Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81636
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    316

Everything posted by elik

  1. Śliczna sunia i widać, że dobrze się czuje w DS :)
  2. Zgodnie z umową zrobiłam przelew na kwotę 100 zł za pobyt Huzara w hotelu za okres 1-15.03.br. Następny przelew na kwotę 80 zł za okres 16-31.03 będzie zrobiony 31.03.br.
  3. [quote name='betkak']Witaj elik Nic nie szkodzi to zrozumiałe;-) A ja tak się zastanawiam czy Ben potrzebuje tych szelek, on już ładnie spaceruje, jak uważasz?[/QUOTE] Przydadzą mu się na pewno. Mimo wszystko Ben to nadal strachliwy psiak i jakieś nagłe zdarzenie, odgłos mogą go spłoszyć i wycofując się, może się uwolnić ze smyczy. Szelki dają większą gwarancję, że psiak nie uwolni się tak prędko. Gdy spacer odbywa się na terenie zamkniętym, to uwolnienie się psa nie stwarza zagrożenia ucieczką, ale przecież przyjdzie czas, że Ben wypłynie na szersze wody i kto wie, może będzie mieszkał w mieście, gdzie o różne nagłe zdarzenia nie trudno. Lepiej, żeby szelki były pod ręką, gdy adopcja stanie się faktem :)
  4. Ben zakwaterował się w kuchni, a ten pokój zajął Huzar. Dla tych, którzy nie mają linku do wątku Bena. Tu jeszcze Ben, ale z tego pokoju i wersalki korzysta teraz Huzar [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-kRHqkrfDDL8/UwthID_jhlI/AAAAAAAAGVM/d7nSBa-OQ_A/w640-h480-no/zdjecie-0008.jpg[/IMG]
  5. Igor, piękne imię, niech i Twoje życie będzie tak piękna, jak to imię. Myślę, że życie koleżanki Igora/Vigo nabierze przy nim wigoru ;) Dzięki za super fotki.
  6. Tak mi przykro. Zapomniałam zostawić szelek dla Bena :( Było tyle spraw przy przekazaniu Huzara dohoteliku, że zupełnie zapomniałam o szelkach dla Bena. Wyślę je jutro z samego rana pocztą priorytetową. We wtorek, najpóźniej we środę Ben powinien je mieć. Przepraszam.
  7. [quote name='Malgoska']Czyli każdy pies bedzie miał osobny pokój z wersalka?[/QUOTE] Dokładnie tak z tym, że Ben mieszka nie w pokoju, a w kuchni :) Wiedział gdzie się zakwaterować. [quote name='betkak']Tak, Huzar został odpchlony, tabletki na pasożyty wewnętrzne też mamy. Za 2 tygodnie szczepienie. Jeśli chodzi o kastracje to wet mówił, że w 100 się zmieścimy[/QUOTE] To świetnie :) Dzięki. Kastracja to dopiero na końcu, 2 tygodnie po szczepieniu.
  8. [quote name='Ayame Nishijima']...Na razie głowa mi strasznie nawala, muszę chwilę odpocząć...[/QUOTE] Mnie też czerep nawala :( [quote name='Ayame Nishijima']...AAaaa... Odnośnie przejazdu, mój TZ powiedział, że nie zbiedniejemy za bardzo i kazał zostawić resztę na koncie Huzara.[/QUOTE] [CENTER][COLOR=#800080][SIZE=3]To bardzo ogromniście dziękujemy w imieniu Huzara za całokształt :buzi::Rose: :iloveyou:[/SIZE][/COLOR] [/CENTER] Jako, że i ja czuję się nie najlepiej, sprawy finansowe Huzara zostawiam na jutro. Jutro uaktualnię jego finanse. Acha, co do finansów muszę jeszcze powiedzieć, że umówiłyśmy się z DT, że wpłacimy teraz a konto 100,- zł, a resztę po zakończeniu miesiąca i tak już będziemy regulować należność za hotel - co 1/2 miesiąca.
