dzis kolejny raz ja odwiedzilam ;) patrzac na Kore(a raczej idac z nia na spacer;)) mozna spokojnie zacytowac slowa piosenki Various Manx : "...Ona ma siłę, nie wiesz jak wielką..." ;) masakra no ;) Korcia regularnie i sukcesywnie porywa rekawiczki robocze z garazu i odgryza im palce ;) Ma tez do zabawy Kaczorka, ktoremu wygryzla dziure w...pewnym ciekawym miejscu ;) wie kobieta co dobre ;) jest tak niesamowicie kochana.... :loveu: teraz sa dla niej ciezkie dni....burze :( biedna, ostatnio pogryzla kraty i miala caly pychol poraniony i nie jadla 1 dzien....ale szczerze mowiac, przyda jej sie ;) dzis chcialam ja po tych malenkich, chudziutkich zeberkach poglaskac i zastalam na ich miejscu olbrzymie i grubasne zebrzyska ;) przytyla skubana :) ale pieknie wyglada :) dzis biegala po ogrodku no i pomyslala sobie, ze moze by tak wyskoczyc na chwile? No wiec wyskoczyla...Ciocia ja widziala, wiec zawolala "Kora!" no i Kora...wrocila i czekala pod furtka az jej ktos otworzy ;) cwaniara ;) wie, ze nikt jej nie zbije ze uciekla i dobrze to wykorzystuje ;) oczywiscie nie obylo sie bez protestow przy wchodzeniu do komorki ale to juz norma ;) postaram sie zrobic jakies fotki i wrzuce kilka :)