-
Posts
2398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by karina1002
-
No i znowu zdjęcia. od kiedy Pytia załapała, że zabawa z psem innym to też niezła sprawa, czyni to codziennie. Ba, nawet sama zaczepia :) [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/7579/obraz532tg5.jpg[/IMG] tak to teraz u mnie wygląda, mam trzy sępy: [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/9720/obraz533cz4.jpg[/IMG] Sprawdzę o co chodzi z tym drzewem, ze Marley cały czas się wydziera: [IMG]http://img182.imageshack.us/img182/1054/obraz538eb9.jpg[/IMG] A tu se Pytia przypomniała stare, dobre czasy ze schroniska i se wykopała małe cóś i w tym się ułozyła :) [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/4610/obrazcb9.jpg[/IMG]
-
Prawda, wszystkie szczeniaki ode mnie są w swoich nowych domkach. Najbardziej pokochałam Rabana i się cieszę bardzo, ze trafił do tak fajnego domu. Oczywiście zrobiłam zdjęcia pożegnalne: [B]Kinga[/B], imię Raban zostaje :) więc jesteś mamą chrzestną :), [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/9589/obraz529vm4.jpg[/IMG] [IMG]http://img242.imageshack.us/img242/3060/obraz528cc6.jpg[/IMG] Na pewno będzie ima dobrze w nowych domkach :) I jedno zdjęcie z kojca: [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/7036/obraz531cn6.jpg[/IMG] Już zjedzone :). Żyję, więc to były kanie :)
-
I odpoczywają wczyscy po zabawach: [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/3945/obraz544cb8.jpg[/IMG] [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/5360/obraz545wy3.jpg[/IMG] [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/1149/obraz547kg6.jpg[/IMG] [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/1558/obraz548ec7.jpg[/IMG][URL="http://img201.imageshack.us/img201/1558/obraz548ec7.jpg"][/URL]
-
Popatrzcie jak jest sliczny: [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/7862/obraz539kx6.jpg[/IMG] [IMG]http://img242.imageshack.us/img242/6199/obraz540wu1.jpg[/IMG] NAwet już się bawi z Jonatanem: [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/2430/obraz541wb2.jpg[/IMG] [IMG]http://img242.imageshack.us/img242/4831/obraz542xs7.jpg[/IMG] [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/1268/obraz543pc0.jpg[/IMG]
-
Obiecane zdjęcia: pierwsz noc w domu: [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/6255/obraz526ug8.jpg[/IMG] [IMG]http://img244.imageshack.us/img244/4092/obraz530jy8.jpg[/IMG] [IMG]http://img78.imageshack.us/img78/3084/obraz534gd1.jpg[/IMG] koty cały czas jeszcze gania, choć już dwa razy po pysku oberwał :): [IMG]http://img78.imageshack.us/img78/5442/obraz536jd6.jpg[/IMG] [IMG]http://img78.imageshack.us/img78/9568/obraz537ev0.jpg[/IMG]
-
Czarodziejko, szczeniaki schodzą :evil_lol: Ja już swoje wszystkie wyadoptowałam :) więc uszy do góry. Tylko, ze tak na prawde alby je adoptować musza miec z 8 tygodni. Do tego czasu na bank osiwiejesz :)
-
Marley to wulkan energii ale pozytywnej. Można z nim wszystko zrobić (czyt. nauczyć) bo na dzień dzisiejszy to chłopak nic nie umie (tzn. już umie siad :)). Ale łapy nie podaje. To straszne, że przez rok nikt go nawet głupiego siad nie nauczył. W sobotę byliśmy jeszcze raz u szkoleniowca w grupie samców rocznych i test przeszedł pozytywnie. Jest super psem do nauki. Nie jest agresywny i w ogóle jest naj naj naj. Jest bardzo dobtym materiałem na szkolenia, dlatego taka jedna fundacja się zastanawia czy go nie weźmie do pracy z dziećmi itd. Dadzą odpowiedź we wtorek. Jeżeli Fundacja się nie zdecyduje, to jest jeden obserwator, który ma chęc na labka. Więc kfietelki nie przejmuj się, będzie dobrze. Oddamy go tylko do dobrego domu. Marley to wulkan energii. Szybko się dostosowuje, szybko się uczy. Bardzo lubi wodę i bardzo lubi bawić się piłeczkami. Na początku nie chciał oddawać i potrafił biegać z piłką w paszczy przez 15 minut. Ale już powoli oddaje, bo wie, że oddanie to nie koniec zabawy :evil_lol: . Zaraz wkleję parę zdjęć :)
-
Kasie, to jest Marley: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75200[/URL]
-
[quote name='kinga']Pytia rules :diabloti: gdyby nie ona - pogrążylibyście sie w strasznym, niewyobrażalnym chaosie... :stupid:[/quote] Tez tak myślę. Pytia staje na środku korytarza, wyszczeka się na wszystkich po kolei i idzie się położyć po dobrze spełnionym obowiązku :evil_lol: .
