Jump to content
Dogomania

Franca81

Members
  • Posts

    3015
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Franca81

  1. Tosia ciąg dalszy. ;) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg717/scaled.php?server=717&filename=1001929v.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg600/scaled.php?server=600&filename=1001921u.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg69/scaled.php?server=69&filename=1001920m.jpg&res=landing[/IMG]
  2. Dogo padło i brak postów z ostatnich dni. Zjadło nawet naszą Tosię, dlatego wrzucam ją ponownie. Wandziu opiszesz ją ponownie? [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg717/scaled.php?server=717&filename=1001939qc.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg841/scaled.php?server=841&filename=1001935o.jpg&res=landing[/IMG]
  3. [quote name='LadyS']Owszem, zgodzę się z tym, ze to kwestia podejścia - na ile z kimś może sobie pozwolić. Tylko dla mnie to nie jest dominacja. Przykład: przez weekend mieliśmy gości, nasz pies nie ma odruchu kopulacyjnego, ale łaził po wszystkich, skakał itd - bo może sobie pozwolić. Do nas tego nie robi. Ale w momencie, gdy jeden z kolegów stanowczo się sprzeciwił, tak jak my zwykle - ten problem się skończył. Najwięcej pozwalał sobie z koleżanką i kolegą, którzy nie mieli nigdy psa - nie wiedzieli jak reagować, nie potrafili zareagować tak, jak my mówiliśmy, więc on skakał, łaził, a ze nikt mu nie potrafił zabronić czy ustawić go do pionu (nikt z tych dwóch osób), to nakręcał się coraz bardziej i coraz bardziej to robił. Pomaga reprymenda słowna z naszej strony albo wyciszenie w kennelu. Nadal jednak nie jest to dominacja - ot, po prostu pies wykorzystuje słabe strony człowieka. Gdyby były tu elementy dominacyjne, to kolega, po którym pies najpierw biegał i pozwalał sobie na wszystko, a potem który go upomniał - musiałby jakoś przejść starcie sił między sobą a psem, w końcu pies za darmo dominacji nie odda, nie? Kolega zostałby zwarczany, pies próbowałby robić to samo, zostałby obszczekany itd. Nic z tego nie wystąpiło.[/QUOTE] Z drugą częścią stanowczo się nie zgodzę. Dominacja to nie jest tylko i wyłącznie agresja, starcie o pozycję w stadzie. Pies potrafi zdominować czy to człowieka czy też innego psa nie tylko za pomocą agresji. Dominacja to znacznie więcej zachowań niż tylko te kojarzone z agresją i walką. Przykładowo - pies, który nie jest dominantem a pozwoli mu się na wszystko też zacznie dominować. Ale może dla laika to nie być zbyt widoczne - bo nie będzie warczenia czy pokazywania zębów. Dlatego wprowadzenie jasnych dla psa zasad jest dla mnie w pewnym sensie zdominowaniem psa. Bo to on musi się dostosować do człowieka a nie odwrotnie. Po to człowiek powinien być przewodnikiem psa (być jak to się negatywnie kojarzy "alfa") by nie pozwalać psu skakać po obcych. Ty wprowadzasz obcych (gości) do domu i ty ustalasz na ile pies może sobie pozwolić wobec nowych. To nie goście mają "walczyć" o pozycję. Bo przez takie podejście to może dojść do tragedii. Miałam psa z adhd (stwierdzone nie tylko przeze mnie), który potrafił zdominować inne psy podczas zabawy. I robił to doskonale.
  4. [quote name='malibo57']Kontakt do Madziek mam, adres też, ale, niestety, nie będę mogła tam pojechać. Byczyna nie jest na Dolnym Śląsku - to 250km ode mnie. Przykro mi, ale nie dam rady.[/QUOTE] No to chyba jasne. A gadałaś z Magdą czy ma kontakt z Wiosną?