  9. [quote name='paula_t']Najgorsze jest to, że nie mamy żadnych zdjęć...elik, jakiej wielkości jest mamusia? a szczeniak? ile plus minus szczenior może mieć?[/QUOTE] Mamuśka malutka sunieczka wysokości jamnika, ale krótsza. Szczeniorka też będzie malutką sunią. Obie maja piękna czarne ubarwienie. Czarne bez podbarwień, czarne jak sadze :) Nie umiem oceniać wieku tak małych psiaczków, ale myślę, że ze 2 miesiące to na pewno już ma. Malutka jest płochliwa, ale garnie się do człowieka. Z ciekawością podbiegła na maleńkich łapinkach, żeby powąchać moją rękę. [quote name='betkak']Huzarek właśnie miał robiony przegląd, psiak ma ok 3 lat, zarówno Huzar jak i Ben mają już swoje książeczki, wszystkie specyfiki też już mamy, aha Huzar waży 32kg.[/QUOTE] Dzięki, że nie zapomniałaś o książeczkach. No to wagę sobie Huzar ma niemałą :) Czy Huzar został odpchlony i czy pastylki na robale wet zostawił ?
  10. [quote name='Ayame Nishijima']No i stało się. Vigo ma nowy domek. ...... Mimo to poczekajmy jeszcze ze świętowaniem.[/QUOTE] No to Igorku vel Vigo wszystkiego dobrego na nowej drodze życia :) A zdjątka zrobiły ?
  11. [quote name='ewu']W dzień w lecznicy( dopóki jest czynna) a potem u mojej sąsiadki w domu bo u mnie są 4 psy , które by go wykończyły ujadaniem... Jutro o 8 rano jedziemy znowu do lecznicy. Gosia ( moja sąsiadka) zawinęła Orzeszka w kocyk i kotek leży sobie na kanapie. Co godzinę dostaje do pyszczka conva. Miziają go też żeby się czuł bezpiecznie w towarzystwie ludzi, nawet leciutko pomruczał dzisiaj....Walczymy o niego z całych sił...[/QUOTE] Walcz Basiu, walcz. Bidusieczek maleńki. Myślę, że jeśli już tyle wytrzymał, to przetrzyma. Oby tylko nie trutką na szczury się struł :(
  12. [quote name='paula_t']... Kompletnie nie rozumiem tej polityki niemożności robienia zdjęć, no ale cóż, tam multum rzeczy jest nie tak jakie być powinny...[/QUOTE] Już kilka razy mieli bardzo złe recenzje w prasie z dołączonymi zdjęciami i pewnie dlatego taka ich reakcja. pałka pewnie nakazał pracownikowi zakazywanie robienia zdjęć :angryy: [quote name='paula_t']...Pamiętam swoją pierwszą wizytę w Ol....Kilka dni to przeżywałam, nie mogłam do siebie dojść, a tym bardziej nie mogłam zapomnieć tych wszystkich psów, które tam zostały:placz:...[/QUOTE] Wiem co mnie czeka - dokładnie to samo. Nie wiem tylko jak długo :( [quote name='paula_t']...Musimy coś wymyślić w związku z mamusią i szczeniorem, bo to absolutnie nie są warunki dla takiego maleństwa...[/QUOTE] Nic dobrego tam, go nie czeka. Wiemy jaka jest śmiertelność maluchów w schronach. Teraz jest tylko jeden maluch, a nie wiemy ile ich było :( Na moją prośbę sprawdził płeć. Okazało się, że to sunia. [quote name='ajw']... Szkoda tych, które musiały tam zostać... szkoda :([/QUOTE] Wielka szkoda. Myśl o nich nie da mi spokoju prze wieeeeele dni. Może uda się choć dzieciaka z mamą wydostać.
