Jump to content
Dogomania

ajlii

Members
  • Posts

    3153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ajlii

  1. To jeszcze proszę potrzymajcie kciuki, żeby samochód mi oddali z warsztatu. Bo bez niego kiepsko widzę tą wizyte... to ponad 60 km w jedną stronę :(
  2. Magdyska, zaraz wyślę pw. Franuś bardzo zmęczony - znów ciężka noc... Do rana nie spał, chodził i dyszał. Nadal bardzo zgazowany mimo leków. Teraz nareszcie zasnął, mam nadzieję że odpocznie choć trochę.
  3. Doszła dziś wpłata dla Gwiazdki od Bea 100 - 50 zł. Dziękuję serdecznie :))) I mam dobre wieści....... jutro lub w czwartek (zależy kiedy odzyskam samochód z warsztatu) jedziemy na wizytę przed-adopcyjną!
  4. Wróciliśmy z lecznicy... Przede wszystkim muszę napisać, że potwierdziła się diagnoza... Franio ma nowotwór kości... Do końca wierzyłam że to jednak zapalenie, że da sie wyleczyć. Ale na zdjęciu rtg zmiany w barku są bardzo wyraźne i jednoznaczne :( Pojechaliśmy w sumie z innego powodu. Znów pojawiły się duszności, do tego Franio zwymiotował w domu (i kolejne 3 razy w drodze i w lecznicy). Chodził też od rana taki zgięty, zgarbiony jakby bolał brzuch. Na zdjęciu rtg wyszedł bardzo poszerzony przełyk i ogromny zgazowany żołądek (mimo że Franio dostaje espumisan). To prawdopodobnie jest przyczyna duszności, bo powoduje nacisk na przeponę. Takie błędne koło powstaje. Na zdjęciu rtg nie widać dobrze płuc przez ten przełyk i żołądek, ale tam gdzie widać nie ma widocznych przerzutów na szczęście. Narazie musimy odgazować przełyk i żołądek, bo to przekłada sie i na komfort Frania, i wpływa na wydolność oddechową. Espumisan, nospa + karmienie w pozycji z uniesioną mordką. Czyli raczej paćki - puszki, odżywki NTS - przynajmniej do czasu uporania się z tym problemem. Narazie Franiowi bardzo pomogło trzymanie na kolnach w pozycji wyprostowanej (jakby "służył") - dużo lepiej Mu się oddycha, nawet sobie spaceruje teraz po pokoju i spokojnie oddycha. Narazie Franio nie wykazuje objawów bólowych z powodu barku - co jest zaskakujące. Pozwala zbadać łapkę, odgiąć do zdjęcia rtg, chodzi na wszystkich czterech łapkach. W razie potrzebny dostanie silne leki p/bólowe, tak by mógł jak najdłużej cieszyć sie życiem... Z jednej strony trzeba się liczyć z tym, że życie Frania to już raczej tygodnie niż miesiące czy lata... I że może się pogorszyć w każdej chwili. Jeśli zaczną się duszności, których nie opanujemy lub ból nie do uśmierzenia... możliwe że będzie trzeba się Nim pożegnać szybciej... To nie jest łatwe, chciałabym żeby Franio żył sobie jeszcze długo i szczęśliwe... To strasznie fajny psiak, cieszę się że u nas mieszka. Ale muszę brać pod uwagę wszystkie ewentualności, także te najgorsze... Z drugiej strony - nie poddajemy się jeszcze. Może już nie będzie robić diagnostyki kardiologicznej, próbować Frania na sterydy wziewne. Ale póki co, możemy zapewnić Mu po prostu dobrą codzienność. Tak żeby te tygodnie upłynęły w jak najlepszym komforcie, bez bólu i strachu. Napewno trzeba by dokupić odżywek NTS. Są bardzo dobre, bo niewielka ilość zapewnia kalorie i substancje odżywcze, a przy tych problemach z oddychaniem i wpompowywaniem powietrzeba do żołądka, Franio musi jeść małe porcje.
