Jump to content
Dogomania

agastaffbull

Members
  • Posts

    488
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agastaffbull

  1. Radziłabym zmienić weta, albo skonsultować to z innym! Mój staffordshire bull terrier od szczeniaka ma problemy z zatokami okołoodbytowymi. Taka już jego uroda. Średnio co 2 miesiące jeżdżę z nim na usuwanie ich zawartości. Kiedy coś zaczyna się dziać-pies uporczywie saneczkuje, gania za ogonem i jest pobudzony. Wtedy wiem, że trzeba jechać do weta. Wet "pocieszył" mnie, że są psy, które muszą mieć oczyszczane zatoki co 2 tygodnie, więc z moim psem jeszcze nie jest tak źle... A co do zaleceń Twojej wetki, to: - "profilaktyczne" usuwanie wydzieliny i za częste grzebanie przy zatokach jest bardzo niewskazane, gdyż niepotrzebnie się je podrażnia! Poza tym u zdrowych psów zatoki te opróżniają się same podczas defekacji, zwłaszcza jeśli pies oddaje twardsze stolce, tak więc nie ma potrzeby usuwać ich wydzieliny "na zapas"! Robi się to tylko wtedy, gdy coś zaczyna się tam dziać! - operacyjne usunięcie zatok-niegdyś popularne, dziś uważane jest za niehumanitarne i znajduje zastosowanie tylko w ostateczności! Zatoki te mają wielkość główki od szpilki, dokładne usunięcie ich w całości jest trudne, a jeśli zostanie choćby ich cząsteczka-będą poważne komplikacje!!!
  2. Babciu Ewo, bardzo mi przykro z powodu awarii Waszego pojazdu, bo jeszcze przed wystawą w Sopocie zaczęłam trzymać za Was kciuki! A może auto odmówiło posłuszeństwa z powodu przeciążenia od medali, jakie zwozicie z każdej wystawy?:diabloti: Pozdrawiam serdecznie, ściskam mooooocno, ale i udzielam nagany za nieodpisywanie na maile!:mad: Buziaki ode mnie i zwierzyny dla Pani i Dziadka Huna!
  3. Forgeta, dziś po raz pierwszy pożałowałam, że nie mam suczki! ...Gdybym miała sunię-od razu przyjechałabym z nią do Antka! Twój pies jest obłędny, ja sama się w nim kocham:) Gratuluję sukcesów i trzymam kciuki za dalsze!:)
  4. Gokaiba-serdeczne gratulacje! Psy przepiękne, zwłaszcza Tytus imponujący! Trzymam kciuki za dalsze sukcesy i mam pytanko-czy Kasia już wróciła z irlandzkich wojaży? Już dawno nie dawała mi znaku życia, a stęskniłam się za nią:) Proszę pozdrowić ją gorąco od Agnieszki-koleżanki ze studiów! Jakby co, to numer komórki mam ten sam!
  5. Mi tam żadne siniaki zadane w zabawie przez mojego psa w niczym nie przeszkadzają.Staffik był świadomym wyborem i spełnieniem marzenia.Dzięki niemu nauczyłam się też porządku i korzystania z szafy, bo inaczej mogłabym nie poznać swoich ciuchów:)
  6. Mój staffik skończył niedawno 5 lat, a wciąż "trzyma się go głupota" i ma szczenięce pomysły. Na przykład wczoraj moja mama rozmawiała z sąsiadem-starszym panem. W pewnym momencie sąsiad wyjął z kieszeni materiałową chusteczkę do nosa, niestety nie zdążył go wydmuchać, bo Yuko był pierwszy-jednym szusem wyrwał sąsiadowi chusteczkę z ręki i miał świetną zabawę w ganianego i tarmoszenie zdobyczy...Całe szczęście, że sąsiad ma poczucie humoru! W ogóle mojemu psu chyba wydaje się, że zamiast ciężkim czarnym staffikiem jest małym czarnym pinczerkiem, bo kiedy z impetem wskakuje na kolana, można zawyć z bólu...A raz mało mi zębów nie wybił, kiedy pochyliłam się nad nim, a on akurat postanowił dać mi buzi i z całej pary walnął "z główki" w moją żuchwę:eviltong: Staffiki to cudowne psy, zawsze mają dobry humor, rozrywkowe, luzackie nastawienie do życia, więc dzięki nim jest wesoło:lol:, choć czasem też dość boleśnie-ja wszystkie swoje siniaki i zadrapania zawdzięczam właśnie psu...
