Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Wszystkie są już na stronce i musiałam je jakoś opisać, więc pozwoliłam sobie nazwać :oops: : Koszałek, Kremówka, Mufinka :lol:
  2. Dominika ja chyba wiem, kto Ci te koty podrzucił :angryy: Fajne są :loveu: Powinny szybko znaleźć. Niedawno miałam telefon o białego, ale akurat nie było żadnego. Choć w sumie niewielka strata, bo nie chcieli kastrować. Kacha wyślij na fundacyjny [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  3. Cholera jasna, to od początku nie była udana adopcja :angryy::angryy::angryy: Snopika w takim stanie nikomu nie można offać. Trzeba go choć trochę naprostować, bo będzie bumerang :angryy: Zaraz wygrzebię jego wątek (Myszki). Tak chyba były foty.
  4. Przy mnie Kazan ani raz nie pokazał agresji czy zdenerwowania, oprócz tego przypadku z panem od wózka we Wrocławiu - więc nie wiem co wywołuje jego złość. Słabo się komunikuje, więc trzeba go obserwować po prostu, a przy krzykach, rozkazach i szorstkim traktowaniu zamyka się. Na spacerkach pod lecznicą faceci nie wzbudzali u niego żadnej reakcji, co najwyżej podszedł powąchać. Lubi biegać na smyczy, tzn jak człowiek z nim biegnie kawałek i chyba lubi się przeciągać sznurem, bo kolorową sznurkową smycz chciał ciągnąć, zwykłej nie. Można się z nim poprzeciągać, spokojnie da sobie odebrać, albo wymienić na smakołyk. Oczywiście jak ktoś nie czuje się pewnie przy psie, to niech nie przeciąga, ale pobiegać na smyczy można - bardzo go to cieszy :) On nie zwraca uwagi na ludzi, chyba dlatego, że nie kojarzy ich z niczym fajnym ani ciekawym, też to zauważyłam i pisałam wcześniej - nie jest nauczony do nawiązywania więzi, ale młody, to da się wypracować. I tak zrobił ogromne postępy. Na początku był duuużo bardziej zamknięty w sobie i nieufny. Co do zdrowia - napiszę później :cool1:
  5. Właśnie dlatego chcą wychodzić z Tobą, bo dużo spacerują :) Jak by nie chodziły na spacery to by się nie pchały do wyjścia, bo nie wiedziałyby że można. Jak wychodzisz to rzuć im garść karmy w głąb kojca, jak kurom - powinny zająć się zbieraniem jeden przed drugim :p
  6. Agatko podziękuj od nas swojemu wetowi :loveu: Masz rację, że dobre fotki to więcej niż połowa sukcesu :) Szczególnie z dzieckiem, a Lunka chyba się nadaje do domu z dziećmi????
  7. Ona się dla Krówka właśnie nie nadaje niestety :shake: ze względu na jego ryzyko zaników mięśni i problemy ze stawami. Przy jego wielkiej aktywności potrzebuje lepszej karmy :roll: Trzeba więc zamówić - coś dla aktywnych albo large breed. Krówku jeszcze większego długa se narobisz :mad:
  8. Krówkowi skończyła się karma kilka dni temu. Niestety samymi puszkami się nie wyżywi, za mało wartościowe i jest po nich głodny. Musiałby chyba jeść całą na 1 raz. Zawsze mu dawałam suchą karmę i pare kawałków z puszki, tak lubił najbardziej. Gotowanego jedzenia niebardzo chce :angryy: jeśli nie w nim dorzuconego suchego. Daję mu karmę mojej Abry, leczniczą... Czy została jeszcze jakaś karma albo czy można zamówić? Króek i tak na długu... Dłużej tak nie można :shake: Ponad 3 miesiące na tymczasie, biedak :-(
  9. Wszystkie daję właśnie na stronkę, nie tylko młodą. Kremówkę :evil_lol: koniecznie trzeba zważyć i zrobić lepsze fotki, bo pani z Opola faktycznie byłaby nią bardzo zainteresowana.
  10. [B]Bezdomne psy z Luszowic [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=114687[/url][/B]
  11. Dzwoniłam do pani i poprosiłam, by brała adresy :) Przed chwilą zadzwoniła dziewczynka o koteczkę :) Kocięta u Kachy trzeba obfocić.