  5. Pimpka czeka w tym tygodniu wizyta w lecznicy. Będzie miał zrobione badania krwi. Natomiast widzę że coraz większy problem ma z ząbkami :( Przednie są złym stanie, i zaczyna to przeszkadzać Pimpkowi w jedzeniu - generalnie On gryzie karmę, a nie łyka. Narazie podkarmiam go miękkim, ale obawiam się że możliwe że trzeba będzie się zabrać za te ząbki. Zobaczę co powie weterynarz. Poza tym chłopak jest cudny! Bawi się grupowo - mimo że najstarszy w ekipie małych psów - to gonitwy uprawia niesamowite :)
  6. A Kazio... UŚMIECHĄŁ SIĘ !!! Po raz pierwszy, odkąd jest u mnie! Na widok ciasteczka wątróbkowego, uniósł wargi do góry i zaprezentował cały garnitur ząbków :) I przebierał łapkami w radosnym ponaglaniu: "no rzuć! no rzuć to ciasteczko wreszcie!".
  7. Franio znowu dziś nie spał w nocy... Chodził cały czas i dyszał. Dopiero rano zasnął, wstał i oddycha zupełnie normalnie. I dopomina się o jedzenie.
  8. To Rudy nadrabia straty w teorii ;) Bo Julka woli odwrotne proporcje...
  9. Tak... jak na Niego nawarczała ;)
  10. W siuśkach nie widzę skrzepów krwi. Bochnar jest na cyklonaminie w zastrzykach, która ma działanie przeciwkrwotoczne. I tak, faktycznie - Pan Pies ładnie się komponuje z fioletem ścian ;) Ale doskonale wie, gdzie się idzie poodpoczywać...
  11. Franuś pod choinką... ... i złapany na gorącym uczynku, czyli rozbieraniu choinki ;)
  12. Rudolf to kanapowiec jak się patrzy! Całe dnie się wyleguje :) Tylko z rana łaskawie zrobi rundkę po ogrodzie, i na specjalne zaproszenie (!) zgodzi się łaskawie na zabawę w podszczypywanki. A potem biegiem na kanapę... Już się pies nachodził ;)
  13. Niestety, aż tak nie wrócił do formy... Duży wpływ na spadek aktywności i żywotności Frania ma niestety ta łapka - chodzi na niej, ale cały czas utyka i ją odciąża jak stoi. Chyba w przyszłym tygodniu powtórzymy rtg... Dziś wogóle Franio jakiś spokojniejszy, dużo spał albo sobie leżał oparty o kanapę i nasłuchiwał odgłosów domu. Zdjęcie pod choinką mamy ;)
  14. Gwiazda coraz bardziej słodka i kochana! Tuli się, zasypia na rękach... pieszczoch straszny. I świetnie się bawi z innymi, choć jest taka pchła przy innych moich psach ;)
  15. A w sumie dobrze... Humor i apetyt świetny. Wczoraj ubieraliśmy choinkę (tak wcześnie, bo w przyszłym tygodniu odzyskam auto i rajd po wetach nas czeka...). Pan Pies był zachwycony! Najpier chodził wokół choinki, dosłownie dreptał w kółko. A potem uśmiechnięty towarzyszył w ubieraniu, próbując łapać w powietrzu ozdoby :) Bardzo Mu się ta impreza podobała! A jak zmęczył choinkowaniem, to udał się w wiadome miejsce..... Jeszcze przed świętamy myślę że zrobimy badanie moczu i chyba usg jamy brzusznej. Choć mam wrażenie że Pan Pies dziadzieje... robi się takim pogodny staruszkiem - przymilnym, przylepnym...