-
Pytia czuje się już głównym zarządca domu i pilnuje porządku. Od razu ustawiła czarnego labradora i cały czas mu tłumaczy jak wszystko w domu funkcjonuje. A mianowicie: - nie można jeść z misek kotów, bo to są miski kotów i tylko [B]ona[/B] może je potem wylizywać - nie można jeść z [B]jej[/B] miski !! (co pani zrobiła, bo nie miałam trzech, więc najpierw zjadła Pytia i Jonata, a potem Marley dostał w misce Pytii - oj nie podobało się to, nie podobało :)) - nie można się kłaść na [B]jej[/B] kanapy, bo tą są [B]jej[/B] kanapy (no ale w trzech miejscach na raz leżeć nie może więc ma problem:evil_lol: ) - każde nowe [B]posłanie[/B] [B]musi sprawdzić[/B], czy wygodne :evil_lol: co powoduje że osobnik Marley już całkiem głupieje, bo nie wie gdzie się ma położyc: na kanapę nie wolno, bo wark; na jej posłanie nie wolno, bo wark; i na swoje nie wolno??:crazyeye: - musi sprawdzić czy na pewno Jonatan wszystko zjadł :evil_lol: . Trochę to głupio wygląda, bo Jonatan je baaaaardzo szybko, po czym stoi nad Pytią, bo on też musi sprawdzić czy Pytia wszystko zje. Jak Pytia zje, to Jonatan sprawdza czy coś nie zostało przez przypadek u Pytii a Pytia sprawdza u Jonatana czy cos nie zostało. Teraz doszedł Marley, więc jest o jedną miskę więcej do sprawdzania :loveu: - ogólenie nie należy lecieć do kotów, bo koty i psy to jedna rodzina i można zaliczyć wark za zbliżanie się do kotów :) I co Wy na to?
-
Na jutro jestem umówiona na oddanie Rabana :) Więc zostanie mi jedna sunia w kojcu, Gaja, która ostatnio zaczęła zwiedzać wioskę i zmyka mi na pół godziny :mad: (muszę ją chyba zacząć na smyczy prowadzić na podwórku:mad: ) i 4 ........... jeszcze nierozwinięte [B]kanie[/B] :loveu: . Tylko [B]dlaczego[/B] musiały wyrosnąc [B]w kojcu[/B] ?? :shake:
-
No więc jestem. Po pierwsze primo ;) , Marley spał w domu i też teraz został w domu z Jonatanem, Pytią i dwoma kotami. Mam nadzieję, że koty i dom przeżyją :evil_lol:. Wczoraj jak wpuściłam do domu, trochę się pobawili i poszli spac. Marlejowi przeszło gwałcenie Jonatana, jeszcze się trochę szamocą ale nie za dużo. Więc zostawiliśmy ich wszystkich na pół godziny, jak wróciliśmy każdy sobie spał gdzie chciał. W nocy tez nie było żadnych problemów, więc chyba się dogadały. po drugie primo ;) : O 18 byliśmy u szkoleniowca i .......... Marley jest super:multi: . Lubi się bawić, lubi ćwiczyć, nie jest strachliwy, jak go przywiązałyśmy do słupka i ćwiczyliśmy z innymi psami, grzecznie siedział bez szczekania i rzucania się. Pani szkoleniowiec rzucała obok butlą plastikową wody - zero dziwnych ruchów, reakcji. Super pies po prostu. Młody, niewylatany labrador. Dziś pójdziemy jeszcze raz na 18 gdzie będzie grupa rocznych psiaków i zobaczymy jak się zachowuje z większą grupą. Nie zna komend ale to i dobrze, bo nic nie jest zepsute. Wygląda jakby był wyrośniętym szczeniakiem ale jest chętny do pracy więc można go wszystkiego nauczyć. Dziś rano byłam z nim u weterynarza. Łzawią mu oczy, więc ma krople do oczu, jutro go odrobaczę. Więcej nic nie stiwrdzono. No, może że trochę przychudy ale przy jego aktywności to sie nie dziwię :)
-
