-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Dominika napisz może na pw do Yorija... A co do tej małej kotki, którą wydałaś ludziom od p. Haliny z lecznicy, to czuje się już świetnie i są z niej bardzo zadowoleni :) W dodatku wróciła ich stara kotka i ta mała całkiem ją zdominowała :roll: To tak, żebyś się o nią nie martwiła :p
-
[QUOTE]> > Nazywam się *** i jestem z Jaworzna, dzwoniłam do Państwa kilka dni temu w sprawie oddania 2-óch suczek. Moja mama wyjeżdża za granicę za 10 dni, a ja w przeciągu 3 miesięcy... i nie mam komu zostawić suczek...wyjeżdżam na ponad rok i dlatego z bólem serca muszę się do Państwa zwrócić o pomoc... nie chciałam oddawać tych pieszczoch bo są wszystkim co mam, ale sytuacja mnie do tego zmusiła... > > > > Nesca urodziła się 27 lipca 2006r. przeszła już dwie ciąże nie jest wysterylizowana ... Jest bardzo wesołym pogodnym psem, lubi biegać, szczekać bawić się z ludźmi i Fioną . Nauczona jest jeść wszystko dlatego nie ma problemu czy je kości, czy coś smażonego, gotowanego czy też suchą karmę bądź karmę z puszki dla psów... nauczona jest mieszkać w domu i przy budzie...nie psoci nie niszczy...czasami na przestrzeni jak biega wykopie jakiś dołek:) ...jest naprawdę wesołym pieskiem, uwielbia bawić się z dziećmi... nigdy nie ugryzła... jedynie w zabawie przez przypadek udrapała... jest naprawdę kochaną pieszczochą... Ma brązowo - beżowo - białe umaszczenie... sierść krótką ale włochatą... ma brązowe oczka i nosek... zdrowe zęby...jest naprawdę kochana!!! > > Fiona urodziła się 28 czerwca 2007r nie była jeszcze w ciąży nie jest wysterylizowana... Jest wesołym pogodnym i szczęśliwym... tak samo jak Nesca uwielbia się bawić i z dziećmi i z dorosłymi...uwielbia bawić się... tak samo je wszystko...bez wyjątków... nie psoci... ma budowę małego harta... aż mnie to przeraża bo chuda jak patyk a je 3 razy dziennie bardzo dużo... Są prawie identyczne z charakteru ...jedynie Nesca odrobinkę więcej szczeka... obydwie nauczone mieszkać w domu i przy budzie... obydwie kochane pieszczochy...wspaniałe przyjaciółki... Nie chcę ich oddawać, ale muszę... ;( bardzo mi źle z tym i ciężko... Dlatego chciałabym prosić Państwa o pomoc w znalezieniu im jak najszybciej domu... bo ja przez ten czas jak jeszcze będę nie będę miała aż tyle czasu by chodzić z nimi tak często na spacer jak do tej pory... itp... a to dobre nie jest dla nich... Chciałabym też przez Państwa wysterylizować je...a koszty tego rozdzielić na 3 miesiące jakby się dało... będę bardzo wdzięczna za pomoc... proszę o kontakt na tego maila... bądź telefonicznie na nr ***... jeżeli tylko Państwo zdecydują mi się pomóc... załączam zdjęcia obydwóch psiaków...aha pragnę nadmienić, że mam 170cm wzrostu a obydwa psy sięgają mi ledwo do kolan... Nesca jest niższa o jakiś 1-2cm od Fiony nawet... Z poważaniem *** \"uśmiech nic nie kosztuje a tak wiele znaczy\"... [/QUOTE] Ta osoba zadzwoniła z pytaniem o pobliskie schroniska (jak większość wierząc, że schronisko = schronienie...). Po usłyszeniu paru słów na temat realiów w schronach zrezygnowała z chęci oddania tam suczek i poprosiła o pomoc. Oczywiście pod warunkiem sterylek, szczepień, odrobaczeń, miała się zastanowić czy da radę finansowo, jak widać chyba tak, a brak innych normalnych opcji oddania suczek. Ada-jeje, czy to wypali? Gdyby wet Krupa wysterylizował obie sunie, a ta pani podpisałaby zobowiązanie? Powiedziałam, że do wyjazdu ma być wszystko uregulowane z jej strony... Hanek, wysyłam Ci meila z fotkami... Tak na wszelki wypadek, gdybyśmy zgodzili się pomóc (mimo ogromnej ilości własnych psow na DT) ja oczywiście nie mogę ich wstawić... A sunie są śliczne i młode!