  5. Zazdrość powoduje zbytnie nakręcanie się? Tylko i wyłącznie nakręcanie? Hmm nie zgodzę się z tym. Nie dominuje konkretnie - tylko wie z kim na ile może sobie pozwolić (tak to ujmę prostym językiem). Tyle. Dla mnie to oznaka dominacji. No właśnie a dlaczego pies wskakiwał na nogę osoby która nad nim nie panowała? Dlaczego? Skoro ktoś nie panuje nad psem to pozwala psu "wejść sobie na głowę". Więc nie widać tu żadnych elementów dominacyjnych? Dla mnie baardzo są widoczne.... Moim zdaniem zachowanie suczki jest związane z dominacją. Autorka ustaliła jasne zasady i na nią pies nie wskakuje. Dla mnie ustalenie przez człowieka zasad jest elementem dominacyjnym.
  6. [quote name='evel']Jaka dominacja, ludzie?! Suczka jest podeskcytowana, frustruje się, próbuje zwrócić na siebie uwagę a Wy tu o dominacji... Odruchy kopulacyjne niekoniecznie mają podtekst seksualny czy dominacyjny. Przy kontaktach pies-pies owszem, zwykle chodzi o ustalenie hierarchii, ale w stosunku do ludzi, i to w opisywanym kontekście? Iskra, może spróbuj popracować z sunią nad opanowywaniem emocji? Na youtube znajdziesz sporo filmików pod hasłem 'crate games' (jeśli masz kennel, ale w sumie można też wykorzystać określone miejsce jak dywanik czy posłanie), 'doggie zen' i podobne.[/QUOTE] Przeczytaj uważnie bo moim zdaniem pominęłaś kilka bardzo ważnych informacji.... Podekscytowany pies "wskakiwałby" na nogę każdego. A tu nie wskakuje na każdego....Tylko zwłaszcza na dwie osoby jak jest nakrecona lub na autorki TŻta jak jest psina o nią zazdrosna - więc jest to zachowanie celowe a nie przypadkowe z powodu jedynie ekscytacji... Dlatego ekscytacja tu nie jest jedynym elementem....
  7. [quote name='pantolini']Ja się wypowiadam od czasu do czasu i mądrej głowie dość po słowie z innymi zacietrzewionymi i uważającymi ,że jedynie FCI ma rację dyskutować już nie zamierzam.Niestety nie tylko FCI ma rację ale ta organizacja dawała przynajmniej jako takie zabezpieczenia teraz każdy będzie miał rasowca do rasy nawet z przed 50 lat nie podobnego i niestety wara wam do nich bo ma rodowód.Co do handlu na targach to z tym jednym w ustawie się zgadzam ale akurat jak mnie znajomy informował tam akurat dalej są sprzedawane psy.Lotty czy ten pies o którym sama nie wiesz nic by żył czy nie to ni98c nie możesz powiedzieć .Jakby wszystkie psy przebadać pod kątem zdrowia to połowa tych z ZK by nie mogła nawet warunkowo być dopuszczana do rozrodu ,a z tej drugiej połowy połowa do rozrodu dopuszczona pod szczególną obserwacją.Okazało by się ,że i tak najzdrowsze byłyby kundle które wcale ras nie przypominają.Mój pies po 4 latach(super hodowla FCI miał wiele wad czytaj chorób i odszedł na raka)P.A psy z pseudo nadal żyją jeden ma chyba z 12-13 lat bo u mnie jest już 10 lat.Jak na swoje lata jest bardzo zdrowy i żwawy.A bałagan rodowodowy to wina ustawy.Trzeba był jedynie wzmóc kontrolę pseudo ,a tak to już pseudo będzi coraz mniej lub wcale bo wszystkie burki ze wsi będa mieć rodowody.[/QUOTE] Wybacz ale rak to rak. Nie ma normy czy na niego zachoruje rasowy czy kundel. Tak jak u ludzi. Możesz nie pić alkoholu, nie palić, zdrowo się odżywiać, w rodzinie nie mieć nikogo kto miał raka a Ty zachorować możesz... (oczywiście nikomu nie życzę). Nie ma na raka reguły - istnieją prawdopodobieństwa przyczyniania się różnych czynników. A ja "miałam" psa w typie który od szczeniaka mi chorował na nowotwór (nie miał nawet roku), alergie i inne choroby. Odszedł mając niespełna 3 lata z powodu nagłego ataku padaczki... Nie było miesiąca bez wizyty u weterynarza (mimo iż sama już robiłam mu zastrzyki). A znam kilku właścicieli rasowych psów, którzy weterynarza odwiedzali tylko z okazji szczepień a psy zdrowe jak ryba....
