Jump to content
Dogomania

Agnie Koty

Members
  • Posts

    3948
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnie Koty

  1. i ta kocia księżniczka też szuka domu , jest cudooooowna.... A ja nie moge jej zatrzymać, :placz: :placz: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img526.imageshack.us/img526/8568/s5000796mf6.jpg[/IMG][/URL] Shot at 2007-07-04
  2. w jeszcze jednym ujęciu.... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img526.imageshack.us/img526/1118/s5000667go8.jpg[/IMG][/URL] Shot at 2007-07-04
  3. ten koci chłopaczek najpilniej potrzebuje domu! [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/3858/s5000666wk5.jpg[/IMG][/URL] Shot at 2007-07-04
  4. oczywiście, ze nie możemy wsadzać wszystich do jednego worka, Puchatku.
  5. Właśnie wierszyk. Finis coronat opus, :evil_lol: . I Panny Okruszkówny eksmituj ze swojego podpisu, :lol: .
  6. a już żeby mnie całkowicie dobić zadzwoniła do mnie znajoma pani kociarka /szalenie sympatyczna osoba/ z prośbą zebym absolutnie nie oddawała kociaków żadnym młodym dziewczynom. Bo one je męczą a potem wyrzucają. NIe wiem czy są to jakieś nowe zwyrodnialczynie, poprzednie o których słyszałam zostały objęte jakims programem resocjalizacyjnym ale i tak nie uwierzę w ich poprawę.:-(
  7. oczywiście wszystkie moje koty się obraziły....
  8. naprawdę nie wiem co robić. najchętniej zabrałabym tego maluszka co jest z kocią mamą do siebie. Ale p.Helena mnie udusi bo kocica będzie rozpaczać.... I oczywiście będzie to moja wina. I za tydzień mogłybyśmy ją ciachać. Siostrzenicy nie ma, nie mam zatem zdjęć.
  9. taaak, szara śliczna kociczka i kawaler z białym żabocikiem i skarpetkami. zdjęć nadal nie mam, :-( . Szara koteczka była dziś u mojej przyjaciółki w domu ale babcia się nie zgodziła.... Choć babcia dokarmia koty działkowe to nie było siły żeby ją przekonać.
  10. i tak oto historyja zakończyła się szcześliwie...:lol:
  11. najmilsze dwa koty jakie przygarnęłam /jeden za TM/ to były dorosłe koty. Miałam poważne opory przed tą pierwszą adopcją /rozterki w zasadzie/ a potem wynik przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. :lol: Szarlotko, Ty dziewczyno też trafisz na kogoś.
  12. dobra, białasek pojechał. Byłam z nim i jego nową właścicielką u wetki, dostał jeszcze zastrzyk na drogę. Pojechał chłopaczyna zacząć nowe życie niedaleko Grodziska.... Zostały jeszcze dwa. I mamusia... Aha, pani Gosia wypatrzyła go na zdjęciu w piekarni na deptaku, :evil_lol:
  13. ale ja przebiegła jestem i zwykle ogłoszenia umieszczam pod jakimś zadaszeniem. Sprawdzałam u mnie na domu, w porządku jest. Biały kociak jest przecudowny, tak lgnnie do człowieka, uwielbia się łasić.
  14. Jakieś szczegóły? :evil_lol: Boże, ale sie cieszę! Kurcze, jeśli już robimy galę oskarową i sobie dziekujemy to dla Ciebie Mysiu największe podziękowania!:loveu: Za to, ze je wypatrzyłaś.:loveu:
  15. Taaak, ale wiesz, ze niedoświadczeni kociarze mają opory przed adopcją dorosłych kotów, niestety.
  16. czekej, jak ona się dopucuje to dopiero będzie kocia księżniczka!:evil_lol:
  17. Mam nadzieję że się nie rozpłyną. Biały zdecydowanie odżył po antybiotyku, Alleluja! Ale i tak jest spokojniejszy niż szara koteczka. To ona jest prowodyrką zabaw i wędrówek po kuchni. Ładnie jedzą, ładnie paskudzą, tylko nikt nie dzwoni. Ten kociak, który został spędza mi sen z powiek. Boże w niebiesiech, żeby coś ruszyło! Jutro postaram się go odpchlić.
  18. porozwieszałam trochę ogłoszeń, tych zmodyfikowanych. może ktoś się trafi. Zapytałam w znajomym zoologicznym o nową Pańcię puchatego kotka, :evil_lol: . Powiedziano mi, że lepiej nie mógł trafić. Oby los okazał się łaskawy dla pozostałych maluchów. Wieczorową porą wyruszam znowu z ogłoszeniami, zapuszczam się dalej....
  19. wiesz, ta kicia ze złamaną łapką jest żywsza i bardziej sprawna motorycznie od swojego braciszka. Wczoraj zeskoczyła z wersalki, tego że miała wypadek prawie nie widać...
  20. Jola, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości, :evil_lol: . Postaram się ją ciachnąć, wetka też jest chętna, i co ważne, mamy jeszcze fundusze z gminy na takie ekscesy.
  21. Ale pomimo zrzędzenia i narzekania i tak p.Helena jest kochana,:evil_lol: .
  22. No niestety. Albo szukamy domów dla kociaków albo je zostawiamy na pastwę losu. Wierzę, że kotka cierpi. Jednak za kilka tygodni ona je zostawi żeby oddawać się uciechom cielesnym z jakimś kocim amoroso. Koty zostawały odbierane stopniowo, złamana łapka, zaropiałe oko, to były priorytety. Ten co został przełazi przez oczka siatki i w każdej chwili może być zabrany przez jakiegoś czuba. Pani Helena nie rozumie, że kotu można znaleźć nowy dom, wiem, że ona zostawiłaby je tam i dokarmiała. I płakała nad ich losem. Ja mam nieco inne metody, khe. Pani Helena jest też przeciwna sterylizacji tej kotki , chce podawać jej tabletki. Co ciekawe, nie miała nic przeciwko kiedy wetka wysterylizowała jej kocury, :evil_lol: .
  23. [quote name='Figa Bez Maku']No więc ....co do kociąt...to jest bardzo mglista nadzieja na jeden domek...koleżanka Madzi ( obecnie przebywająca na obozie) ..ta co bała się psów:diabloti: ......chciała mieć kotka...mama się zgodziła. Kłopot w tym ,że Julia była(?) uczulona na koty...teraz podobno robiła testy ( bo bardzo chce kicię) i wyszło ,że już nie jest uczulona...ale trochę mam obawy , co będzie jak się okaże ,że jednak jest uczulona?[/quote] Haniu, ale wiesz, że u mnie 100% satysfakcji....:oops: A ta kociczka z łapką po złamaniu jest przepiękna, słodka. I wyrośnie na śliczną kotkę.
  24. biala kocinka dostała dziś antybiotyk na to oczko i cosik na wzmocnienie co mam podawać w domu. Aha, kotki są już kuwetkowe...
  25. ciekawe czy jej to zostanie do końca życia... Te kontrowersyjne upodobania kulinarne...
×
×
  • Create New...