-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Właśnie pierwsi chętni po maluchy jadą do hurtowni odwiedzić szczeniaki, prosimy o kciuki bo ludzie wydają się fajni! Zgadzają się na wizytę, umowę i wszystko to co trzeba. Abra pewnie opowie więcej jak wróci, bo jedzie razem z państwem. -
Miała być uśpiona. Ale dostała szansę - ZNALAZŁA DOM!!!
Neris replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
Jak się skończą leki pomoc na pewno się przyda. -
A Maksio dobrze, nawet szczeka! To idealny pacjent, pozwala na wszystkie zastrzyki i nawet nie drgnie. A lincospectin nie jest przyjemny. Trochę zabiera rączkę kiedy mu duphalyte podaję do wenflona, ale bez warczenia i obrażania się. Tylko boi się iść na dwór w kołnierzu i nie chce siusiać kiedy ma go na sobie. A bez kołnierza boję się go wyprowadzać, bo naprawdę ma bardzo sprytne "rączki" i natychmiast usiłuje je sobie wepchać do gęby. Przestał już walczyć z kołnierzem więc mam nadzieję, że spokojnie będę mogła na te 3 godziny jutro wyjść.
-
Miała być uśpiona. Ale dostała szansę - ZNALAZŁA DOM!!!
Neris replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
Magenko, bardzo dziękuję za pamięć o Dusi. Ania przemianowała ją na Dosia bo Dusia kojarzyła jej się z dusznościami :) Skończył się próbki Intestinala, więc Ania kupiła teraz karmę dla psów z alergią atopową, zapomniałam nazwy, ale nie hypoalergenic. Dosia włożyła głowę do miski, zajrzała, powąchała i ostentacyjnie zignorowała. Trudno i darmo, ma to jeść i już, ta karma jest droższa niż złoto :) -
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Takiego nie mamy niestety. Abra, może by taki plakacik z maluchami powiesić u Zwierzuś? O ile się zgodzi... -
Jamniczka SUSI - już szczęśliwa w nowym domku! Dziękuję.
Neris replied to kamilawa's topic in Już w nowym domu
Dieta mało skuteczna, ale Suzi miewa się bardzo dobrze Niestety nie dzwoni zupełnie nikt, a to mimo wieku taka fajna, wesoła, aktywna sunia. Ania odnawia jej alegratkę, podbijała ostatnio smsem i nic... -
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Nie wiem czy to nich, ja na Kabatach nie bywam, ale może akurat? -
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Ja też nie mogę, mówi mi że można mieć tylko 2. -
Super, to zaraz wyślę Isadorce. O ustaleniach to jeszcze pogadamy.
-
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Mi zabrało drogę, telefon to pikuś! Poprzednio jak rozmyło poszłam sama naprawiać i sąsiedzi przylecieli pomagać, jakoś się to wtedy udało. Teraz wyrwa jest z 10-metrowej długości, za Chiny Ludowe tego nie zrobimy sami. A w ogóle to chyba jestem jakaś uszkodzona genetycznie czy coś, bo bąbel na pięcie mimo odkażenia i nałożenia specjalnego plastra zamienił się w martwicę i teraz mam masakrę. -
[quote name='Isadora7']Tak zdjęcie Obcego będa potrzebne. Auckje nie tylko się wystawia ale trzeba przy niej "majstrować" wstawiać nowe zdjęcia aktualne informacje żeby było widac że się coś dzieje. Dlatego nawet jak nie od razu to w trakcie będą potrzebne.[/QUOTE] To może zmajstrować też rtg "przed"? Tylko jest baaardzo złej jakości. To już obecna tu pani doktor ma to rtg :) W ogóle to te zdjęcia "przed" chyba są jakieś za mało krwawe, ale pan doktor tłumaczył że żuchwa była już nieukrwiona i tylko z dziąseł krwawiło, dobrze mówię? Pani doktor, wczoraj coś innego ustalano.
-
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Ci pożyczę mój ogryziony przez Pokera zabytek jak chcesz. -
Nie, Kikou nie ma podobno netu przez parę dni i jest "bezkrólewie" a zapłacić ktoś musiał bo nie można było czekać.
-
Od Agnieszki wpłata jest :) Operacja wyszła 1127, jak widać na potwierdzeniu wpłaty. Bo jeszcze kołnierz itp... Leki od Zwierzuś brałam już na "krechę", w Elwecie są bardzo wysokie ceny leków i wyszło by bardzo dużo. Wytrzepałam obydwie karty kredytowe i na razie nic więcej nie mam.
-
Ale ja nie prowadzę wątku więc nie mogę nic w pierwszym poście zrobić... Oczywiście będę odnotowywać każdą wpłatę, na razie na Maksia jest jedna jedyna wpłata 100zł.
