-
Posts
2998 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Apbt_sól
-
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
Apbt_sól replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mosii pamietamy.... -
hehe zwierzatka:evil_lol: boje sie pająkóffff,a lubie węze:) KKupela ma w chałupie 2 ,pytona tygrysiego i sznurówke ale jaki gatunek nie pamietam.Jeszcze ma doga argentynskiego,i ptasznika,papuge i miała 2 skorpiony ale padły nie widadomo czemu.A i jeszcze jest Dudek syn kupeli i jej chlop.To sie nazywa Zoo. Mieli nie zła jazde ,chcieli nakarmić weza bo chlopak od 7 miesiecy nic na ząb nie wrzucił i kupili mu siwnke (to moze makabryczne ale tak to juz jest) i włazuli świnke do terarium,zwykle trwa to kilka sekund i po świni,a tu zonk,waz popatrzył i poszedl szpać .Świnka sie rozgosciała i po zapoznaniu sie terenem połozyła sie koło weza:diabloti: . Rano patrza a świnka dalej zyje ,lize weza razem na polce siedzą,ogólnie zwiazek dobrze sie zapowiadał.Waz swienke olał,gdy świnia zaczeła zabierać sie po kilku dniach za obgryzaie terrarium zastała wyjeta i włozona do klatki. I teraz nastepuje paradoks!!!:diabloti: Bardzo łagodna wrecz tchórzliwa Lena suka DA,pod nie obecnosc włascieli "zaopiekowała" sie świnka i zostały z niej tylko kłaczki i małe ciałko nie pogryzione,....ale umeczone Lenka chciała sie bawić.......... Świnka została pochowana w nalezyty sposób,i od tej pory waz nic nie jadł.Dla Leny została zakupiona śpiewająca swinia typu pluszak-Lena boi sie panicznie wszystkich ryzoni. Moze to troche makabryczne ,ale waz mieszkajacy ze swinka 1 tydziec w terrarium to chyba nie codziennosc. Dodam jeszcze ze Dudek(Szejken) -syn (Olek ma na imie) uwielbia trzymać Lene za ogon i jezdzic na tyłku po mieszkaniu ma nie całe 2 latka i pspecjalnie przznaczone spodnie do jazdy za Lena,suka pozwala wkladac sobie palce do gardła i chcytac za zeby tylko patrzy na Pania znaczaco i jakby mówiła "Prosze wez go no wez powyrywa mi wszystko"jest cierpliwa . Ale sie rozpisałam..............;)
-
[FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen]W psu wzudza to wyzwanie patrzac sie zatwardziale w oczy psu ,jesli trafisz na dominanta wyzywasz go tym na pojedynek.A to właśnie odbierane jest jako agresja...co dla mnie jest mylnym pojeciem. Pies czuje sie nie pewnie i bedzie próbował "przekonać" Cie ze on tu rzadzi. Nie powinno sie psom w oczy zagladać.[/COLOR][/FONT]
-
[FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen]Zrobiło mi się przykro czy przeczytałam 1 post.... Mam 3 psy typu bull ....[/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen]nie boje się zadnych psów boje sie ludzi przez których psy sa dyskryminowane bo my ludzie jestemy temu winni ze tak są odbierane...[/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=indigo]"Kto jest okrutny w stosunku do zwierząt, ten nie może być dobrym człowiekiem."[/COLOR][/FONT]
-
Armin i jego historia przedstawiona jest w watku "prosimy o pomoc" W zwiazku z tym ze właściciel łamie zasady ustalone po wyjaśniu sytuacji ,piesek nie moze tam zostać. Szukamy domku dla Arminka ,ma 1 rok, toleruje koty,dzieci, i inne psy dopóki nie zaczna go atakować. Mamy nadzieje na domek w oklolicach dolnego śląska,wtedy piesek bylby na "oku" ale kazdy domek bedzie dobry pod warunkiem ze pies bedzie kochany i zostanie członkiem rodziny. Arminek nie ma szczęcia już raz stracił domek jego pan poszedł do wojska,co nie oznacza ze nie może byc kochany. Jest łagodnym psem ale próbuje dominować,tak wiec na samym poczatku tzeba ustalic warunki z psiakiem,nie oznacza to ze jet agresywny,bardziej uciażliwy jesli mu sie na to pozwoli. Jest zaszczepiony ksiazeczka aktualna,zawsze sluże radą i pomocą w iare mozliwości. Aemin na alergie drobiowa,czyli nie moze spozywać okarmów zawieracjacych drób. nie jest to zadne obciazeni,piesek ogólnie jest zdrowy i wesoły,jak kazdy pit lubi ,biegać ,piłki i oponki. Arminek czeka na ODOWIEDZIALNEGO właścieciela i kochającą rodzinkę. Wszystkie informacje na temat Armina pod nr.tel. 606-836-331. Armin nie może tam zostać gdyz moze stac mu sie krzywda.!!!!! [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/17/domfiiarmin003kopiadl3mp7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img356.imageshack.us/img356/5923/figazarminem037kopiaek6vu2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/5668/figazarminem025kopiaqv2lp6.jpg[/IMG][/URL]
-
Nieuczciwy Właścieiciel!!!!!!
