o litości.... zabierajac jutro sunke z ligoty , nie interesuja mnie jej papiery , nawet leczyć ja dziewczyna bedzie sama ile zdoła , tu chodzi o psa a nie o kase czy statut prawny..... badz co badz to sa psy bez domne.
Zamiast szastać słowami spojrz tej sunce w oczy i zadaj sobie pytanie czy to miłość do zwietrząt czy wyrachowanie.
Jesli Cie uraziłam to trudno nie bede sie tłumaczyc , takie jest moje zdanie i przy tym zostane.
Żenada!!!!!!
Bo nie ma tego , tamtego , zamiast cieszyc ze suńka zdrowieje ze uratowana to jakies wyrzuty i zale.
To na tyle mojej wypowiedzi następna bedzie o sunce która zabierzemy.