Dzisiaj przyjęliśmy do schroniska malutką około 2-3 miesięczną jamniczkę. Została wyrzucona w lesie w Strzybnicy. Ktoś najzwyczajniej w świecie pozbył się maluszka robiąc świąteczne porządki.
Dobrze, że kto inny przejeżdżając tamtędy zwrócił uwagę na ruszające się małe "czarne coś". Maluch ma ropne zapalenie oczu i jest bardzo osłabiony. To ostatni moment na to, żeby uratować jej wzrok. Oczy w wielkim tempie wytwarzają ropę, ponadto są bardzo zamglone. Nie wiemy, czy uda się uratować wzrok, ale zrobimy wszystko by tego dokonać. Co pół godziny musi mieć oczy zakrapiane różnymi kroplami.
Pilnie potrzebny jest dom tymczasowy dla tego malucha. To spokojny kochany szkrab. Staramy się dzielić dyżurami między sobą ale na dłuższą metę jest to niewykonalne, musimy się także zajmować pozostałymi zwierzętami. Tylko domowa opieka może uratować jej wzrok a może nawet i życie.
Jeśli tylko ktoś mógłby zaopiekować się maleńką Megi proszony jest o kontakt na PW, 600634303 lub 608235921.
BARDZO prosimy o pomoc...byc moze to dla niej jedyna szansa na wyleczenie...