  12. [INDENT]Czlowiek poszedł siedzieć albo do psychiatryka. Ma co jeść i gdzie spać.[/INDENT]Jego dom się zawalił. Zawaliło się też życie 4 psiaków, które po sobie zostawił. Koczują pod domem. Nie wiadomo na co czekają... [IMG]http://img78.imageshack.us/img78/905/lusz3xo8.jpg[/IMG] [IMG]http://img73.imageshack.us/img73/8506/lusz4ek0.jpg[/IMG] [U] Są to:[/U] [B]- szczeniak suczka kilkumiesięczna[/B]. Nie zna człowieka, więc jest trochę zdziczała. Prawdopodobnie urodziła się, kiedy faceta już nie było i nie miał kto jej oswoić [COLOR=Red]28.07 - Mufina już w DT :)[/COLOR] [U][B][COLOR=Red]18.11 - CHORA NA NOSÓWKĘ!!!!![/COLOR][/B][/U] [B][COLOR=Blue]3.12 pojechala do nowego domu!!!!!!!! [/COLOR][/B]:multi::multi::multi::multi: [IMG]http://img234.imageshack.us/img234/743/lusz1qu9.jpg[/IMG] [B]- suczka ok 2 letnia[/B], bardzo przyjazna, delikatna i łagodna. Rzekomo była w ciąży, więc została zabrana na sterylkę (okazało się, że nie ma ciąży). Sunia jest w DT. [B][COLOR=Red]MA DOMEK [/COLOR][/B]:):multi::multi::multi: [IMG]http://img67.imageshack.us/img67/7717/lusz10ez5.jpg[/IMG] [B]- stary, kilkunastoletni kochany czarnulek[/B]. Strasznie szkoda tego pieska, jest największym pieszczochem ze wszystkich. Garnie się do ludzi i ma takie mądre oczy... Jest w dobrej kondycji jak na jego wiek. Okropnie go żal - nie ma żadnych szans na adopcje... Wielka szkoda, bo nikomu nie sprawiłby problemu, jest naprawdę słodki. Ma osobny wątek [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119270"]Staruszek Koszałek po zmarłym panu... REMONT GENERALNY-dziękujemy! Teraz domek? - Dogomania Forum[/URL] [IMG]http://img236.imageshack.us/img236/8919/lusz5zn8.jpg[/IMG] [B]- pies włóczęga, którego akurat nie było. edit 27.08: [COLOR=Red]zostaje na miejscu - POTRZEBNA BUDA[/COLOR] [/B][IMG]http://img221.imageshack.us/img221/5949/img4631kz3.jpg[/IMG] [IMG]http://img381.imageshack.us/img381/1946/img4638nf3.jpg[/IMG] Wszystkie psy były potwornie zapchlone, dostały więc Fiprexa. Napewno są też zarobaczone. Psy są dokarmiane przez ludzi mieszkających w pobliżu. Od czasu do czasu mają wodę. Nie mają niestety schronienia przed deszczem, chyba że wcisną się pod zrujnowane schody... [B]Cały czas grozi im niebezpieczeństwo[/B]. [B]Jasna suczka została pogryziona przez psa i mocno kuleje[/B]. W każdej chwili czy jakiemuś pijanemu gnojkowi może przyjść do głowy zabawić się kosztem ufnego staruszka... Sunia, która została zabrana ma największe szanse na dom. Jest młoda, łagodna i śliczna. Dzika sunia napewno za nią tęskni (możliwe, że to jej córka), kremówka lizała ją po mordce, iskała. Były bardzo zżyte. Dziczka też ma szanse na dom, bo jest młoda - i tylko dlatego. Staruszek ani włóczęga nie mają żadnych szans...
  13. ja przed chwilą podałam jakiemuś facetowi, ale teraz żałuję, bo on nie chce kastrować!!! mam nadzieję, że nie weźmie żadnego kota. Na wszelki wypadek od każdej osoby kobitka powinna brać adres...
  14. [IMG]http://img67.imageshack.us/img67/1556/kazan1qv0.jpg[/IMG] [IMG]http://img235.imageshack.us/img235/1621/kazan2ry1.jpg[/IMG] [IMG]http://img68.imageshack.us/img68/9213/kazan3ui9.jpg[/IMG] [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/3581/kazan5ji8.jpg[/IMG] [IMG]http://img236.imageshack.us/img236/2962/kazan6oe6.jpg[/IMG]
  15. Faktycznie postępy :) Szczególnie że będąc na smyczy nie pcha się na człowieka i nie włazi głowy między nogi, jakby miała aspiracje zostać koniem. I to przejście między budynkami :multi: Myślałam, że dużo dłuyżej zajmie jej przełamanie niepewności :roll: A ryje dziury w kojcu, czy nie ma czasu? Jak tam jej uszka? Co jakiś czas trzeba je przemyć Otisanem, Otosolem lub Otifree (generalnie czymkolwiek do uszu). Lubi to nawet.