  8. [quote name='malibo57']Ocelot, możesz mi podać adres do hotelu u Wiosny? Nie chcę za dużo obiecywać, ale jestem na Dolnym Śląsku, może uda mi się tam zajrzeć.[/QUOTE] Mam nadzieję, że się uda!!! Zbyt mało wieści....
  9. [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']Jesli niue wiedzial ile ma w sensie WIEK to pewno maluch nawet ksiazeczki nie mial a jesli chodzi o karme to jesli karmilo to "COS" wczesniej faktycznie pedigree to blad! trzeba bylo sprzedac pedigree,gdyz nie zmienia sie rodzaju zastosowanej wczesniej karmy i nawet o ile nie jest ona wartosciowa to gwaltowne przejscie na inna niesie za soba troche gorsze skutki....czy nie tak??? Wiec mysle,ze trzeba bylo tylko przekonac do zakupu malego worka Pedigree i od razu wiekszego jakiejs wartosciowszej karmy,ktora trzeba mieszac stopniowo ze soba wprowadzajac nowy produkt powoli i bez szkody dla szczeniaka. Echhh,praca w zoologicznym to nie to samo,co na miesie w markecie.Szczeniak juz pare razy pokrzywdzony przez zycie trafila na doradztwo...mimo dobrych checi,ale...wybacz-malo fachowe.[/QUOTE] Mam trochę wspólnego ze sklepami zoologicznymi. I stanę trochę w obronie. Doradzając tak jak mówisz to niestety większość kupi pedegree i powie, że przemyśli sprawę o lepszej karmie (niby jaką wybrać ale będzie chodziło o nie kupienie tej lepszej bo droga...). Niestety... Efekt zwykle jest taki, że znów kupią pedegree... Bo taniej wychodzi, bo zapomną o tym co mówił sprzedawca.... Albo kupią niby "lepszą" marketową (troszkę droższą ale nadal śmietnikową). Co do rozchwiania żołądka to czasem samo jedzenie śmietnikowej karmy może nieść więcej problemów niż nagła zmiana karmy na lepszą. Ogólnie masz całkowitą rację. Tak powinno wyglądać doradzanie zmiany karmy. Ale niestety widząc jakie są realia to lepiej od razu wbić do głowy, że jedzenie śmietnikowe jest złe. Większość tego typu kupujących nie ma w ogóle pojęcia jak powinno się zmieniać karmę psom czy kotom... Myślą, że cokolwiek kupią to nie ma znaczenia zmiana karmy na organizm zwierzęcia... Dużym problemem jest to, że ludzie często kupują psa bo im się podoba. Nie mają pojęcia o wymaganiach danej "rasy" a co dopiero mówić o wyżywieniu (nie wspomnę już o wychowaniu....).
  10. [quote name='Lotty']Pantolini, co rozumiesz pod pojęciem "sprawdzonego szczeniaka"? Ci ludzie, gdyby ich nie zmusiła do tego ustawa nadal sprzedawaliby szczenięta na giełdach, targowiskach itp. ( Byłam ostatnio na bazarku kupić świeże owoce i warzywa, i z ciekawości poszłam tam, gdzie zwykle stali handlarze ze szczeniętami, a tam pustki) więc chyba nie jest aż tak źle.[/QUOTE] Pewnie chodziło o te rodowodowe.
  11. [quote name='pantolini']No właśnie jak się decyduje na psa nawet bez klubu to to tez jego wyłącznie sprawa ,a pseudo to maltretowanie,eksploatowanie ponad miarę zwierząt i nic więcej ,bo klub czy stowarzyszenie nawet Ty możesz założyć i ja też i u mnie u u Ciebie będzie pekińczyk taki jaki wzorzec sobie każdy z nas umyśli bo na rasę brak patentu.Dlatego uważam ,że ustawa zrobiła same zło.Przedtem nabywca mógł nabyć szczeniaka przynajmniej trochę sprawdzonego teraz to rosyjska ruletka ,a wszystkie mają rodowód.Natomiast tak naprawdę poza ściganiem i ściąganiem ogłoszeń w internecie nikt się niczym nie interesuje.Ustawa to bubel jak wiele polskich ustaw.[/QUOTE] Niestety.... nie da się z tym nie zgodzić... Jak wchodziła nowa ustawa miałam nadzieję, że choć trochę coś się zmieni. Zmieniło... Niestety na gorsze.....
