Jeśli tak się sprawy mają - to Gosiu, baaardzo prosimy o Waszą szczerość.
Nie czujcie napięcia i ambicji, że wszystko musi się udać i że my tu czekamy tylko na wspaniałe wieści. Pisz, proszę, o wszelkich problemach i wątpliwościach, jeśli się pojawią. Tylko wtedy będziemy mogli wspólnie znaleźć rozwiązanie.
A jeśli chodzi o kondycję Atoska i forsowanie go - naprawdę bardzo uważajcie. Była tu u nas na dogo historia Rity ( [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33688&highlight=Rita[/url] ), w dużo lepszej kondycji niż Atos, która nowym domem cieszyła się tylko jeden dzień :-( - serduszko nie wytrzymało nadmiaru emocji i ruchu...