  16. Moja Abra brała Rimadyl. Są różne opinie na temat tego leku, ale chyba jak do tej pory nic lepszego nie wymyślono... Yorija a co to jest ta kulka z dzyndzlem zachodząca na kręgosłup ?
  17. [quote name='IKA & SONIA']Umówmy się tak, że jak będziesz mogła pomóc, to dasz mi cynka na komórkę i przyjadę po Ciebie. Kastracja jest o 12:00. Jutro zapytam w lecznicy o uspokajacze.[/quote] jeśli we wtorek do południa to chyba dam radę :) [quote name='Ada-jeje']Ika & SONIA ja jezdze z Ulka dosc czesto na takie akcje a mimo to nie dalabym sobie rady. Te rady ktore podaje ci Ula zastosowala nie dalej jak wczoraj po raz kolejny, nawet przy odpchlaniu malej suni zyjacej wolno. Ula jest nie do podrobienia. :shake: Nie dalej jak wczoraj dopominala sie rowniez o pochwaly a w terenie dziala jak rakarz, (chycel) a nie jak milosnik zwierzat. Ale wlasnie za to naleza sie jej pochwaly, nikt z nas nie potrafi tego co ona.[/quote] hycel, dzięki :evil_lol::evil_lol::evil_lol: nie ma jak komplement na dobry początek dnia :evil_lol:
  18. Wspaniale, że Kasie uratowała Kazana w ostatniej chwili. Gdyby nie znalazł się tymczas, chyba jedyne co można byłoby zrobić to uwiązać go do drzewa w lesie :cool1:
  19. Tak na odległość to ciężko, trzeba wyczuć sytuację. Niech bo babka przytrzyma, a Ty go złap. Zróbcie to z zaskoczenia, ale zdobywając jego zaufanie i usypiając czujność. Najpierw niech ona go głaska i dotyka, ale też ignoruje, zachowujcie się normalnie. Ty też go pogłaskuj, gadajcie sobie. A potem podczas kolejnego takiego samego zachowania (babka głaska, Ty głaskasz), ona go mocniej przytrzymuje, a Ty łapiesz, albo błyskawicznie żeby się nie zdążył zorientować, albo podczas głaskania chwytasz za skórę z całej siły, podkładasz drugą rękę i podnosisz. To mają być ułamki sekund, inaczej ucieknie albo Cię pogryzie. Z gryzieniem i tak musisz się liczyć, wpisane w koszty. Jak nie czujesz się na siłach, to spróbuję jakąś godzinkę w życiorysie wykroić, dałabyś radę podjechać po mnie? Aha i niech kobitka zabezpieczy dziury przynajmniej chwilowo. Jakby się nie udało za 1 podejściem, to trzeba będzie go osaczyć i wejść na 1 linię frontu ;)
  20. Napisałaś: "ustaliłyśmy", tak jakbyś była kompetentną do tego osobą. Sytuacja Bobika jest bardzo, bardzo trudna. Uwierz, że nie chciałabyś podejmować żadnej decyzji.
  21. Już pojechał! Kasie prosimy o relację :p
  22. [quote name='Weronika13']Tak, badania wszystko pokażą. Na razie nic konkretnego nie ustaliłyśmy. Poczekajmy na wyniki.[/quote] Weronika co masz zamiar ustalać? To chyba do weta należy decyzja odnośnie dalszych losów Bobika. Ugotuję mu rzadkie - mięso mielone z mielonym ryżem i miksowanymi warzywami, do tego dużo rosołu. Krówek zakochany. Stoi przy kojcu i wpatruje się w Bobika, przyzwczajony bawić się z każdym innym tymczasem. Krówek to pies skarb, po raz kolejny to pokazał, że z każdym się dogada i wszystkich lubi :loveu:
  23. [quote name='IKA & SONIA']On bez problemu wchodzi na ogórd, a potem pod bramką wychodzi. Nie ucieka od Pani, chociaż tyle. Ula nie dałabyś rady podjechać we wtorek? raźniej by mi było.[/quote] Wątpię :shake: to co się tutaj dzieje, przechodzi ludzkie pojęcie.
  24. P. Kasia mu wpychała i ją gryzł. To pogłębiło jego lęk do jedzenia, teraz warczy kiedy kieruję w jego stronę rękę z jedzeniem. Pies wytrzyma spokojnie tydzień, a przy pełnej misce nie zdechnie. W końcu musi zacząć jeść. W międzyczasie będzie miał badania, więc się okaże co jest grane.
×
×
  • Create New...