  12. Nie znam wszystkich hodowli. Wiem, że nie wszędzie różowo jest... Jak napisałam powyżej - hodowle które obecnie obserwuję mają porobione badania. Są ogólnodostępne linki do skanów przeprowadzonych badań. Co do badań DNA to się w tej chwili nie odniosę gdyż nie będę ni z tego ni z owego wyskakiwać do hodowców by robili szczeniakom badania dna.... Nie wierzę w bajki ale opisane przypadki przez Ciebie nie oznaczają, że tak jest w każdej hodowli.... Zaraz wyjdzie że lepszy pseuduch i jego przymierające głodem, z robalami szczenięta jeszcze bardziej niewiadomego pochodzenia....
  13. [quote name='pantolini']A ja wprost przeciwnego bo od dawna co jakiś czas o brudach w ZK było tu na forum głośno ale o tym się chętnie zapomina.A co do hodowania psów to ja nie widzę różnicy w miocie kundli i w miocie tzw arystokracji jeśli psy są dobrze utrzymane i nie nadmiernie eksploatowane.Są miłośnicy i tych z potwierdzonym jak i niepotwierdzonym pochodzeniem. Wszystkie psy były na początku kundlami i dopiero człowiek zaczął je selekcjonować i mi jest obojętne czy jest 10 czy 10000 związków ma być tylko to dla dobra psów.No i moje pytanie czy ktoś sprawdzał co z giełdami i targami?[/QUOTE] Zgadzam się z tym że przede wszystkim powinno być stawiane dobro psów. Ja widzę różnicę w rozmnażaniu psów rodowodowych a tych z pseudo. Zapchane schroniska kundlami w typie ras. Teraz zaczną się zapchane schroniska z psami z tatuażami i rodowodami.... różnorakich klubików i stowarzyszonek.... Może chociaż będzie łatwiej dotrzeć do właściciela... Szkoda, że nie można wlepić wysokiego mandatu za porzucenie zwierzęcia lub niedopilnowanie.... Wiesz problem pojawia się jak ktoś chce kupić słitaśnego przykładowo boksera komuś na prezent. Hodowla (piszę tylko o takich hodowlach jakie powinny istnieć - czyli dobrych) nie sprzeda szczeniaka. A pseuduch sprzeda. A szczeniak z hukiem jest później wywalany przez obdarowanego... Niestety spotkałam się z takimi przypadkami... Gdzieś tam kiedyś wyżej pisałam, że zawsze będą kundle (czy to typowe "burki" czy w typie) tego się nie uniknie. Ale niech rodzice tych szczeniaków jak i te szczeniaki mają godne życie... A nie tak jak zaczęły życie te "bokserki" co pokazywałam wyżej. Jeden z nich nawet nie dożył 7 tygodni bo go zagłodzono, nie dbano o niego.... W hodowlach tego nie ma. (nie mówię o patologiach bo one są wszędzie). Każdy pies czy to rasowy czy nierasowy na to zasługuje.... Nie mam nic do kundli. Pies jak pies. Ale kupię rasowego z metryką FCI bo chcę konkretną rasę i wiem jakie predyspozycje mają psy tej rasy. Z metryką z klubików i stowarzyszonek co wyrobili rodowód 4 letniej suce kilka miesięcy temu a nie wiadomo jakiego pochodzenia - to sorry nawet nie ma mowy o jakichkolwiek predyspozycjach. Bo predyspozycjach jakiej rasy? Tej na którą wygląda? A skąd pewność że nie była zmieszana z zupełnie inną rasą lub agresywnym zdziczałym kundelkiem? A co z wadami genetycznymi? Hodowcy (tych których ja obserwuję) robią badania i rozmnażają zdrowe osobniki. A pseuduch? Rozmnaża jak leci (mówię o typowych pseudo). I zaczyna się robić problem jak pseuducha suka z wadami genetycznymi wyda na świat kilkadziesiąt szczeniąt. Część z nich zostanie znów rozmnożona.... I tak pseudo walczą o zdrowe psy? Jedynym co najwyżej ich argumentem jest że rasowe są przerasowione. Ale to nie sztuka do swojego w typie dopuścić byle innego w typie... Bo to nie tędy droga. Do takich działań powinni zabrać się ludzie ze znajomością genetyki, wiedzący co w danej rasie należy "cofnąć".