[quote name='Diegula']Ten psiak to zarówno z wyglądu jak i zachowania ( wnioskuję z opisu) bez wątpliwości labek. Chętnie bym go wzieła do siebie ale nie mogę:-(,,bo mam już jednego takiego rozrabike, a dwa urwisy w kawalerce to by dopiero narobiły no i oczywiście z dwoma kotami do spółki. To piękny pies, oby jak najszybciej znalazł swój domek![/quote] Piękny i dlatego bardzo mi go szkoda, ze został na zewnątrz. Mam nadzieję, ze nie zwieje Bo poprzedni DT mówił, ze przegryzł smycz. U mnie przez całą noc nawet się sznurkiem nie zainteresował więc nie wiem o co chodzi. A łańcucha nie posiadam ale dziś kupię na wszelki wielki. On tak na prawdę to [B]prawdziwy labek[/B] - latający, skaczący, chętny do współpracy. Dziś rano tylko patrzył czy coś będziemy robić. Spróbuję dziś z nim trochę popracować to więcej coś napiszę.
-
Czarodziejko, jak wiesz co wet to teoria. Jak to rexowi pomaga, nie ma co się martwić tylko czyścić :) Byle nie było zabiegu.
-
[COLOR=black]Niestety, pani nie zadzwoniła i nie przyszła.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Ponieważ musiałyśmy zabrać go z dotychczasowego DT, wylądował u mnie.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]I nie jest to dobra rzecz, bo labek jest typem dominanta. Ma w sobie nieograniczoną energię. Chce ciągle się bawić, skakać. Niestety chce też każdego "kochać". [/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Pytia ustawiła sobie go od razu. Zaszczekała go, wieć nawet do niej nie podchodzi, a jak podchodzi, to dostaje taki wark, że mu się odechciewa podchodzić. [/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Z Jonatanem jest gorzej. Labek skacze na niego, chce go podporządkować, Jonatan się nie daje, więc zaczynają latać po mieszkaniu, gryźć. Jonatan jest ślepy, więc zaczyna latać po ścianach, bo nie kontroluje się podczas zabawy. Poza tym nie podoba mu się, ze labek chce go ustawić, więc są szczepy. [/COLOR] [COLOR=black]Mam też dwa koty, które on chce obwąchac i wygląda to tak, ze on chce wąchać koty, lata za kotami w domu, za labkiem lata Jonatan i zaczyna się kocioł.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Mimo godzinnego spaceru wczoraj w lesie, labek nie stracił sił. Dlatego wylądował na zewnątrz na długim sznurku. Spał przy schodach. I niestety tak zostanie. [/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Nie mam drugiej budy, nie mam drugiego kojca, więc mam poważny problem. Całe szczęście, ze nie pada i nie jest zimno. Może zostać na zewnątrz.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Po pracy zrobimy dziurę w szopie i w szopie zrobimy mu miejsce - będzie miał mega dużą budę. Zostanie na sznurku bądź łańcuchu jeżeli się okazę, że sznur przegryza.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Moje obserwacje są takie:[/COLOR] [COLOR=black]jest to baaardzo przyjacielski pies ale [B][FONT=Verdana]chce dominować[/FONT][/B], więc dom musi być bez innych zwierząt. Poza tym jego ciągłe skakanie i chęć pokochania wszystkiego jest przeogromna, więc nie wiem czy zasadne nie jest go ciachnięcie. Bardzo lubi biegać, skakać. nie słyszałam jeszcze jego warknięcia czy czegoś w stylu agresji. To jest po prostu [B][FONT=Verdana]Marley[/FONT][/B] i tak go nazwałam.