Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. [quote name='DorkaWD'][B]Ulaa[/B], skoro jakiś jamnik "maczał tu ogon"to może warto poinformować ludzi od jamników? Dałaś tam już info?[/QUOTE] Nie, nie wiem jak i gdzie :oops: [QUOTE] [B]Luka1[/B], to nie parwo... moja Misia jest bez szczepień ochronnych i Bacek z DT też, gdyby to było to cholerstwo, lub coś innego mocno zakaźnego to i te psy by to już miały (ptfu, ptfu). Jeśli to tasiemiec to moje psy i domownicy (łącznie ze mną) idą do odrobaczenia (choć pewnie taki tasiemiec przy mojej wadze mógłby się przydać :evil_lol: )[/QUOTE] [quote name='łolkiee']jak to tasiemiec to pożycz mi też mi się przyda ;)[/QUOTE] [quote name='Nes2009']Ja też chętna na tasiemca;) Cioteczki musimy się jakoś podzielić, nie?;)[/QUOTE] [quote name='DorkaWD'][B]Ulaa[/B],nie wyrzucaj qpek! Będą na bazarek :diabloti:[/QUOTE] Ech Ciotki :roll: TO JA mam pierwszeństwo :diabloti: Mój ci on! A jak która chce to zapraszam do samodzielnego odłowu :evil_lol: Maluszki dzisiaj bez zmian. Jutro jest w lecznicy p.Lucynka wieczorem, więc malunio idzie się pokazać jej wprawnemu oku. Nareszcie :p
  2. [quote name='DorkaWD']Oby to były tylko podrażnione zwieracze... oby... No to qpa skoro zrezygnowali :shake: nie masz nikogo w zapasie? Może Kasia coś wie na temat zainteresowanych domków? Z drugiej strony, lepiej, że teraz niż potem mieli oddać Rutkę do schronu :angryy:[/QUOTE] Nie mam nikogo w zapasie. Taki fajny szczeniak został na lodzie... Dotarły wpłaty na dzieciaczki, obecnie dysponujemy kwotą 175zł, co oznacza że możemy pomyśleć o konkretnym diagnozowaniu :) Rozliczenie wpłat w 1 poście. Dziękujemy!!!
  3. Bardzo proszę zajrzyjcie też do mojego innego tymczasowego szczeniaka - Rutki [url]http://www.dogomania.pl/threads/192030-Mam-tylko-4-tygodnie-a-oni-zabrali-mnie-od-mamy-i-wyrzucili...-(-sunia-Chrzan%C3%B3w[/url] [B]Miała iść w tym tygodniu do adopcji, ale domek zrezygnował[/B], zostawiając mnie z ręką w nocniku. Nie ogłaszałam jej, podczas gdy "pewny na 100%" domek się urlopował - a po powrocie zmiana decyzji... Sunia czekała, rosła, straciła dużo czasu... Jest zdrowa, odrobaczona 2x, zaszczepiona, ma książeczkę. Odchowana na cycku Megi ;) i chyba wyssała sobie jej charakter :) To wesoły i bezproblemowy psiak, bardzo zrównoważony i kontaktowy. Jest nauczona czystości.
  4. [quote name='bakteriakoli']jesli mają choćby 20 proc z jamnika to moim zdaniem zupelnie normalne, zobacz na tego [URL]http://www.youtube.com/watch?v=XZkPbld_a9Q&feature=related[/URL][/QUOTE] Ojejku jaki fajny :mdrmed::loveu: faktycznie tak samo to wygląda. Uff. [quote name='Javena']Trzymam kciuki za maluchy...Nie mam doswiadczenia ze szczeniakami. Raz tylko miałam trzy malizny,ale nie było problemu. Szybko domki znalazły.Tylko jeden się ostał rezydent i już go nigdzie nie dam. Pozostałe były już starsze.Po 6 mieś. Tez szybko poszły do domków.Ulaa mysl pozytywnie. Będzie dobrze.[/QUOTE] To okropne, że maleństwa które ledwo co pojawiły się na świecie (całkiem niepotrzebnie zresztą!!!), mają od samego początku pod górkę... Nienawidzę tego człowieka, przez którego musiały się urodzić, mam nadzieję, że kiedyś dotrze do niego jego średniowieczna wieśniacka ciemnota!:angryy: Niestety miałam już sporo chorujących maluszków, w tym kruszyneczkę umierającą na parvo :placz: uwierzcie, mało jest gorszych i straszniejszych rzeczy! Tego nigdy się nie zapomina, nigdy... Po czymś takim człowiek nigdy nie jest już taki sam... Zdecydowanie częściej były jednak zdrowe szczeniaki, lub ze "zwykłymi" niegroźnymi dolegliwościami, do zaleczenia od ręki. O ile przy dorosłym psie łatwiej coś postanowić, o tyle maleństwa zawsze niosą ze sobą wielką niewiadomą. Tak wielką, jak one są maleńkie :-( Baardzo proszę o pomoc... Także o deklarację transportową osób dyspozycyjnych (mnie za kilka dni rozpocznie się semestr, zapewne nie będzie mnie całymi dniami) - więc przydałby się ktoś rozsądny, kto mógłby po prostu podjechać po szczeniaka i zabrać go do weta nawet gdy mnie nie będzie w domu.