  16. Oczywiście że chce! Ale narazie tylko Iskra się Nią zajmuje - "zagryza" Ją, "odgryza" po kolei wszystkie łapy... Julka nie bardzo może się skupić na takiej pchle. Lenka niby rówieśniczka... ale takie zabawy obowiązkowe robią, bez zaciecia. W sumie dziwne że Iskra tak się bawi z małą, bo przecież Gwiazda kilka dni temu sterroryzowała mi Iskrunię... Jak na huknęła mi na psa, to Iskra rozpłakała się.... przyszła do mnie, trzęsąc się i z łzami w oczach...
  17. Iskrunia ma długie pazurki, ale w żadnym razie przerośnięte. Taka Jej uroda - czarne paznokietki i czarny makijaż oczy... moja Ślicznotką :))) Wogóle to sama nie obcinam psom pazurów, wolę jak to robi weterynarz. A Kari to taka kolejna elegantka jak moja Ikrulinka :) Jubu mówi na Iskrę, Julkę i Leną - "Departament Żółtych Suk" :D Jest jeszcze jedna żółta suka, tylko że czarna. Ma na imie Fanta :)
  18. [quote name='malibo57'] Kochana, na Mikrusach musisz jej dopisać metryczkę wg wzoru podanego w pierwszym.[/QUOTE] Już dopisana ;)
  19. [quote name='Adziunia']Niestety i jedno i drugie, ale wydaje mi się że przeważa ilość...często robi też pod siebie nie patrząc gdzie akurat leży czy na podłodze czy na łóżku...pieluchy też nie wytrzymują ilości :( ile by nie wypił to wszystko przelatuje przez niego a nie wolno mu bardzo ograniczać dostępu do wody bo się odwadnia.[/QUOTE] Jak pisałam wcześniej, u mnie sikające w domu psy to norma. Iskra długo popuszczała (słabe mięsnie zwieraczy pęcherza). Franio ma demencję i siusia w domu ze starości. Morek ma kaskadowe napady padaczki, i tylko 3 łapy - więc wymęczony atakami siusia pod siebie. Jaś (*) w ostatnie tygodnie swoje życia nie mógł sam sie podnieść... U nas sprawidziły się następujące rzeczy: 1) ten preparat: [url]http://www.zdrowypiesek.pl/yucca-schidigera-dysplazja-500g.html[/url] . Redukuje woń odchodów psa, i pomógł nawet przy Morku którego mocz miał bardzo intensywny zapach (dostaje dużo leków i wit b). Dodatkowo wspomaga nerki. 2) płyn neutralizujący mocz - ale taki który rozpuszcza kryształy, a nie tylko maskuje zapach. Chyba nazywa się urine off (mam w drugiej części domu, sprawdzę później dokładnie). 3) płyn do mycia podłogi Ajax, szczególnie floral fiesta. Ma tą zaletę, że nie trzeba go spłukiwać wodą. Wystarczy przetrzeć podłogę mopem z wodą z płynem, i gotowe, nie trzeba juz zmywać samą wodą. Do tego zapach kwiatowy długo zostaje, nawet jak wiadro z wodą stoi pół dnia. 4) dobrze sprawdzał sie też zwykły ocet spożywczy, dodany do wody. Neutralizował zapach moczu i dobrze czyścił podłogi. W kwestii kałuż: 1) dry bet - taki specjalny kudłaty miękki podkład, który odprowadza wilgość podspód i dzięki temu pies leży na suchym mimo że właśnie się zsiusiał. U mnie sprawdzał sie przede wszystkim przy psach popuszczających i szczeniakach, ale nie przy unieruchomionych leżących cały czas - choć kilka osób ma dobre doświadczenia w takich wypadkach. 2) zwykłe podkłady do przewijania niemowląt/dla osób obłożnie chorych. Kosztują niecałe 10 zł za paczke 5 sztuk (90cmx90cm i 90cmx60cm). Można położyć na łóżko, fotel - nie przecieka, bo ma folię pod spodem.
