cóż ja poradzę, że ostatnio łazi za mną pech.....a to mnie ktoś ochlapie, a to wpadnę w korek gigant, a to Fuks zeżre pańciową kolacyjkę (przynajmniej jemu dooopka urośnie), a to w pracy ciągle czegoś chcą....i takie tam inne ;(
ale co tam może następny rok będzie bardziej sprzyjający...oby