  7. Śmiało zgłaszaj swoje boksie do Pani Tarczyńskiej-Mizak! życzę powodzenia, trzymam kciuki i sądzę, że będziesz zadowolona! Pani Tarczyńska jest naprawdę cudowną osobą, patrzy na psy przez pryzmat ich eksterieru, a nie znajomości z właścicielami. A że w kynologii siedzi już od ponad 30 lat, specjalizuje się w molosach i z zawodu jest wetem-wszystko to sprawia, że jest naprawdę profesjonalistką! Daj znać po wystawie jak poszło:)
  8. Pani Aleksandra Tarczyńska-Mizak to wybitna hodowczyni rottweilerów (hodowla Remedium), hoduje je od 1978 roku, z jej hodowli pochodził pierwszy polski inter w tej rasie. Z zawodu jest lekarzem weterynarii. Jest wspaniałym człowiekiem, hodowcą, wetem i sędzią! Sędziuje obiektywnie i ze znawstwem. Warto u niej wystawiać!
  9. Mój pies najczęściej je ryż i zawsze po skończeniu posiłku wszędzie jest pełno tego ryżu, zwłaszcza w okolicy miski. Trzeba od razu zbierać te resztki z podłogi, bo inaczej trzeba szorować kafelki, żeby go usunąć. A kiedy dostaje gryzaka (penis wołowy)-z dumną miną biegnie na dwór i tam go obrabia.
  10. Mój pięcioletni staffik waży 24 kg przy 40,5 cm w kłębie. Nie ma na nim zbędnego tłuszczu, jest pięknie umięśniony, a tyłek ma jak dupsko buhaja rasy belgijskiej błękitnej:diabloti: . Lubi sobie pojeść, ale ostatnio stał się okropnie wybredny,a to dzięki mojemu tacie, który mimo moich próśb i zakazów niestrudzenie dzieli się z psem swoimi kanapkami przy stole. I teraz pies nie ruszy swojego żarcia (ryż z kurczakiem i warzywami), dopóki nie wkroi mu się "atraktanta" w postaci np. kiełbaski...Uwielbia też wyżerać kotom suchą karmę (puszkowej nie tyka), dlatego przed wyjściem do pracy musimy pamiętać, żeby chować przed nim kocią miseczkę...
  11. Witam wszystkich! Informuję zainteresowanych, że o.omega napisał szczerą prawdę-istotnie jesteśmy kumplami, których oprócz wspólnej pracy łączy nas pasja pt."staffiki" i istotnie-na jego prośbę pomogłam mu zalogować się na dogo, użyczając do tego mojego starego, nieużywanego przeze mnie adresu mailowego. Reszta, czyli posty pisane pod nickiem o.omega były już samodzielną "pracą" kolegi, który po długim okresie "biernego czytelnictwa" postanowił zalogować się i brać udział w dyskusjach. Agnieszka.
  12. Forgeta, podejrzewam, że do opisu Antka wkradła się literówka i zamiast "łołok" sędzina miała na myśli "łałok", czyli luźną, wiszącą skórę na podgardlu...Pewnie asystent/ka ringowy nie dosłyszał lub nie znał tego słowa i wyszedł "łołok"...