  20. Chciałabym przestawić Gwiazdkę - co spadła z nieba, wprost do mojego ogrodu. A właściwie ktoś pomógł jej w nocy przelecieć przez prawie 2-metrowy płot :/ [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-HWlOQEAoFs4/TupM3Ha2amI/AAAAAAAABVM/OJA-JCjDl7w/s640/DSC00470.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Zg7bM_1xZ6U/TuNQVHiN5GI/AAAAAAAABU0/YySB6mykOtg/s640/DSC00419.JPG[/IMG] Foto: Imię: Gwiazdka Plec: sunia Wiek: ok. 7 m-cy Waga: powyżej 4 kg - ale mniej niż 6 kg (ważona na "ludzkiej" wadze - uzupełnie po wizycie w lecznicy) Miejsce: pod Łodzią Sterylizacja: nie Stosunek do dzieci: neutralny Stosunek do innych psow: świetnie dogaduje się z dużymi psami, bierze je "pod pantofel" Stosunek do kotow: neutralny Dodatkowe informacje: nie atakuje innych małych zwierząt Charakter: jest bardzo ciekawska, skoczna, energiczna i bardzo szybko się uczy; nie lubi zostawać sama, najchętniej by towarzyszyła cały czas człowiekowi Kontakt: 668 155 860, 698 695 459 [email][email protected][/email] Wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/219264-O-Gwiazdce-co-spadła-z-nieba.../page2[/url]
  21. Wrzucę na Mikrusy. Naprawdę jest malusieńska i delikatna. I wiesz co? Sama założę Jej te szelki, bo Jubu mierzył i mówił że są za duże.
  22. Tak mi Iskrunia towarzyszy w porannej kawie właśnie :)
  23. Przekazałam Franiowi - wziął sobie chyba to do serca :) Bo samopoczucie ma faktycznie nie najgorsze. A apetyt jeszcze lepszy! I znów zasuwa jakby miał motorek pod ogonem, choć niestety kuleje i odbarcza łapkę. Poprzedni tydzień był bardzo ciężki, ale chyba kryzys oddechowy mamy zażegnany. Co dalej - nie wiem... Napewno niedługo powtórka rtg barku. Ale sam Franek jest ogólnie zadowolony, a to bardzo cieszy :) Próbowałam Mu dziś zrobić sesje pod choinką, ale gdzie tam... Albo chciał sobie pójść, albo... zdejmował ozdoby ;) Żadno zdjęcie nie wyszło, Franek jest za szybki na zdjęcia z lampą błyskową.
  24. A Iskrunia pozdrawia... kanapowo ;) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-jjF5ZBAUubg/TupQEIwzRVI/AAAAAAAABVw/nvBdYD0vSEE/s640/DSC00480.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-S2yho_nTFTo/TupQEkTLbkI/AAAAAAAABV0/ZjUDJZdfpkc/s640/DSC00479.JPG[/IMG]
  25. Gwiazdeczka dziękuje za komplementy oraz ogłoszenia, i zaprasza do podziwiania :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-HWlOQEAoFs4/TupM3Ha2amI/AAAAAAAABVM/OJA-JCjDl7w/s640/DSC00470.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-kpvpkrtFAfQ/TupM32LzlpI/AAAAAAAABVU/9gehdU2fb6c/s640/DSC00471.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-BHnydrkbXtc/TupNoFk28HI/AAAAAAAABVk/jdisys91iL0/s640/DSC00475.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-R3xc936H7k0/TupNnHi4f4I/AAAAAAAABVc/B0rS_pWHAV8/s640/DSC00476.JPG[/IMG] Bea 100 - 50 zł to bardzo dużo, dziękujemy :) Starczy na szczepionkę p/c wirusówkom albo chipa :) Malibo - szeleczki są cuuuudne :) Gwiazdka dziękuje, i mówi że postara sie do nich dorosnąć...
×
×
  • Create New...