  14. [quote name='natalia.']Ciekawe, ze nagle przy okazji ustawy wszyscy sie rzucaja na zkwp. od dawna dzieja sie tam dziwne rzeczy i jakos nie bylo to az tak naglosnione, jak teraz tutaj. zkwp to jedno, a ustawa i pseuduchy - to drugie. gwoli scislosci: nie jestem w zkwp, ale psy kupuje wylacznie stamtad. ze starannie sprawdzonych hodowli. jestem przeciwna rozmnazaniu psow nierasowych i nowym pseudoklubom i stowarzyszeniom. ale jestem tez przeciwna legalnym hodowlom, ktore, mowiac kolokwialnie, leca w kulki. nie liczy sie dla mnie tylko i wylacznie rasowosc psa, ale rowniez warunki, w ktorych one przebywaja i podejscie hodowcy do nich. jesli chodzi o brudy w zkwp - mozna probowac cos z tym zrobic, jak najbardziej! jestem za. ale to, co tam sie dzieje, nie powinno wynosic na piedestal pseudohodowcow, ktorzy moze i maja pieski w dobrych warunkach, ale za to rozmnazaj po prostu kundle. zloty srodek - ot, co.[/QUOTE] Jestem identycznego zdania!
  15. [quote name='granat']Pewnie sama należysz do tego jedynego słusznego ZKwP, że tak go chwalsz [URL]http://archiwum.polityka.pl/art/zloty-miot,391428.html[/URL] przeczytaj uważnie i odp. co od tego czasu się zmieniło w ZKwP, gdzie teraz pseuduchy z pod znaku ZKwP sprzedają swoje drugie mioty skoro w Słomczynie nie mogą ?? chętnie się dowiem może nawet kupię :multi:[/QUOTE] Czytaj ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałam jaki to ZKwP jest super. Wręcz cofnij się do moich poprzednich postów w tym temacie gdzie jasno napisałam że ZKwP też powinno się uzdrowić. Przeczytaj uważnie moje posty to może w końcu zrozumiesz o co mi chodzi... [B]Ale jasne, Ty tylko pojawiasz się co jakiś czas brudu nanieść. Nie przeczytasz co inni piszą bo po co....[/B] :wallbash: A kupuj sobie co chcesz i gdzie chcesz. Mnie to zupełnie i totalnie nie obchodzi.. A swoje domysły czy należę do związku czy nie zakop sobie w piaskownicy bo to nic do wątku nie wnosi. Moje poglądy nie są zależne od tego czy jestem w związku czy nie. Nie mam klapek na oczach i sama potrafię sobie wyrobić zdanie a nie ślepo patrzeć przez czyjś pryzmat....