-
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Ale te nowsze fotki są paskudne... -
Zdjęcia zrobione w lecznicy wysłałam już Isadorze mailem. Nie wiem czy robić mu zdjęcia kiedy jest w formie "Obcego"? To wygląda dziwnie... Dożylne kroplówki są tylko 2 dni, potem wdrażamy już karmienie. Teraz mu ciut wody dałam strzykawką i ładnie macha jęzorkiem, chociaż szczęka nieruchoma... A rekonwalescencja ok. 6 tygodni. W czwartek sprawdzimy czy nie ubędzie wagi, pewnie trochę tak bo na kroplówkach raczej nie utyje, ale mam nadzieję że nieznacznie. Doszło 100zł.
-
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Mają Allegro, alegratkę, Cajus_B je wystawiał chyba na FB? -
Maksio strasznie majstruje przy kołnierzu, na razie nie udaje mu się go zdjąć. Widzę że jest głodny, dostał "kotlet" i glukozę w kroplówce dożylnej. Szuka wody więc mu strzykawką zwilżam buzię w środku, bo ma ją unieruchomioną w pozycji półotwartej, więc pewnie wysycha śluzówka. Na poniedziałek mamy puszkę jakąś specjalną do podawania po rozciapkaniu a potem kurczak, więc w poniedziałek muszę wyjść na zakupy i zostawić Maksia sam na sam z jego kołnierzem. Mam nadzieję że jest już tak dobrze zamocowany że nie da się go zdjąć... Dziękuję za oferty pomocy, zaraz porozsyłam PM. Kiedy dotarłam wczoraj do domu było już w sumie po burzy i tylko padało, ale po demolce w domu domyśliłam się, że musiało być naprawdę nieźle... mam 2 psy panicznie się burzy bojące. Jeden z nich zburzył kawałek ściany, powyjmował cegły, szok.
-
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Bannerek na pewno się przyda, dziękujemy serdecznie! Niestety nie znam nikogo kto mógłby maluchy wziąć. Ja mimo najszczerszych chęci po prostu nie mogę już do siebie nic zabrać, nie mam wolnego kojca i żadnej możliwości izolacji małych... -
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Dodałam zdjęcie mamusi, chociaż dość słabe. Ewanko, każda pomoc ogłoszeniowa na wagę złota. -
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
173 wyświetlenia, nie wiem czy to mało czy dużo... ale odzewu brak. -
[IMG]http://images37.fotosik.pl/318/aeafe43bfb94dbb1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/319/90fcc938b5ac2b6amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/323/fd1af4418551f029med.jpg[/IMG] To jest rtg pooperacyjne. Te pętelki zaczepiają się o żuchwę i potem o szczękę, przenoszą ciężar na szczękę dzięki czemu żuchwa jest odciążona i może się goić. [IMG]http://images35.fotosik.pl/177/af3e155ea741d743med.jpg[/IMG] Prawie wcale nie spałam dzisiaj, ciągle sprawdzałam czy Maksio nie zdjął kołnierza. W drodze mial kołnierz założony w klinice i pozbył się go oczywiście, bo słabo to zawiązano. Ja go przyczepiłam do obroży, ale ciągle się boję że go zdejmie. Kontrola w czwartek 12 sierpnia.
-
Dopiero 20 minut temu weszliśmy do domu, Warszawa sparaliżowana, drzewa leżą na ulicach. Moja polna droga dojazdowa przestała istnieć, zamiast zakrętu jest wielki krater, niosłam Maksia 500m po ciemku do domu, dobrze że nie było już koło mnie żadnej dziury bo jakbym wpadła z Maksiem byłoby słabo... Operacja się udała, Maksio wygląda jak bohater "Obcy 8 pasażer Nostromo", z przodu buzi ma ten cały akryl w dziwnym kształcie- to na razie na ok. 6 tygodni. Kiedy go pani ze szpitalika przyniosła, rozmerdał się serdecznie, pomrukiwał i cieszył się. Mamy wypis i długą listę zaleceń oraz pełną torbę leków. Sobota i niedziela na kroplówkach, od poniedziałku karmienie dużą strzykawką. Pan doktor mi nawet objaśnił jakiej wielkości mają być kawałki mięsa. Mamy roztwór do "pędzlowania" buzi żeby nie pojawiły się bakterie. Maksio ma wielki kołnierz, bo łapami ciągle usiłuje sobie majstrować w gębie, a to by było całkiem fatalne. Wiem, że jest mu średnio wygodnie, ale to jedyne wyjście. Rozstawiłam wielką kennelklatkę "szpitalną" i włożyłam go tam. Siedzi i nawet raz zaszczekał na moją jamniczkę. Dziwnie, gardłowo ale zaszczekał. Mam zdjęcie rtg, jutro je powieszę na szybie i pod światło zrobię zdjęcie. Mam dzisiaj dostać zdjęcia, które robiła pani doktor Magda z "Czarnego Kota". Lilutosi, ja nic nie wiedziałam że proponowałaś miejsce dla Maksia. Jakoś przykro mi się czytało Twoją wypowiedź. Prawda jest jednak taka, że żuchwa rozsypała by się w rękach jakiegokolwiek lekarza który zabrał by się za czyszczenie zębów z kamienia. Nie wiem więc, czy to szczęście w nieszczęściu????
-
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Coś takiego wymodziłam... proszę o sugestie jakby co. [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=1179393946[/url]