w góre mała ....
Mam wieści o suni
Okazuje sie, że pomieszałam wszystko :)
Sunia owszem miała uszkodzoną miednicę, ale jest to dawny uraz i trafiła z nim już do schroniska.. Jednak ta łapka, która jej krwawi jest o tyle groźna, że jeśli ona nadal będzie sobie ją rozwalać, to wda się zakażenie i będzie trzeba amputować...
A jeśli idzie o łapkę:
Ona w niej nie ma czucia, odruchy poprawcze są zaburzone i dlatego, zamiast stawiać łapę na spodzie "stopy" to stawia na jej grzbiecie i przez to rozwala sobie łapkę.... Czucie głębokie pomału wraca, ale jest na razie zaburzone i po to potrzebna jest rehabilitacja, zeby masować jej tą łapkę i przywracać odpowiednie krążenie...
Sunia jest bardzo żywiołowym psem i kiedy widzi ludzi czy inne psy to zapomina jak ma stawać na łapce i dlatego wciąż ją sobie rani....