  5. [quote name='Nes2009']Jezusie. Żeby im zrobić USG, ale to też koszta:( Jakby sobie czymś rozwaliły jelita. To tak wygląda. Na robale to jednak nie wygląda. Bardziej na ciało obce albo tasiemca. Jak One muszą się męczyć. :(:(:([/QUOTE] Dokładnie, z dnia na dzień coraz bardziej się o tym przekonuje. Tymbardziej, że dzisiaj znalazłam w kupie coś, co wyglądało podobnie jak człon tasiemca, tyle że trochę inny niż do tej pory widziałam... [quote name='łolkiee']A czy maluch były szczepione na wirusówki? żeby się nie okazało że to parwowirus. twu twu twu.... spróbuj może ryż na mięsku kurczaka ale misi być rozgotowany(inaczej tylko przeleci)[/QUOTE] Maluszki są szczepione, ale to na bank nie parwo. Dzieciaki dostają grysik z kurczakiem mięsem lub podrobami i jest ok. [quote name='paulinken']Cioteczki, nie przekopię teraz całego wątku. Szczeniaczki są w dwóch różnych DT? Wpłaciłabym grosik na leczenie.[/QUOTE] Maluszki najpierw były u Dorki kilka dni, teraz są u mnie, a Dorka wzięła mojego Dziadzia. Takie to kombinacje. [quote name='wojtuś']Szczeniaki są u [B]Ulaa. [/B]Dzieki:) [B]Ula [/B]to mogą być tasiemce. Mój pierwszy szczeniak zabrany ze schronu, tez za wcześnie od mamy, miał takie biegunki z krwią, pomogło dopiero kolejne odrobaczenie w postaci 1/4 tabletki. (tak na 2,5 kg) Czytałem tu na Dogo że pasta na robaki dla szczeniaków, nie jest aż tak mocna, na pewno trzeba powtórzyć odrobaczenie. Teraz miałem szczeniaka sunię w wieku niec.3 mies. prawie "z pola" Robiła ładne koopy, ale w dniu zabrania dostała na robaki część tabletki i na drugi dzień wyszło chyba 4,5 tasiemców, Po tygodniu drugie odrobaczanie ... i jeszcze jeden zbój tasiemiec (takie są te zbóje oporne na wytłuczenie). A ten mój pierwszy szczeniak zabrany od mamy, nie umiał jeszcze jeść innego pokarmu niż ssanie mamy, więc powoli sie przyzwyczajał do gotowanego- kurczak z ryżem, u Gucia też tak może być, oprócz tasiemca, biegunki mogą być od zmiany jedzenia. Ale ważne by jadł nawet często i pił wodę. A u nas w Krakowie mamy dobrą lecznicę Krakvetu na Sanockiej 3 (rejon pętli tramwaj. na Kurdwanowie) Maja też nocne dyżury (takie bidy leczą nieraz tylko za koszt leków, bez opłaty np. za wizytę czy nocny dyżur) Wiem że mają dobre RTG. trzymam za maluchy[/QUOTE] Wojtuś dzięki! Czym był odrobaczany Twój szczeniak i ile ważył wtedy? Ponoć u tak małych szczeniaków jak Gucio, usuwanie tasiemca może być tak samo ryzykowne, jak pozostawienie go... wyłażący pasożyt może dosłownie rozpruć jelitka :placz: Obawiam się, że na Krakvet stanowczo nas nie stać (dochodzi też dojazd, koniecznie musi być autem bo w komunikacji miejskiej napewno maluszka nie ma co męczyć). Z pozytywnych wieści: dzisiaj zjadł bardzo dużo :) - najchętniej z ręki (przy miseczce jest nieśmiały i niepewny, liże, odchodzi i kuli się albo szuka Megi i jej cycka). Kup nie robi wiele, raczej takie plamki - i z przewagą treści - rzadkiej, ale nie wodnistej. Nie ma śluzu ani krwi. Niestety dobrej próbki nie udało mi się "złapać". Po nocy nie ma szans :roll: a w dzień zanim przyleciałam z wyparzonym słoikiem to kupa również została rozdeptana i rozniesiona. Przepraszam za nieudolność :oops: Przy tylu psach nie jest łatwo. PS. nie mam doświadczenia z "długimi" psami. Czy to normalne, że one tak dziwnie stawiają tylne łapki? Jakby sztywno.