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Poprzedni właściciele zaniedbali całkowicie jego socjalizację. Nie zna komend, ciągnie na smyczy jak czołg, nie ma wyrobionego nawyku patrzenia na Pana i słuchania się go. Ale już wczoraj trzy razy zareagował na imię Marley, zrobił też kilka razy siad. Czyli jest umny, tylko nikt z nim nigdy nic nie ćwiczył. W domu od razu zabrał wszystkie zabawki Jonatana, czyli lubi się bawić. Zabawki oczywiście wylądowały na półce, bo były szczepy.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Więc tak wygląda sytuacja. Zastanawiam się czy go nie dac do hoteliku, ale to i koszt i sens mały, bo nikt z nim pracować nie będzie. Ale jeżeli się okaże, że ze sznurka i szopy nic nie wyjdzie, to to będzie jedyne rozwiązanie.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Chyba, że ktoś [B][FONT=Verdana]da DT[/FONT][/B]. Tylko trzeba pamiętać, ze mój dom to w ciągu tygodnia jego trzeci dom. Więc na niego to też dobrze nie wpływa.[/COLOR]
-
Trzepiąc wyrzuca ze środka ucha to całe bagno. Generalnie nie powinno się psom patyczkami czyścić, bo się to wszystko wciska do ucha zamiast wyjmować, więc się wpuszcza leki, czy płyn do czyszczenia a psiaki same sobie to wytrzepią. Tylko małżowinę trzeba czyścić, bo ten syf się zbiera na niej. U mojej Pytii pomogło, znaczy wytrzepała co miała do wytrzepania :lol:
-
I nie powyciągały???? U mnie w ciągu jednego dnia wszystko znalazło się przed budą :mad: . W związku z tym nic nie mają i tyle :p . Ale jak, nie daj Boże, coś jeszcze do zimy zostanie (w sensie szczeniaki), to coś trzeba będzie wymyśleć.
-
Bobek z głębokiej prowincji został WARSZAWIAKIEM - już jest w domku
karina1002 replied to maria55's topic in Już w nowym domu
[B]Mikona[/B], czy mogłabyś coś więcej napisać? rzuca się na ciebie, jak przechodzisz? Warczy? Szczeka? Daje jakieś inne znaki czy sie od razu rzuca? Bo szczerze mówiąć widzę tu straaaaszną odmianę psa. Wcześniej jadł z jednej miski z kotem, a teraz warczy i się rzuca na wszystko?? Trochę nie rozumiem tego. [B]Maria[/B], ile czasu u ciebie był Bobek? Czy przejawiał u ciebie takie zachowanie? -
Bobek z głębokiej prowincji został WARSZAWIAKIEM - już jest w domku
karina1002 replied to maria55's topic in Już w nowym domu
[quote name='mikona']Witam, Już nie wiem co mam robić. Myślałam, że to jakiś pojedynczy wyskok Negra i spokój ale niestety problem się powtarza. Nie wiem czy to dlatego ze juz się dobrze zaadoptował i pokazuje chrakter .... obecnie nie moge przejsc spokojnie koło psa bo Negro na dziendobry rzuca się jak szalony , czasem nawet na suki. Jest tak za kazdym razem gdy spotykamy jakiegos nowego psa bo do tych które widuje częściej czasem się opanowuje. Najgorsze jest jednak to że znowu wyskoczył z zebami na moją mamę :placz: i niestety moja mama traci juz wiare. Nie pomaga to ze przytulam mame, pokazuje ze trzeba sie cieszyc z jej przybycia, mama karmi go przysmakami z reki, podaje mu miske..... NIC. Jak potraficie mi jakos pomóc to bardzo prosze bo nie chce go oddawać ale nie moge też ryzykowac zdrowia rodziny. pozdrawiam[/quote] A chodzisz na szkolenia (pisałaś, że tak)? Szkoleniowiec powinien ci powiedzieć co masz robić i jak. Zresztą od tego są szkolenia. Czy rozmawiałaś z nim na ten temat? Co on na to powiedział?