Apbt_sól replied to Apbt_sól's topic in American Staffordshire Terrier
[quote name='_dingo_']Wg mnie popełniacie fatalny błąd - ktos kto chce sie zwierzęcia pozbyć nie będzie dobrym panem. Lepiej znaleźć mu inny dom - odpowiedzialny...[/quote] [FONT=Century Gothic][COLOR=darkgreen]Wziełam sobie do serca to zdanie i dzis rozmiawiałam z koleżanka,nie ma co ryzykować, piesek szuka domu i bedzie w dziale Adopcji. Nie bedziemy ryzykowały życia Armina jest dla mnie zbyt cenny[/COLOR][/FONT]. -
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
Apbt_sól replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czesc Mosii,Czesc Dragoniku....pamietam.... 2 tygodnie temu podjełam taka samą decyzje jak Mosii,jamnik 12 lat mocznica i ataki 4 w ciagu 15 m. ...... wychował 2 pitbulle a sam ślepy nie wiedział gdzie podązać..... Ale to boli.... Dragonik pewnie biegacie razem.....za Mostem..... "Nie ma słów ani gestów równie wiarygodnych jak psie podanie łapy. Nie ma równie godnych zaufania poglądów, jak te wyrażane przez psa, co pragnie, by zostało zrobione wszystko, co mu rozkażę. Gdy zaś coś się nie uda, smutno ogonem macha, obca mu obłuda"Karl Kraus -
Nieuczciwy Właścieiciel!!!!!!
Apbt_sól replied to Apbt_sól's topic in American Staffordshire Terrier
Pies i jego właściciel jest pod obserwacją , być moze w przyszlym tygodniu tam pojade osobiscie porozmawiać i zobaczyc jak sytuacja się przdstawia na dzień dzisiejszy.To jest młody czlowiek miszkajacy z matka która jest nie widoma nie miała pojecia jaka jest sytuacja gdy sie dowiedziala o sytuacji rozmawiała z synem i postanowione ze pies zostaje.Kobieta pokochła psa i wierze jej , wiec jestem pewna ze psu nie stanie sie krzywda. Mam nadzieje ze to byl jakis wybryk choć gorzej bym to nazwala. -
[FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen]A pewnie na całe zakończenie sprawy,ukaranie i wykrycie sprawców poczekamy jeszcze bardzo długo bo z tego co obserwuje ta sprawa przelatuje przez palcy dziennikarzy jeden artykuł i to wszystko.[/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen]A nie oto tu chodziło,teraz artykuły pisze się o wszysktim a tak własnie była potraktowana sprawa Ozziego jak dla mnie. Tylko mam nadzieje i chyba nie tylko ja ze Ozzy nie zostanie zapomniamy przez nas i nie przeminie jako sensacja.Jest wiele psiaków na forum ktore potrzebuja pomocy by nie skonczyć jak biedny Ozzy. Jestem osobą która potrafi wiele znieśc i nie łatwo się rozczulam,ten pies sprawił ze uraniam łze,patrzac na swoje psy teraz spiace,i wyobrazajac jak cierpial Ozzy,wstydze się ze tak my ludzie traktujemy ziwrzeta które oddaja nam co najlepsze mają.[/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen] [/COLOR][/FONT][FONT=Century Gothic][COLOR=darkred]"Nie ma słów ani gestów równie wiarygodnych jak psie podanie łapy. Nie ma równie godnych zaufania poglądów, jak te wyrażane przez psa, co pragnie, by zostało zrobione wszystko, co mu rozkażę. Gdy zaś coś się nie uda, smutno ogonem macha, obca mu obłuda" Karl Kraus[/COLOR][/FONT]
-
Nieuczciwy Właścieiciel!!!!!!