-
To byłoby rozwiązanie, ale... Koszałek napewno będzie tam conajmniej pół roku. Może i dłużej. Czy osoby deklarujące będą tak długo wpłacać? W tym czasie ŻADNYCH nieplanowanych wydatków, wymówek, że "w tym miesiącu nie mogę"... Boję się, że zapału starczy na krótko, a potem Koszałek znów zostanie na lodzie (a dodatkowo Pati). Tak orientacyjnie - kto by deklarował i ile wpłacać co miesiąc na Koszałka?
-
Kochana puchata sunia z krzywą łapką MA JUŻ NOWY DOMEK!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Mocno trzymamy za obydwie adopcje! :thumbs: -
Są zwierzaczki w domu, to i ich różne ślady ich obecności... A domyślacie się, czemu to zrobiła? Może była za długo sama w domu i nie miała się czym zająć? Warto zostawiać zabawki, gryzaczki a nawet szmatki pachnące człowiekiem. Ja tak robię przy niektórych psach mających problem z zostawaniem samemu: śpię z jakimś kocykiem albo ręcznikiem, aby nabrał mojego zapachu i potem zostawiam pieskowi, gdy wychodzę. Albo jeśli pies targa szmatki, to biorę jakąś byle jaką "na straty" i wkładam do kosza z rzeczami do prania :evil_lol: a potem daje mi takie "pachnidło". Podoba im się :roll:
-
Na polku miałem na początku takie nudne miejsce, ale już nie mam ;) bo byłem grzeczny. Zostałem więc wyeksmitowany na wybieg razem z Biglem i się bawimy całymi dniami! Opłaca się być grzecznym :lol: [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/9659/snopik1fx8.jpg[/IMG] Tak mi się tutaj straaaasznie nuuuudziło! Ale dzięki temu zrozumiałem, że samotność nie grozi niczym strasznym. [IMG]http://img78.imageshack.us/img78/8549/snopik2dr5.jpg[/IMG] Po całym dniu zabawy jestem taaaki zmęczony... [IMG]http://img67.imageshack.us/img67/5613/snopik3qt9.jpg[/IMG] A to mój ulubiony kolega, który nauczył mnie bawić się i pokazał mi, żeby być spokojniejszym. Kiedy z nim jestem, czuję się bezpieczny, bo on się niczego nie boi - więc ja też nie muszę :) [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/8982/snopik4we4.jpg[/IMG]
-
Szkoda, bo u mnie jest kilka małych obróżek, dzisiaj po tym jak pani mówiła, że nie ma to przejrzałam i znalazłam 3 obróżki i szeleczki. Bandaże też mam nieużywane, jeszcze z Brutusa. Słaby przepływ informacji i niepotrzebne wydatki :roll: Koniecznie trzeba zrobić listę, co kto ma. [SIZE=1] No ale w sumie takich rzeczy jak obróżki i smycze to nigdy za wiele, może niech zostaną już u p. Kasi bo zaraz bym płakała, że nie mam dla swoich tymczasów :evil_lol:[/SIZE] I Bobik poszedł z obrożą, bo nie mieli, ale obiecali odesłać.
-
Ale daje po oczach :razz: [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/8707/bigel1ww0.jpg[/IMG] No nie dadzą spokojnie pospać.. [IMG]http://img71.imageshack.us/img71/3469/bigel2sk2.jpg[/IMG] No i wreszcie spokój... (pod łóżkiem). Fajne uszy :evil_lol: [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/5972/bigel3hj9.jpg[/IMG] Już nic i nikt mi nie przeszkodzi!! [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/2390/bigel4kd5.jpg[/IMG]
-
Super :multi: To są bardzo szybkie postępy jak na jej stan :multi: Może dobrze by było, aby była karmiona oddzielnie? Choćby koło tego fotela który lubi, przy zamkniętych drzwiach, albo może przed domem, za kratką? (nie chcę się wcinać w metody p. Kasi bo są świetne, ale skoro ta sytuacja budzi i Mufinki stres, to może warto by było go zredukować? szybciej nabierze większej pewności). Krówek :loveu: Taka Mufinka to dla niego idealny przypadek :eviltong:
-
5 szczeniątek od wyrzuconej z auta suni. WSZYSTKIE MAJĄ SUPER DOMKI!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img81.imageshack.us/img81/7527/img4618bb8.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/7461/img4620oz0.jpg[/IMG] [IMG]http://img65.imageshack.us/img65/6602/img4624yl7.jpg[/IMG] -
Irysku, Batmanek jest dzieckiem (cudownym dzieckiem :loveu:) odkarmionym przez Hanek i rodzinkę z wielkim poświęceniem... Nigdy w życiu nie spotkałam kotka, który tak wtulałby się i "całował" człowieka! :loveu: ============== [B]Dominika[/B], może jakieś nowe foty Twoich kotków? Marna ich galeryjka na stronie, a jak wiesz, fotki to więcej jak połowa sukcesu w szukaniu domu!