  13. Pity nie są zarejestrowane w ZKwP, ponieważ nie są uznane jako rasa przez FCI. Ale są na świecie organizacje kynologiczne, które uznają rodowody pitów. Ja sama uwielbiam pity, są to mądre, cudowne psiaki, ale tak jak każda inna rasa-muszą pochodzić z dobrej hodowli i trafić do odpowiedzialnych i normalnych ludzi, muszą poznać zasady posłuszeństwa itd., a wtedy nikomu nic złego się nie stanie!
  14. Witamy nowego członka rodziny Buldożerów:lol: Rudasek przesłodki i uroczy!
  15. Potwierdzam! Te psy to prawdziwi komandosi:) Nigdy nie zapomnę, jak kiedyś mój sbt wystrzelił jak z procy za piłeczką, potknął się, z całym impetem zarył kufą w ziemię i...NIC!!! Wstał i pognał dalej, jakgdyby nic się nie stało! A ja przez kilka dni żyłam w stresie, czy na pewno nic mu nie jest-np. wstrząs mózgu...Takich przykładów jest wiele;) Są to psiaki, które można mooocno przytulić, ścisnąć w przypływie uczuć, klepnąć w tyłek jak konia-a one nie mają nic na przeciw:evil_lol:
  16. Prześliczna sunia, a w jej ojcu jestem po prostu ZAKOCHANA!!!;) ;) ;)
  17. Ja jeździłam tam co roku (2 lata temu nawet spotkałyśmy się tam, może pamiętasz), mam do Jeleniej rzut beretem, ale niestety w tym roku nie udało mi się zgłosić tam psa...:placz: Ale czekam na Twoją relację! A jeszcze gdybyś fotki wstawiła, to byłoby suuuuper! Pozdrawiam i czekam niecierpliwie!:lol:
  18. Do obecności jakiegokolwiek psa w domu wszyscy domownicy muszą być absolutnie przekonani!!! Inaczej pies nie będzie szczęśliwy, bo przecież jako żywe, czujące stworzenie doskonale wyczuwa atmosferę wokół niego. A nie będzie ona dobra, jeśli Twoja mama ma niepochlebne i bardzo mylne zdanie na temat rasy. Spróbuj najpierw zapoznać mamę z FACHOWYMI publikacjami na temat TTB i przekonaj ją, że do zdobywania wiedzy o tych psach ABSOLUTNIE nie nadają się szerzące totalne bzdury brukowce i inne nastawione na tanią sensację media!
  19. Patko, wiem, co czujesz...Wszystkie słowa pocieszenia wydają się banalne ale jestem z Tobą całym sercem...I Lil też jest ciągle przy Tobie, wprawdzie inaczej niż dotąd ale Ona naprawdę jest z Tobą...Trzymaj się dzielnie!
  20. A ja swojemu staffikowi gotuję ryż z mięsem (zazwyczaj drobiowe udka i podudzia, czasem wątróbka) i warzywami, gdyż po suchych karmach od samego początku miał sensacje żołądkowe. Chętnie zjada też biały ser i od czasu do czasu żółtko. Jako gryzaki daję mu wołowe penisy lub prasowane "kości" kupowane w zoologicznym.
  21. Baaaardzo przystojny i obiecujący!
  22. Mój staffik też jak się "zawącha", to potem stoi i cmoka paszczą!
  23. Nie mogę i nie chcę w to uwierzyć...Najszczersze wyrazy współczucia...
  24. Kasiulko, co ja mam napisać? Jak zwykle brak mi słów!:klacz: :klacz: :klacz: :kciuki: :kciuki: :kciuki: Największe na świecie gratulacje! I uściskaj ode mnie łapsko Rudaska! A tak w ogóle to już rok temu obiecałaś mi jego zdjęcie z trofeami i co? Oj, nieładnie, nieładnie!:mad:
  25. Brawo Łukasz, jak zwykle podszedłeś ambitnie do zagadnienia-taki rodowód...Brawo! Niech malutka się zdrowo chowa, a w przyszłości podbija ringi i odciśnie swój ślad w hodowli:lol: Uściskaj ją ode mnie!
×
×
  • Create New...