Apbt_sól replied to Apbt_sól's topic in American Staffordshire Terrier
[FONT=Comic Sans MS][COLOR=green]A wiec sprawa sie wyjaśniła,rozmawiałam juz z właścicielem.Osobą która "kupiła" psiaka to moja koleżnaka Casia_i_Figa,w ten sposób zablokowałśmy aukcje.Właściciel mówi że zrobił to pod wpływem chwili gdy pies zniszczył komplet wypoczynkowy,co nie jest wytłumaczeniem, bo było zastrzeżone że jeśli wystąpia jakiekolwiek problemy wychowawcze to jest telefon ,gg i zawsze moze sie ze mną skontaktować.[/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=green]Pruszyłam wątek policji i nie tylko...:evil_lol: Krótko mówiąc dałam mu do zrozumienia że jeśli pies zniknie z mojego pola "widzenia", to marny jego los.Jestem osobą która nie rzuca słow na wiatr ,lepiej zeby nie miał sie okazji o tym przekonać.Dostał jeszcze jedna szanse bo gdy jak mówił emocje opadły dopiero się opamiętał. Pozwolili psiakowi za wiele i zaczął im wchodzić na głowe,niszczyć w domu itp., dominować jego dziewczyne,jesteśmy w trakcie doszkalania wirtualnego chlopaka. Obiecał ze się postara i zaufałałam mu na dzieć dzisiejszy. Znany jest nam jego adres i wszystkie dane personalne,nie będzie miał gdzie się przed nami schować:diabloti: Dziękuje ogromnie wszystkim za pomoc i wsparcie, oby wszystkie sprawy kończyły sie jak ta, wtedy zwierzeta i ich włascicile beda spali spokojnie.[/COLOR][/FONT] -
[LEFT]Witam,prosze o pomoc ZABRZAN gdyż w tym właśnie miescie przebywa od około 3 miesiecy,piesek którego oddałam za darmo, zaszczepionego z zapasem karmy i odzywek ,człowiekowi który miał zostać jego przyjacielem do końca zycia.Dzis znalazłam na allegro aukcje w której jest mój pies. Nie moge sie do niego dodzwonić.Zastrzezone było ze gdyby sie cos działo pies wraca do wałbrzycha. Niedosc ze dostał psa damo teraz próbuje na nimzarobić. i pozbyć sie go w taki sposób , prosze właścieili bulowatych w tym miescie jesli by ktos widział Psiaka bardzo prosze o rozmowe choćby jaki jest powód sprzedaży. Nie mam w tym momencie mocy fizycznej zeby się tam przejechać. Piesek mieszka w okolicy domów 2-3 rodzinnych,gdzies nie daleko sa pola jesli moge naprowadzic.Podejrzewam ze sa to obrzeza.[/LEFT] [LEFT]Podaje link z Allegro,to psiak z długimi uszami i płeć męska. [URL="gg:http://www.allegro.pl/item124164846_piekny_american_pit_bull_terier_.html"][COLOR=#0000ff]http://www.allegro.pl/item124164846_piekny_american_pit_bull_terier_.html[/COLOR][/URL] :angryy: Moja suka jest jego matką wiec OGROMNIE zależy mi na losie psa!!!!!!!!! Prosze na gg lub e-mail.[/LEFT]
-
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
Apbt_sól replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ARKA[SIZE=3']Atak: [na podst. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29695 ] "nie było mnie ok godz. przyjechałam i chciałam coś sprawdzic w kojcu, w którym Dragon zamieszkał, wchodze, nie witam sie- ignoruję. dokręcam srube(nie w okolicy miski ani budy) i chce wychodzic a Dragon wtedy mnie za reke- nie w zabawie, ale ze jest brutalny odsunęłam go i próbuje znów, a on warknął i znów mnie ugryzł tym razem mocniej- zwątpiłam... dostał w pysk, ale nie wycofał sie. Ugryzł mnie w buta. Wymiękłam... stałam bez ruchu i on tez, próbowałam go czymś rozproszyć ale pilnował każdego mojego ruchu. Mieszkam sama. Nagle zdałam sobie sprawe ze siedzę w kojcu z psem, który mnie próbuje ugryźć. Stałam tak dobre 20min aż zajął się czym innym. wyszłam. Podczas gryzienia- żadnego stroszenia, napinania się, starszenia..........." quote] Arka a skad mozna wiedziec a tym bardziej nie spodziewając sie co zrobi pies,odruch bezwarunkowy jesli jestes tak mądrym człwiekiem to powinno cos ci to powiedzieć. Instynkt samozachowawczy nie nalezy tylko do zwierząt. Popęd do samoobrony,i wiele mozna przytoczyć argunentów na to ze ?Mosii nie zrobiła nic złego.A jesli nalepszym atakiem jest klepanie w klawiaturke... To powinnaś sie wstydzić.Ze tak nisko upadłaś. -