  13. Wreszcie jestem i bardzo proszę wszystkich o wybaczenie, że tak długo trzymałam Was w napięciu. Byliśmy juz na obwodnicy kraka i zadzwonił telefon. Myślałam,że to któraś z Was nie może się doczekać wiadomości o Huzarze. Nie, to był pan stolarz, który wykonuje mi wszystkie meble do nowego mieszkania i co jakiś czas, bez wcześniejszej zapowiedzi wpada z jakimś meblem. Nie dzwoni wcześniej bo wie, że zawsze ktoś jest w domu więc tylko na godzinkę przed dzwoni i mówi,że przyjeżdża. Tak było i dzisiaj. Nie mogłam mu powiedzieć, żeby nie przyjeżdżał, bo on ma warsztat w rzeszowskim i tam robi i po kilka mebli przywozi i montuje. Zdążyłam wydać tylko zupę i gość już zjechał. Wyszedł godzinę temu, ale musiałam podać jeszcze drugie danie. Dopiero teraz jestem do Waszej dyspozycji. Jak wiecie, Huzar jest już w hoteliku. Żeby Was jak najszybciej powiadomić o rozwoju akcji, prosiłam agnilas, żeby napisała na wątku, że Huzarek jest już z nami w samochodzie i jedzie po nowe życie. Huzar okazał się być bardzo sympatycznym, nieco wystraszonym psiakiem. Pomimo kilku stresujących go sytuacji, jak np. wsiadanie do samochodu, a pojem jazda, nie okazał cienia agresji. Na odchodnym podlał kilka przedmiotów na placu przed schronem. To samo zrobił na przywitanie podwórka w hoteliku. W hoteliku czekał na nas komitet powitalny w osobach Pani Beaty Jej suni i Bena :) Huzar jest większym psem niż wydawać by się mogło za zdjęcia. Przynajmniej ja oceniałam go na mniejszego niż jest w rzeczywistości, a jest psem dużym. Na szczęście nie jest wychudzony. Jest, a raczej był, bardzo brudny, śmierdzący z dużą ilością łupieżu. Po zębach i ogólnym wyglądzie sądząc, wg mnie ma pomiędzy 2, a 3 lata. Wet określi chyba z większą dokładnością. Schron nie wpłynął źle na jego psychikę, a przynajmniej na razie nic złego w jego zachowaniu nie zauważyłam. Jest ciekawski, jak na młodzieńca przystało, ale nie ciągnął zbyt mocno na smyczy. Zwiedził podwórko i chyba był zadowolony, bo od czasu do czasu merdał ochoczo wysoko uniesionym ogonem :) Przycupnął na kolanach kucącego TZ pani Beaty, nie reagował, gdy dziecko kombinowało coś przy jego sierści. Prosiłam Panią Beatę, żeby na razie tylko odpchliła Huzara i poczekała, że postawi na podwórku kilka kopczyków. Jeśli okaże się, że nie ma problemu z wypróżnianiem się, wtedy niech go odrobaczy. Szczepienie p/wściekliźnie za dwa tygodnie po odrobaczeniu. Zaproponowałam żywienie Huzara suchą karmą i gotowanym od czasu do czasu. Sucha karma pozwoli utrzymać w dobrym stanie jego super piękne, bieluteńkie zęby. Huzar dostał do zamieszkania pokój z wersalką do wyłącznej na razie dyspozycji. Na razie nie kupiłam mu ani szelek, ani smyczy, pożyczyłam swoje. Zdjęliśmy wymiary i kupię mu dopasowane do niego szelki i odpowiednią do nich smycz. Kupię w internecie wskazując hotelik jako adres odbiorcy. Czy akceptujecie taką opcję ? Pobyt w schronie był niezwykle przykrym przeżyciem. Gdybym tylko mogła, zabrałabym wszystkie psiaki, a w pierwszej kolejności mamcię z dzieciakiem :( Miałyśmy w planie zrobić zdjęcia choćby kilku psiakom, ale pan skutecznie nam to uniemożliwił. Zanim weszłyśmy za ogrodzenie stwierdził, że nie wolno robić zdjęć. Wręcz zażądał, żebyśmy mu oddały telefony komórkowe. Oczywiście pozostawiłyśmy to naiwne żądanie bez reakcji. Miałyśmy nadzieję, że jednak ukradkiem uda się choćby kilka psiaków obfocić. Niestety facet cały czas trzymał się z