Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Jeśli postać nerwowa dopiero się zaczyna to jeszcze jest szansa. Zobaczcie - Fuksik Eli i Krzysia - dzisiaj jest piękny, zdrowy... a umierał!
  2. Na razie to sie modlę, żeby Dyzio pożył sobie jeszcze trochę...
  3. To już pół roku... A ja ciągle myślę że to niepotrzebna i bzdurna śmierć.
  4. Oj nowy, nowy... zajrzyj na wątki, to straszne bidy, straszne... jak Dyzia pozbawiłam dredów to się wystraszyłam że go pod spodem prawie nie ma... a Canon musi byc ogolony, ale nie wiem na razie jak to zrobię.
  5. A to ja przepraszam, może biegają? Chociaż Zosia coś mówiła że one zwiewają strasznie kiedy się je wypuści z kojca.
  6. Suki Zosi to są jakieś skondensowane reaktory termojądrowe i mają kojec...
  7. Kochana, słodka Punia z polakierowanym noskiem...
  8. Pewnie, że będzie dobrze, mała zakapiorka ma wielką wolę życia!
  9. Nie wiem, w ostateczności w poniedziałek go wezmę w torbę i pójdziemy do Pomiechówka. Tam wetka oceni czy to ropień czy nie i czy nie trzeba robić prześwietlenia.
  10. Romenko, będę o Was myśleć dzisiaj. Doktor Jagielski wszystko Ci jasno i dokładnie wytłumaczy, będziesz mogła podjąć decyzję co dalej. Przykro mi że to się tak toczy... pamiętam jak ją wyciągałaś ze schronu i miałam nadzieję, że już potem to będzie z górki i tylko dobrze...
  11. W takim razie może tylko musi wydobrzeć... modlę się żeby ten guz nie był rakowaty. Na pewno nie będzie. Ja niestety nie mam w sobie siły, żeby dawac oparcie odchodzącym psom, więc Dyzio MUSI jeszcze długo być zdrowy.
  12. Mam wielką nadzieję, że to jest wszystko pourazowe. Dyzio ma na szyi slady jakby został złapany za kark przez dużego psa (to tylko moje przypuszczenia). Utyka też na lewą przednią łapkę. Może jakiś pies nim potrząsnął na przykład i stąd te uszkodzenia? Wczoraj w nocy zgasiłam światło, poszłam do łóżka i za jakieś 5 minut rozległ się wielki lament... Dyzio szukał mnie na krześłe na którym siedziałam wcześniej i zaczął rozpaczać nie mogąc mnie zlokalizować. Nie wiem na ile on słyszy i widzi, wczoraj po kąpieli pomyślałam że jest młodszy niż te 10 lat na które go oceniają, ale jednak chyba może tyle właśnie mieć.
  13. On ma coś z foksia, rzeczywiście... Ciężo mu musi teraz być psychicznie - całymi dniami biegał sobie gdzie chciał.... ale nie grozi mu już ani uderzenie przez auto ani babeszioza.
  14. Olenko, jeśli coś potrzeba to tylko nam powiedz, my się zaraz złożymy!!!! Przecież to nie na nową kurtkę dla Ciebie tylko dla Figi - naszej małej, słodkiej terrorystki!
  15. Pucka, tak mi przykro... pewnie spotkała juz moich - Petofilę, Maćka, Koncjusza i Popiołka Maupy4....
  16. Nie wiem czy mo ze mieć aż 10 lat, wygląda dość młodo... zęby jeszcze nieponiszczone. I wesoły jest, ale głównym zajęciem jakiemu się oddawał dzisiaj na podwórku to oglądanie gruzu z rozbiórki (faktastyczna rzecz jak się okazuje) i próby otwarcia furtki.
  17. Leczą ją, dostaje wszystko co trzeba... ale jest bardzo późno.
  18. Tak, rokowania dla Tuni są bardzo złe... nie wiadomo czy jutro nie trzeba będzie pozwolić jej odejść.
  19. Ja tylko przypomnę mój post... Niestety teraz JA muszę się martwić jak dojechać do weta, który jest 20 km ode mnie, czy Dyzio dojdzie do stacji (4 km), a gdyby go wet obejrzał mogłabym spać spokojnie... wiedząc co mu jest i co będzie dalej.
  20. Napisz... coś dla pokrzepienia serc, bo pusto bez niego...
  21. Módlmy się wszyscy żeby to był bardzo twardy ropień, naprawdę. Bo jeśli to jest guz na kości to Dyzio przyjechał do mnie tylko po to żeby godnie odejść. To też ważne, ale jestem w panice... boję się o niego, jest taki słodki...
  22. Będę szukać. Mi to od początku wyglądało na nosówkę... czy wet nie skojarzył ropnej wydzieliny z nosa? A czy ktoś zrobił test nerwu pachwinowego? Amiśko, w naszej lecznicy jest STAGLOBAN - niemiecka surowica, u Was NA PEWNO JEST. Każ podać, błagam Cię, nie ma czasu. Jesli się nie uda daj znać, nawet sms, na 604 55 11 17, nadam to jutro na pociąg. Nie ma na co czekać.
  23. Trzymaj się mała... Czy ktoś potrafi zrobić plakat dla Agaty? Chętnie porozwieszam...
  24. Doktor Jagielski jest rzeczowy, solidny, i ma niewiarygodną wiedzę. Przy tym nie ma w zwyczaju naciągać niepotrzebnie na kasę, jeśli uważa że pomóc nie można mówi to wprost. Rzeczywiście pojedź do niego, to onkolog do którego zjeżdżają ludzie z daleka.
×
×
  • Create New...