Najlepiej jest chyba sprawić wciry ludziom bez wyobrazni skoro upomnienia i prośby skuku nie przynosza.Ciekawe jak by sie taki czlowiek czuł gdyby co spacer jakis "kark" łomot mu sprawiał.Ale tu mozna gadać i gadać i tylko to zostaje.Ech....nie ma sposobu by sie ustrzec chyba wyprowadzic w przed chałupa psa puszać.Ale nie wszyscy maja tak dobrze.:roll:
-
Kasia124 i tu masz racje ja mam na podwórku takie jaja ze ja swoje musze krótko i najlepiej z łapami w powietrzu prowadzić a najlepiej jakbym klatke na kółczkach targała.Jeszcze biega taki male czarny drań i do tylnich łap się ciagle psom mi rzuca a jak głupia moje odciagam bo żal mówie psa bo małe a jego0 pani stoi i fajke jara i opowiada jaka to miała sraczke bo sie bobu najadla.Uwage zwracam od 4 miesiecy ale jakos narazie nic to nie daje .Mówie na pały zadzwonie ale oni do mnie po co sobie takie psy sprawiłam.Wiec litości......... Jak kocham zwierzeta i szlak mnie trafia to kiedyś jak popuszcze niech tylko mu futro przetrzepie albo zebami kłapnie moze sie nauczy bo jego pani to raczej do mało normalnych nalezy i moje upomnienia kwituje kłutnia lub wyzywaniem mnie od satanistek bo czarna skóre ramozke nosze wiec pewnie groby wywalam.Wiec tak jak mówisz taki stick to chyba sobie sprawie z piwnicy tam gdzie drewno mam bo..... Nerwy nawet aniołowi puszczają.
-
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
Apbt_sól replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mosii,teraz tu weszłam ...... Dragonku choć kompletnie nie znam tu nikogo to myślałam o Tobie a teraz....nie cierpisz. 3 lata i1 miesiec juz minał gdy odszedł najwszapnialszy moj pies. Mieszaniec owczarka i dobermana.Był pieknie brązowy z czekoladowym podpalaniem i jego oczy-żółte. Miał 10 lat i a biegał jak szceznie ,gdy nagle dostał wodoobrzusze niestety lekarze nie wzieli sie za niego odpowiednio i gdy obejrzał go mój znajomy miał juz tylko 45% szans ,ale myśle damy rade zsłonko i słonko tez chciał dać rade. I mijał czas a on słabł ciagle badania i białaczka........... Marskość wątroby...... nerki....... po 12 godzin w pracy by mieć na veta , zaczeło sie poprawiać,leki zadziałay odpowiednio. Wracam z pracy Mama dzwoni -zapaść. Taksówka vet,wyszedł udało sie . 2 dni póżniej wracam pies lezy na posłaniu i już oczy mówiły nie moge tak dłużej. Odzedł w moich ramionach,a gdy na mnie popatrzył z oczu leciały mu łzy... tych łez nie zapomne do końca zycia,nigdy predzej nie widziałam jak płacze pies. Mosii jestem z Tobą . Gdyby psów na świecie było by mniej,ludzie bardziej by je doceniali. -
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