  6. [quote name='Nes2009']Ula co mu jest?[/QUOTE] Nie wiadomo... Ciało obce w jelitach? Tasiemiec? Wirusówka? (tfu tfu inne nie chorują) [url]http://www.dogomania.pl/threads/192941-2-male%C5%84kie-szczeniaczki-Jamniczko-Pokraczki.-1-3kg-i-chudn%C4%85!!!-Biegunka-%C5%9Bluz-i-krew!!/page4[/url]
  7. Jedno ze szczeniąt u mnie na DT choruje nie wiadomo na co. Być może konieczne okaże się szukanie maluszkowi innego domu :-(
  8. Nie wiem, zależy gdzie zdecydujemy pojechać i co tam powie lekarz - zatem proszę o propozycję :) gdzie można liczyć na dobrą opiekę nad tak małym szczeniakiem.
  9. A ja byłam u Tytuska i zrobiliśmy kolejny element pracy! Reakcja na obcych na spacerze. Tytusek znowu mnie rozczulił, jako on biedny i samotny w tym swoim strachu, jak bardzo potrzebuje oparcia w kimś... On POTRZEBUJE człowieka. Bardziej niż czegokolwiek. Jest jak osierocone dziecko, zdane na siebie...
  10. Domek wczoraj wrócił z urlopu. Jakoś to idzie jak po grudzie, a sunia jest już wielkości westa i łapki jej się wysklepiają jak u Dobka. To będzie naprawdę spory psiak.
  11. Pamiętam o lekach i o Dziadziu. Choroba i brak transportu stanęły nam na drodze (rower i autobus w takim stanie i pogodzie raczej odpada ) . Dzisiaj przyjadę podrzucić Ci, ale nie będziemy się kontaktować, bo nie chcę zwlec wirusa na Twe dziecię (ani na Ciebie). A posiadam obecnie tę niechlubną zdolność... :/ Uczyniłam z naszego domu i z domu Marcina szpital...
  12. NIE!!!!!!! Dlaczego?????? To miało być tylko kilka dni i już byłaby u mnie, nawet "pal licho ten kojec"... tak sobie pomyślałam, takiej suni nawet kojca na już by nie trzeba było, postawiłoby się na spokojnie, jakby sobie już po ogródku chodziła, spałaby z innymi psami w ich pokoju, albo w budzie bez kojca, jakby wybrała... Biedactwo... Może ona wiedziała, że czeka ją okropnie dużo stresów, niepewna przyszłość... Może psi anioł zabrał ją wcześniej, żeby jej tego wszystkiego oszczędzić... jhet nie wezmę innego na DT. Mam już kilka tymczasów, nie potrzebne mi więcej. Ta sunia mnie urzekła sobą, swoją historią taką zwyczajną i smutną... Chciałam jej dać coś dobrego. Nie zdążyłam. Śpij aniołku [*] :(:(:(
  13. Już jestem. Mam dziwne wieści. U weta byliśmy w sobotę, ale jego stan wówczas był "dobry". Wet obecny wtedy nie podjął się żadnej diagnozy ani badania, "ze względu na rozmiary szczeniaka"... Zatem będziemy diagnozować w tym tyg. i uważam, że najlepiej byłoby robić to jednak w Krakowie lub w Oświęcimiu. Na chwilę obecną maluch je, biega, bawi się - ale tylko wtedy, kiedy jest z innymi psami. One zachowują się (obydwa dzieciaczki) jakby nie miały zbytniej ochoty na życie w zamknięciu przy człowieku. Są małe, możliwe że mają dość miętolenia, brania na ręce itd. (ale nie boją się - podchodzą, jak się kuca, szarpią też nogawki w zabawie, suczka przybiega na wołanie), ale nie widać w nich takiej typowej dla szczeniąt euforii na widok człowieka. Taką