  16. [quote name='Lotty']Franca 81, gwoli ścisłości. Pierwsze zdanie w Twoim powyższym poście powinno brzmieć: "Tak jest w Związku Kynologicznym w Polsce zrzeszonym w FCI". Po prostu zamieniłaś kolejność organizacji. Co do reszty zgadzam się w 100%.[/QUOTE] Dzięki za poprawienie. Już zmieniam by nie wprowadzać w błąd. :evil_lol:
  17. [quote name='Nat - Mare']Zawsze słyszałam, że hodowla dobra, to hodowla psów z rodowodem. Argumentem było to, że aby szczenięta miały rodowód, to ich rodzice powinni zdobyć sukcesy na wystawach. No dobrze, ale jeśli szczenięta mają rodowód, to znaczy że rodzice musieli mieć bardzo dobre wyniki na wystawach. Więc ... w sumie powinny być to psy rasowe, nie 'kundle'. Prawda? Tak zawsze mi się wydawało. To pytanie nie ma być złośliwe czy prowokujące, chcę po prostu wiedzieć jak to teraz jest :)[/QUOTE] Tak jest w Związku Kynologicznym w Polsce zrzeszonym w FCI. Ale te niby klubiki przyjaciół czy miłośników szczurów czy innych zwierząt (jak zwał tak zwał - specjalnie nie wymieniam jakiegoś konkretnego) to tak nie mają z rodowodami. Masz kundla w typie rasy idziesz do takiego nowo powstałego klubiku (nawet sama sobie możesz założyć) oni rejestrują Twoją sukę i psa jako rasowe, drukują im rodowody i od razu ich szczeniaki też dostają rodowody. Nie interesuje ich wzorzec rasy (fizyczny a tym bardziej psychiczny). Są rodowody, które ułatwiają sprzedaż szczeniąt kundli w typie (wg mnie to są nadal kundle z papierem toaletowym a nie rodowodem - tyle dla mnie jest wart ich rodowód na chwilę obecną. Mogę sobie nim nos wytrzeć i nie tylko...). Ustawa weszła w tym roku. Więc ileż oni mieli wystaw? By ich już kilkuletnie kundle rodzące już wielokrotnie w typie udowodniły że są "rasowe"? Nie ma szans.... Ustawa właśnie tyle zmieniła, że namieszała ludziom nie siedzącym w temacie w głowach....
  18. Ale Ron już się zasiedział.... za długo.....
  19. [quote name='zaginiona sara']No cóż, rodowody szczęścia nie dały. Nadal jak ktoś miał karmić byle czym i puszczać co cieczkę to tak zrobi. Jeszcze rodowód wyda. A ja mam nadzieję, że z czasem psy będą coraz bardziej rasowe i jeszcze zdrowe. Kto mnożył chore, typowe mieszańce nadal będzie to robił. Dopóki ktoś będzie kupował, tylko z tą różnicą, że teraz będą mieć papier. Niestety nadal są produkowane masowo, ludzie szybko znajdą w pobliżu związek i dawaj ile fabryka dała. Nie wiecie jak z oznaczaniem szczeniąt z nowych stowarzyszeń? Mają jakiś chip lub znikający tatuaż?[/QUOTE] Ponoć mają tatuaże ale jakie to nie wiem... ... dołujące jest to jak ledwo się zarejestrowali a już mają miot "o" czy "w"..... produkcja pełną parą.....
  20. Przyjrzyj się dokładnie aukcjom.... Pseudo nadal na allegro są. Tylko wyrobili rodowody swoim kundlom i ich szczeniakom. I podnieśli ceny... Tyle zrobiła ustawa... Człowiek bedzie chciał kupić rasowego a kupi kundla z rodowodem.... Bo nie bedzie rozumiał jaka jest różnica pomiędzy FCI a Klubem Przyjaciół jakichkolwiek zwierząt. Nie będzie rozumiał, że jego york mógł mieć jako "dziadka" czy "babcię" typowego kundla... Bo rodowód jakiś klubik wyrobił ot tak - byleby był podobny do rasy z wyglądu (nie zważając na predyspozycje psychiczne danej rasy). Mam tylko nadzieję, że z czasem będą wychodzić geny kundli i całkowicie zepsują te swoje pseudo rasy... Ale wpłynie to negatywnie na "kynologię" w polsce.... A przez tyle pokoleń starano się zmniejszyć agresję u niektórych ras.... A pseudo sprzedające "rasowe" z rodowodem nadal będą szczeniaki karmić byle czym, nie będą robić badań. I zamiast unikać rozmnażania psów z HZ, SP czy HD to będzie coraz więcej psów "rasowych" z chorobami....
  21. Wandziu nie ma dla mnie najmniejszego problemu. Czy to miało być na palety czy na karmę to bez znaczenia. Ważne że w jakiś sposób pomogłam. ;) Szczerze mówiąc ja już zapomniałam całkowicie o tej wpłacie. :lol:
  22. Masakra.... ... czasem wstyd mi że jestem człowiekiem.... :-( ostatnio coraz częściej....
×
×
  • Create New...