Apbt_sól replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Znalezione: Zachowania stereotypowe są objawami licznych, złożonych zaburzeń psychicznych, przede wszystkim stanów lękowych o różnym podłożu. Można je zdefiniować jako regularnie powtarzające się zachowania, nie zatrzymujące się samoistnie i nie służące żadnemu konkretnemu celowi. Może to być uporczywe wylizywanie lub wygryzanie pewnych partii ciała, prowadzące niekiedy do rozległych ran a nawet martwicy, chodzenie tam i z powrotem, kręcenie się w kółko, zamieranie w bezruchu, chwytanie nieistniejących much, stereotypowe spożywanie pokarmu lub wody, itp. Ruchy stereotypowe kłócą się z normalnymi zachowaniami a zwierzę wydaje się nie mieć żadnej wewnętrznej kontroli nad nimi. Często towarzyszą temu zaburzenia snu (skrócenie snu do 5-7 godzin na dobę) i wzmożona wrażliwość na bodźce zewnętrzne. Zachowania stereotypowe towarzyszą takim zaburzeniom zachowania jak lęk separacyjny (u psów uzależnionych uczuciowo), syndrom kenelowy, , nadpobudliwość-nadaktywność, stereotypia ograniczenia swobody, lęk związany z odrytualizowaniem i inne stany lękowe. Pies odczuwający silne emocje usiłuje się uspokoić poprzez różne dziwne zachowania, niezwiązane zupełnie z daną sytuacją, ale zmniejszające napięcia emocjonalne i stres. Najczęściej są to takie czynności jak gryzienie różnych przedmiotów, nadmierne objadanie się, picie dużych ilości wody oraz wylizywanie i wygryzanie łap, ogona lub innych części własnego ciała, prowadzące do poważnych uszkodzeń skóry a nawet do martwicy. Ten sposób odreagowywania i rozładowywania napięć spotykamy również u ludzi. Przykładem zachowań uspokajających może być obgryzanie paznokci czy ssanie palca przez dzieci. Pies odczuwający silny lęk, jeśli nie może ratować się ucieczką lub w inny sposób zareagować na niebezpieczeństwo (prawdziwe lub domniemane) rozładowuje swoje emocje w opisanych wyżej czynnościach zastępczych. W ten sam sposób odreagowuje pies odczuwający złość, podniecenie, sfrustrowany, nie widzący możliwości pokonania przeszkody jaka stanęła na jego drodze. Zachowanie stereotypowe pojawia się także gdy pies nie wie jak ma się zachować w danej sytuacji, nie jest w stanie podjąć decyzji, gdy np. boi się kary, ale nie wie co zrobić aby jej uniknąć, bo nie rozumie przekazów informacji płynących od właściciela. Stereotypia występuje bardzo często u psów poddanych tresurze opartej na wzmocnieniu negatywnym (karanie), jak również u psów trzymanych przez pewien czas w zamknięciu, na uwięzi lub w izolacji od świata zewnętrznego. W tym ostatnim przypadku przyczyną zachowań stereotypowych jest brak aktywności fizycznej. Nierozładowana energia znajduje ujście w czynnościach zastępczych. Zapobieganie wyżej opisanemu problemowi nie polega oczywiście na stosowaniu środków zapobiegających samym czynnościom stereotypowym (np. kołnierzy uniemożliwiających psu wylizywanie się). Należy znaleźć przyczynę wewnętrznych konfliktów, napięć, lęków, których doświadcza zwierzę a następnie zastosować odpowiednią psychoterapię -
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
Apbt_sól replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
http://alteri.pl/Terapia_zachowania/index.html Wklejam link zawsze mozesz nawiazać kontakt jesli zdecydujesz ze dasz Dragonowi szanse.Dragon ..zmien sie chlopie.... Pozdrawiam i zicze podjecia słusznej decyzji. -
Nie pisze o jedym najwspaniaszym sposobie rozdzielania,ale o mozliwości w takiej właśnie formie,Gdy psy kosają sprawa jest o wiele łatwiejsza.A tak na marginesie to ludzie puszczająco bezwolnie psy powinni być za to karani surowo bo mandatów tacy raczej nie płaca,co gorsza odwracają sie na piecie... Ale mi jazde robicie:cool3: hehe. Pozdrawiam.
