ja mam wieczne zatargi z cieciem :) głupek z niego jakich mało .....mieszkam w centrum Warszawy i tu się sprząta po pieskach....to normalne i jak najbardziej słuszne....stosuję się do przepisów, ale ten koleś mnie kiedyś wykończy.....widzi, że z psem wychodzi kobieta i zaczyna swoje teksty o sprzątaniu po psach. Drze się przez całą ulicę, że trzeba to sprzątać i wylewa pomyje na właścicieli czworonogów......tyle, że nie widziałam ani razu żeby kiedykolwiek to robił za kogoś.