dala za nami, tak żeby mieć nas wszystkich na oku. Bałyśmy się, że jak zauważy, że robimy zdjęcie, to nas wyrzuci i nie pozwoli zabrać Huzarka. Huzara przywitałyśmy jako pierwszego, bo był w boksie najbliżej wejścia. Nie okazałyśmy jednak zainteresowania nim. Udawałyśmy, że dopiero wybieramy psa. Miałyśmy nadzieję, że uda się zrobić zdjęcia. Niestety nic z naszych planów nie wyszło :( Jest kilka bardzo adopcyjnych psiaków. Dwa, może trzy zwróciły moją szczególną uwagę. Dwa, śliczne: jeden trikolorek, a drugi jamnikowaty brązowy kudłaty psiak i prześlicznych oczach. Trzeci psiak to biało czarny mocno zbudowany samiec mocno astkowaty, a może i astek (nie za bardzo znam tą rasę). Niestety wyglądał na chorego :( Jeszcze jeden psiak wydawał się być niezbyt zdrowy. Podłoże w jego boksie było bardzo mokre, a u pozostałych psiaków było sucho. Czyżby miał biegunkę ? Biegunka w schronie to prawie wyrok :( Poza tym ten psiak był bardzo głodny. Zjadł całą karmę, jaką miałam w kieszeni. Inne psiaki nie wykazywały zainteresowania. I to by było na tyle. Jeśli coś Was jeszcze interesuje, to proszę pytajcie. Ania mam nadzieję włączy się do opowiadania co i jak. Ja na razie spadam, muszę odreagować stres poschroniskowy. Kilka psów skutecznie zamuli mi mózgownicę na dłuższy czas. Niestety nie będą to pozytywne retrospekcje :( Acha chciałabym bardzo gorąco podziękować TZowi Ayame Nishijima, który bezpiecznie, komfortowo i bezstresowo obwiózł Anię68 i mnie swoją super wygodną bryką. Jako częściowy zwrot kosztów przekazałam Mu 60,00 zł - taka kwotę wymienił na początku trasy. Potem jednak, już pod koniec trasy okazało się, że niezbyt dokładnie ocenił długość trasy, myrdnął się tylko o 100 km :evil_lol: Poprosiłam, żeby po dojechaniu do domu odczytał dokładną już ilość kilometrów i podał prawidłowy koszt przejazdu. Czekamy :) Znacznie wydłużyła sie trasa wskutek konieczności pozbierania i odwiezienia po akcji Huzar, cioteczek w osobach ania68 i ja. Mieszkamy jednak w znacznie oddalonych od siebie miejscach. [CENTER][COLOR=#800080][SIZE=2] [/SIZE][/COLOR][COLOR=#0000cd][SIZE=2]Myślę, że mogę w imieniu nie tylko swoim, ale i ania68 podziękować Mu za obwiezienie nas i Huzara w bardzo miłej atmosferze[/SIZE][/COLOR] :Rose::Rose::Rose: [/CENTER]
  14. [quote name='Romina_74']Dziewczyny nie demonizujcie proszę. Pies ma kaganiec maksymalnie 20 minut dziennie i to nie w jednym ciągu. To są dosłownie momenty i to konieczne. A gdzie tam jeszcze do wysokich temperatur i ziajania. Czasami obserwuję tendencje do przesadzania ;-)...[/QUOTE] Nie ma się co unosić. Nikt tu nie demonizuje, ani nie przesadza. Nie było wiadomo, że to tylko na krótki czas, a poza tym zauważ, że pisałam o letnich upałach, a nie o obecnych temperaturach. Ja byłabym wdzięczna, gdyby ktoś podpowiadał mi ważne wskazówki, nawet gdybym o tym wiedziała.
  15. [quote name='ewu']Meffik wyprany, reszta psów też żeby było sprawiedliwie:) Spryskany olejkiem norkowym, wyczesany, przystrzyżony w niektórych miejscach, śpi i mnie nienawidzi:x:evilgrin:Jak można taką krzywdę zrobić psu;):lol: Musiałam się trochę wkupić ciasteczkami wątrobianymi , może mi wybaczy:)[/QUOTE] No tak Ciociu, jak sie psu krzywdę zrobi, to trzeba to potem odkupić ;) [quote name='ewu']Z kotikem nadal źle...:-( Jutro znowu prę godzin kroplówki. Wspierajcie go dobrymi myślami....[/QUOTE] Ciągle wspominam biedaczka i dobrze mu życzę :) Musi być dobrze !
