Jump to content
Dogomania

Aniaa1507

Members
  • Content Count

    3
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About Aniaa1507

  • Rank
    Newbie
  1. Witam, mam dwumiesiecznego berneńczyka. Chciałabym go bardzo dobrze odżywiać. Na razie dostaje mięo z drobiu z ryzem i marchewką. Robię to jednak na oślep 2/3 mięsa i reszta wypełniaczy czyli ryżu i tej marchwki. Czy to dobrze? Chciałabym mądrze rozszerzyć dietę ale na razie nie wiem jak. Wierm, że nikt mi tu nie wyłoży referatu ile co i jak więc proszę chcoiaż o skierowanie mnie na jakąs dobrą stronę. Ogólnie na razie chciałabym psa karmić gotowanym jedzeniem ale nie chciałabym też zamykac sobie drogi do karmy suchej (oczywiscie dobrej firmy).
  2. KomikoMIko ja kupiłąm berneńczyka kilka dni temu. Nie mam zamiaru oceniać Twojego zamiaru sposobu trzymania w domu bo chcoiaż mi nie mieści się to w głowie to jakoś nie czuję się upoważniona do krytyki Ciebie (ale poczytaj specyfikę rasy- to nie są psy, które dobrze będą się czuć w budzie). Nasz pies ma 8 tygodni i sika dosłownie co 30 minut. Byłam z nim u weterynarza i wszystko ok- zwyczajnie małe psy tak mają. Dasz radę wychodzić z nim co pół godzinny na dwór? Dla mnie to nierealne dlatego psa na razie uczę załątwiać się na maty. Wychodzimy co 2 godziny na 10 minut i pies zadowolony, że śnieg jest i nic go nie przestrasza.
  3. Witajcie, kupiłam psa z pseudohodowli. Zanim ocenicie przeczytajcie do końca. Nie jestem świeżakiem całkiem jesli chodzi o psy. Miałąm wczesniej psa rasy Beagle z rodowodem. Niestety ów ciapek imieniem Fanta został poturbowany przez kłada w lesie i od nas odszedł. Długo nie mogliśmy się zdecydować na kolejnego psa. Wiedziałąm tylko, że nie bedzie przypominać Fanty, gdyż jej nie da się zastąpić. Po 3 latach trochę spontanicznie zdecydowaliśmy się, że bierzemy psa. Psycholog w terapii mojego dziecka tak zalecił. Stwierdziliśmy więc, że czas najwyższy przezyć już żałobę po Fancie i przygarnąć jakąś istotę. Wybór padł na Bereńczyka. Szukałąm wokolicy hodowcy (nie zalezało nam na wystawach). Znalazłam kilkadziesiąt kilometrów od domu. Zadzwoniłam, popytałam kiedy pieski przyszły na świat, jakie są, czy mają RODOWÓD. Pan odpowiedział, że tak. Przesłał mi 7 zdjęć suczek (chciałam suczke bo są łagodniejsze a tu w gre wchodziło dziecko). Na zdjecia jednak wielce nie patrzyłam tylko prosiłam aby mi zarezerwował najspokojnieszą i najłagodnieszą suczkę z miotu. Wpałciłam zaliczkę. W umówionym dniu pojechałam już z córką po odbiór psiaka. I co? I na miejscu okazało się, że pies nie ma rodowodu tego takiego prawdziwego tylko z jakiegoś zwiazku hodowców dolnosląskich czy jakoś tak. Ja zesztywniałam, córka w najlepsze bawiła się ze szczeniakiem a Pan udawał, że nie wie o co mi chodzi z rodowodem, że jest nieważny. Mniejsza z tym ale psa w końcu wzięłam bo nie chcaiałam robić zawodu córce, która i tak przechodzi cięzkie chwile z powodu choroby. Zakochałą się w psie od pierwszego wejrzenia i już. I piec w niej chyba też. Nie móię, że nie rodowodowy pies jest gorszy po prostu wiem i znam skutki kupowania psów w pseudochodowli. Strasznie uważałam z tym przy kupowaniu Beagla. Wtedy jeszcze nie było tych jakiś zwiazkó, które same sobie od czapy wydają rodowody. Psa będziemy kochać najmocniej na świeceie chociaż mam starszny wyrzut sumienia, że dałam zarobić pseudochodowcy.... :( i to nie małe pieniądze bo 1,2 tyś zł. Pan "opuscił" jak mu zaczęłam mówić o rodowodach z 1,5 tyś. I W ZWIAZKU ZTYM MOJE PYTANIE: NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ PRZY TAKIM PSIE Z PSEUDOCHODOWLI? MOZE JAKIEŚ DODATKOWE BADANIA? SZCZEPIENIA? KONTROLE?
×
×
  • Create New...