euforię mają do każdego innego psa. To bardzo dziwne. W sobotę, gdy mały poczuł się lepiej, chcąc im posprzątać, wyniosłam je do Megi i Rutki. Już po chwili słyszałam szczekanie, wychodzę, patrzę a tam... Gucio popiernicza z psim ciastkiem (Majeczka mu je zaraz zabrała;) ). Potem dobierały się do kolacji z miski Megi i Rutki! Posprzątałam i wniosłam małe do łazienki, dostały kolację, której... nie tknęły. Obydwoje. Dałam za wygraną i wyniosłam je spowrotem do psiaków. Od tej pory są tam cały czas, chodzę do nich tylko karmić i nadzorować karmienie oraz sprzątać. Żadnego noszenia na rękach, całowania, stawiania na matę do sikania czy gazety. Skończyło się piszczenie po nocach, problemy z apetytem. Próbują nawet suchej karmy, ale na zasadzie brania w pyszczek i uciekania albo oszczkiwania kuleczki ;) No bardzo ważna sprawa - szczeniaki doją Megi bardzo intensywnie... Wciąż brak im matki. Za wcześnie zostały zabrane, a my dodatkowo obarczyliśmy je stresem zmuszając do przedwczesnego życia z ludźmi, ustawiania, miętolenia, pielęgnowania "na siłę" i do jedzenia którego nie znały. Po raz kolejny dostałam nauczkę - od psów. Nic nie można na siłę... Mały nadal ma biegunkę, ale nie tak intensywną (zawiera też kawałki uformowanej treści) i bez krwi. Je sporo, ale wciąż jest mocno wychudzony, siostra zresztą też. Jedzą samo mięso i nic innego (dzisiaj dostały żołądki kurze bardzo drobniutko krojone z grysikiem, więc nie było jak wybierać - ale jak poczują w miseczce np marchewkę, to już jedzonko stracone). No i to są mikro porcyjki. Na 1 raz tyle co 1 łyżka. Nie wiem o co może chodzić. Może faktycznie ten tasiemiec... Chore / zagłodzone psy często jedzą tak, że wybierają z jedzenia tylko to, co najbardziej wartościowe... KONIECZNIE trzeba to zdiagnozować. Ten szczeniak nie jest zdrowy i sam się nie wyleczy... Jest na jakimś dziwnym pograniczu. Doszła wpłata od Agnieszki B (dziękujemy!!! ) 50 zł. Możemy zaplanować już jakieś badania.
  14. [quote name='matahari81']wilczurek czarny z 1 oczkiem niebieski dodanyna 1 strone- dzeki juz ma dom[/QUOTE] To on wrócił z adopcji???
  15. [B]Ostatnia kupka była jakieś pół godz. temu i powróciła do niej treść jelitowa.[/B] Maluszek odzyskał nieco kontakt z rzeczywistością. Kryzys chyba minął... Idziemy spać. Majku, a co takiego w tym przypadku mogłaby dać Arka, czego nie da inna lecznica? Tak serio pytam, kogo tam polecasz? [SIZE=1]Miałam w Arce praktyki i niestety troszkę zraziłam się, mimo, że wiele zawdzięczam dr Derkowskiemu przy leczeniu i operacjach moich prywatnych psiaków...[/SIZE]
  16. Nie, nie wlewam mu tego teraz. Znowu krew. Nic nie ma lepiej. To nie ma sensu, żebyśmy tak siedziały i klepały, chyba nic więcej nie wymyślimy... Idź spać, bo z rana do Ciebie zadzwonię... To niesprawiedliwe. On nie zasłużył.... :(
  17. Napewno nie powinien jeść, jelitka znów się podrażnią. Na razie spokój, śpi. Oby to koniec. Jutro sobota, wet od 9:00...