  16. A oto i Big Ben I [CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-njoHQpdMU0s/UxEJCo3zq2I/AAAAAAAAGW4/EXWySD469yU/s640/zz.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-qFOTKomiL44/UxEJCvOb-MI/AAAAAAAAGW8/nTE9Ldpp4b0/s640/zzz.jpg[/IMG] [CENTER][CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Gf-dW_PdQ8E/UxEJCsY5-NI/AAAAAAAAGW0/dE7qe2ySyoE/s640/zzzz.jpg[/IMG] [/CENTER] No i jak się Wam podobam ??? [/CENTER] [/CENTER]
  17. [quote name='Marycha35']Hi, hi, powiedziała IDEALNA SKARBNICZKA:):):);) BUUUUZI!!!!![/QUOTE] No co, no co, no co ja Ci zrobiłem, że siem przezywasz :placz: Buzi, buzi, buzi Edit Marysiu skocz do Bena, zara bedom focie ;)
  18. [quote name='Marycha35']Aaaaaaa, to insza inszość;) Trzymaj się psiaku dzielny:)[/QUOTE] Na wszystko przyjdzie kolej we właściwym czasie. Na razie muszę się doprowadzić do porządku i wtedy pomyślimy ;)
  19. [quote name='Marycha35']Podwójne brawo i huraaaaaaaaaa:) Huzarze, damy tylko brak;)[/QUOTE] Spoko, będzie i dama ;) [quote name='ania75']Powodzenia Huzarku :multi:[/QUOTE] Dziękujemy w imieniu Huzara :)
  20. [quote name='Ayame Nishijima']... Z czasem Ben może próbować wracac do poprzedniego zwyczaju i trzeba miec na to oko...[/QUOTE] Mam takie same przemyślenia. Ben nie od początku pokazywał charakterek. Dopiero jak się "zadomowił" pokazywał co potrafi.
  21. [quote name='Ayame Nishijima']A ja własnie pomyślałam, ze jutro już nie będzie Bezimiennym :) I to też jakis taki fajny, optymistyczny akcent w całej tej sprawie. Chyba dziś nei zasnę...[/QUOTE] Tak, psiaczek już dzisiaj dostanie swoje własne imię na dobry początek :)
  22. [quote name='agnilas']alez ja sie stresuję. im bliżej soboty tym bardziej sie denerwuję. czekam na wieści od was. jak tam jest w tym hotelu. jacy to ludzie? tak sie czuję jak bym powierzyła wam swojego psa. wierzę ze podejmiecie dobra decyzję, ze ise uda wszystko od początku do konca. żaluje ze samam nie moge wźąć tego psa ale nie dala bym rady. bede tez szukała mu domu. no spadam mam duzo pracy a siedzę na dogo i myślę. wolałbym działać to bym się tak nie stresowała[/QUOTE] Najwyraźniej jesteś kobietą czynu :) Przypilnuj spokojnie remontu domu, a my postaramy się załatwić wszystko jak najlepiej się da i zdamy relację możliwie jak najszybciej. Zdajemy sobie sprawę, że będziecie czekały na wiadomości z placu boju ;) Zaglądnij do skrzyneczki, odpisałam na PW.
  23. [quote name='agnilas']jeszcze jedno pies jak jest dlugo w schronisku to moze mieć juz taka deprache ze nie wychodzi z budy i nie widac go w boksie. ....trzeba sie dobrze przyjrzec troche wolac na rózne sposoby zeby zaczęły biegac ruszac sie to je widac. im wrażliwszy im spokojniejszy pies to go trudniej znaleść w tym motłochu[/QUOTE] Nie damy się pozbyć. Zrobimy wszystko, żeby psiaka wydobyć Jesteśmy zdeterminowane Waszym zaangażowaniem, chęciom pomocy psiakowi i nadzieją na to, że uda się nam wspólnie podarować mu kochających Opiekunów.
  24. [quote name='betkak']Ben jest ciekawy wszystkiego, na tak dużym dla niego terenie wszystko chciałby ogarnąć w jednej chwili, z obroży łatwo się wyśliznąć-szelki są dla niego bezpieczniejsze.[/QUOTE] Aaaaa tak, całkowita racja :)
  25. [quote name='Nette']... Mam tylko jedną uwagę - mam nadzieję, ze nie zostanę źle odebrana. [B]Kaganiec, który nosi Frędzelek jest kagańcem weterynaryjnym, przeznaczonym do używania w czasie zabiegów. Zupełnie nie nadaje się do użytku codziennego, ponieważ [COLOR=#ff0000]nie pozwala psu ziajać, a więc uniemożliwia mu wymianę cieplną.[/COLOR] Pies się bardzo męczy w takim ustrojstwie, zwłaszcza kiedy biega.[/B]...[/QUOTE] To bardzo cenna wskazówka, proszę nie lekceważcie tego, bo przy wysokiej temperaturze latem, psu może grozić przegrzanie :(
×
×
  • Create New...