-
ja tez sie nie mam zamiaru klocić:lol: nie o to chodzi jesli juz mówimy io tym sprzecie nosi sie go ze soba w kieszeni przy pasku jesli wiesz ze istnieje ryzyko uzycia a tam Pani pisała ze o bledach wychowawczych tez nie dokonca tak jest uwazam ,ze zalezy to od typu charakteru psa i czlowieka bo czasem to tworzy agresywna mieszanke...i nie mowie tez ze tzeba uciekac to była ironia.:cool3: Sama mam 3 pity i zdarzyło mi sie raz rodzielać mojego psa od innego byłam sama tamten nie miał własciciela,złapałam po pache mojego i powiedziałam : gdzie pancio poszedł szukaj raz,dwa ,no gdzie on poszedł ...i poscił wolał pancia.Całe szczescie bo tamten kwiczał ze strachu.Pózniej mojego przywiazałam do barierki i tamtego obejrzałam bo ze strachu skamieniał,całe sczescie miał tylko lekka ranke na łopatce. Sprzet ten wymyslono dla walczacych pitów Pani SuperGosiu ja pisze ze Pani psa tłucze przeczytałam to predzej jak ludzie swoje psy za jadra ciagną. Najważniejsze zeby unikać takich sytuacji jak sie da. Pozdrawiam --chyba zostane najbardziej znienawidzona osoba wypowiadająca sie w ty temacie.:roll:
-
jak sie boicie ze was pies dziabnie lepiej odrazu uciekajcie a zamiast szarpać,bić i wrzeszczesc przytrzymać psa i normalnie włożyc do pyska a jeszcze jedno nie ma takiego czegosc jak szczekościsk gdy gryza sie psy wystepuje to czasem przy stanie padaczkowym i jest odruchem bezwarunkowym. wiecej ran narobicie gdy bedziecie je szarpać gdy pies trzyma drugiego psa a gdy obydwoje właściciele przyttzumaja psy staje sie to łatwiejsze i skuteczniesze.A szarpanie psa powoduje ze bardziej stara sie ugryzc i ciezej jest go odciagnąć. Sprzet ten był wlasnie wymyslony w celu rozdzielania psów.
-
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
Apbt_sól replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zle mnie zrozumiałas:) i tez nie zaierzam sie spierać to moje zdanie:): pojecie ignorancji w tym wypadku nie ma w zamiarze odsuwać psa włśnie nawiazać z nim wiez ,chodzi o to by zarazem psa przyzwyczaić do tego ze ktos jest w jego otoczeniu i ustalić chierarchie,nagradzanie od razu i zawsze od poczatku po ataku bedzie sie psu kojarzyło pozytywnie z gryziemiem.Zwoć uwage na psy ze starsze psy ignoryja młodsze gdy te skacza piszcza wookół nich staja zawieszaja sie lub odchodza na tym to polega jesli to co robie nie wywiera na tobie zadneej reakcji przestane to robić bo i po co? Ignorowanie ma tu pomóc w przzwyciezeniu leku,spokój opiekuna i jego bliskosc ma za zadanie uspokojenie psa,przeciez nic sie nie dzieje po co ja sie denerwuje.Gdy pies sie uspokaja nagradzamy go.Cóż to za nawiazywanie wiezi jesli pies jest w kojcu a my w domu i wejscie od razu do kojca grozi atakiem ,to ze bedzie kolo kojca ,pies ja widzi czuje słyszy,jest oboka jego charakter jest taki a nie inny.Jesli wejdzie z klikerm na bank ja zaatakuje a pod kojcem moze spokojnie go do tego przyzwyczajć mówić dobre slowa i nagradzać.Jesli ziwrze bedzie spokojne a obawia sie ataku mozna przeciez założyć kaganieć i zaraz nagrodzic bedzie go dobrze kojarzył a ona bedzie sie czuła bezpieczniej..I w kagańcu wyjsc do ogrodu, nie zdejmujac go zajać siadaniem podawaniem łapy.Najpier musi zakumać kto jest kim a włazenie do kojca i tam nawiazywanie z nim wiezi napewno nie pomoze.A jesli skoczy na nia na spacerze?? Zeby wejsc spokojnie do kojca pies musi wiedziec ze nie ma sie czego obawiać wiec chyba warto sie poswiecic i posiedziec pod kojcem, to nie boli a pies sam nie bedzie.to długa droga ale mozliwa do przejscia.:) -
[FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkolivegreen]Czytam i mózg mi sie lasuje,co tu ludzie pisza za jadra za łapy walenie smycza litości!!!!! co to głupoty ludzie!!!!! Jest prosty sposób rozdziela soe tym psy nazywa sie ta magiczna rzecz"[URL="http://pitbull.bazarek.pl/opis.php/tid,48021/"][B][COLOR=#0000ff]Breaking stick [/COLOR][/B][/URL]" dostepna w sklepach internetowych.Bardzo przydatna dla ludzi posiadających terierry typu bull.Wystarczy psu w pysk włożyc lekko nacinąć działa na zasadzie dzwigni i po sprawie wyciagmy 2 psa z pyska .Ale nie tłuczcie waszych psiaków to tylko zwierzeta i lepiej ich pilnujcie skoro mja skłonnosci do bójek. podaje link.:[url]http://pitbull.bazarek.pl/kat.php/kid,1432/ap,0/[/url] współczuje waszym zierzakom.....[/COLOR][/FONT]
-
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
Apbt_sól replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franca81-to jest dobra metoda ale nie dla tego psa tak mi sie wydaje jest nadpobudliwy i dzwiek klikera mógłby sprowokowac....ale przez kraty kojca mozna próbować i karmić Dragona powinien załać.Sama tym psiaka trenuje i jest ok.Ale jeśli chodzi o agresje przy tak styranym przez zycie psu to nie wiem.Zeby tylko nie był nadwrażliwy na dzwięki.Powodzenia dziewczyny bede ten watek obserwować.A dla dziewczyny od Dragona duza bużka ..... poskrom gada!!!!!:diabloti: -
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
Apbt_sól replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niech dziewczyna usiadzie pod kojcem i czyta na głos ksiazke je ,pije hernate i gada do niego do siebie , jest lato i ciepło duzo mozna na dworze czasu spedzić.przez ogrodzenie kojca niech daje mu smakołyki za kazda dobra wykonana komende.Wszystkie szczekania, piszczenia i próby ataku gdy bedzie pod kojcem ignoiruje a dobre zachowania pochwala .Nie wkladac do niego rak od razu dopiero kiedy bedzie widziała ze jej przyjscie wywułuje radość a pies nie szcseka i nie wariurie.Jak bedzie ktos znajomy zaprowadz pod kojec ale nie patrzcie na niego ignorujcie .Pies po kilku dniach zacznie ignorować ludzi i nie bedzie starał sie atakować.Moga to być kilka dni a nawet 2 tygodnie on musi przywyknać ze ludzie sie kreca i to zwiastuje coś dobrego a nie zagrozenie.Pies ma bardzo rozwiniety instynkt obronny siebie i terytorium z tego co czytam,lęki czesciej sie objawiają okaleczaniem siebie,i skrajnymi depresjami,a ja na moje oko widze psa który zeje po to by brobić choć tego nie chce.Dziewczyny spokój a pies tyez sie wyciszy i pomoze mu w tym kastracja tylko trzeba poczekać.... -
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
Apbt_sól replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeśli pies został wykastrowany 3 tygodnie temu nie oczekujcie ze os razu przestanie wykazywac agresjii,zanim poziom hormonów się wyrówna minie troche czasu,spróbuj z psem pracować , niech się uczy czały czas by nie miał sposobnosci na wykazywanie dominacji,nie jest ustalona hierarchia miedzy Wami to proste. Od razu usypianie nie jest rozwiazaniem jesli to forum ma ratować zycie,trzeba próbować róznych sposobów.Zagrazałaś psu na jego tertorium machając rekoma przy dokrecaniu sruby,Ty chciałaś dobrze ale pies uzanał to za zagrozenie.Sa rózne tematy jesli chodzi o agresje ksiażki,poszukaj popracuj z psem a napewno bedzie fekt.Niech kojazy sie z dobrocia a nie dominacja.Miałam do czynienia z agresywnym psem,spokój i wytrwałość daje efekt.Daj mu szanse.