  18. Znika kolor kupy, a robi się bladożółty szklisty śluz z wielką ilością krwi!!! Wszystko czego się uczyłam i co wiem, jest na marne w takich sytuacjach kiedy niczego nie ma pod ręką... Tylko siła organizmu może utrzymać maluszka do rana, ale on cały czas traci krew... Glukozę pije chętnie ze strzykawki, po ok 25-50 ml naraz.
  19. Przepraszam ale błagam o pomoc i porady bo nie wiem czy maluszek przeżyje do rana!!! [url]http://www.dogomania.pl/threads/192941-2-male%C5%84kie-szczeniaczki-Jamniczko-Pokraczki.-1-3kg-i-chudn%C4%85!!!-Biegunka-%C5%9Bluz-i-krew!!?p=15431336#post15431336[/url]
  20. Proszę pomocy, nie wiem czy szczeniaczek dożyje do rana!!! Proszę szybko o jakieś porady! [url]http://www.dogomania.pl/threads/192941-2-male%C5%84kie-szczeniaczki-Jamniczko-Pokraczki.-1-3kg-i-chudn%C4%85!!!-Biegunka-%C5%9Bluz-i-krew!!?p=15431336#post15431336[/url]
  21. [B]To się pogarsza dosłownie z minuty na minutę!!!:placz::placz::placz:[/B] Przed chwilą cały prysznic (pieska toaleta, tak sam wybrał na ręcznikach) był dosłownie [B]zalany krwią i wodnistym śluzem!!![/B] Ja nie wiem czy to maleństwo wytrzyma do rana, błagam, niech to się skończy!!! Będę mu co 30 min dawać glukozę do pyszczka, tylko to mogę, szkoda że nie mam w domu zestawu do kroplówek bo dostałby chociaż podskórnie! A wszystko przez tego sk*** który pozwolił im się urodzić, a potem po prostu wywalił bez szczepień do schronu, czyli bez żadnych szans na obronę!!!!
  22. Oczywiście że kot wchodzi... wszędzie wchodzi! Wąchała te kupy, zanim zdążyłam posprzątać, wyjadała resztki po małych... No i cały czas leży pod drzwiami łazienki ciekawa co tam siedzi w środku... A tam masakra! Z niego się leje dosłownie cały czas! Dostał glukozę 50ml, na chwilę się ożywił, a potem znowu się wylało! Tyle, że kontroluje, zdąży wstać, znaleźć miejsce i ustawić się - czyli czuje, a nie jak przy parvo nawet na leżąco! Mamy nockę z głowy! To jakieś cholerne epicentrum tego dziadostwa, żeby z takiego maleńkiego ciałka tyle wody i krwi :placz::placz::placz:
  23. Poczytałam troszkę i wychodzi na to, że najbardziej pasujące objawy ma koronawiroza... Parvo w wersji "light" [url]http://www.vetopedia.pl/article61-1-Koronawiroza_.html[/url] [url]http://www.psy24.pl/1865-Koronawiroza-CCV---choroby-zakazne-u-psow.html[/url] [url]http://animalia.pl/artykuly.php?id=26[/url] (znalazłam też coś takiego, co gotuje krew w żyłach, z nerwów! [url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=7&t=3168[/url]) U naszego maluszka wymioty mogły być - wcześniej - i dlatego ich nie widzieliśmy (w tej chorobie trwają 1 dzień i są bardzo uporczywe, dlatego szczeniak od początku był bardziej osowiały i chudszy). Najgorsze jest to, że przed chwilą mój kot zrobił identyczną kupę jak szczeniak... Kot nie jest szczepiony, bo wciąż dochodzi do siebie po warunkach swojej "hodowli" i był zbyt słaby na szczepienie!!! Więc mam nadzieję, że się nie zaraził bo dla kotów to jest śmiertelne!!! Jestem skołowana.
  24. Awit, ale o którego pytasz? Ja mam od jakichś 4-5 lat bez przerwy jakieś tymczasy... Swoje to berneńczyki (od zeszłego roku już tylko jedna:( ) i staruszka dobka. Czy o nie chodzi? Mało o nich jest na dogo, chociaż Sonia (dobka) pochodzi z dogo i ma wątek nawet. Z czarnych to może Koszałek [*] Ci się kojarzy? Jego nie da się zapomnieć. Dziadulek kochany... Ale jak opiszesz lepiej - futerko, wielkość albo jakieś zdarzenie czy zdjęcie, to napewno skojarzę :)
×
×
  • Create New...