Moja pierwsza szczurzyca tez była sama,gdy byłam w domu wciąz była ze mną,niby byla zadowolona, ale wyraźnie widze różnice jak zachowywala się ona, a jak teraźniejsze stado.
Dlatego już nigdy nie będe mieć samotnego szczura.
Niby mam duże stadko, mimo to wszyscy podziwiają ich bezpośredniość i łagodność.Tu liczy sie jakość opieki nad szczurem,czlowiek nie jest w stanie spędzić z nim 24/7 dlatego nie powinien on mieszkac sam.
Gosiu, jeśli masz warunki dostaniesz dwie panny, myśle,że obejdzie się tez bez podpisywania umowy;), jedna panna jest zarezerwowana, reszta miała jechac na Dt do Poznania, bo młode zaczynają rujki i moje chłopy świrują:cool1:
Myślałam,żeby jechac w tą niedziele.