wspaniala rodzina jestescie :)
to rzadkosc, by cala rodzina byla wrazliwa na cierpienie zwierzat, na podroz do schronu w zamiec, przeciez mogl poczekac - powiedzialby inny, by wszyscy sie zgadzali na kota w poscieli...
i moja koteczka ze mna sypia, zawsze tak, by mnie czuc pod soba, byc w kontakcie, przez co spie bardzo czujnie, by jej nie przycisnac, czasami budze sie cala scierpnieta, ale uwielbiam zywe termoforki na sobie :)
kroliczka tez mialam, Zuzie, ktora okazala sie Zuzkiem, w sierpniu mina dwa lata jak odszedl [']
mial prawie 8lat, nie chorowal, ktoregos ranka siostra znlazla go martwego.. :(