Frida jest teraz u mnie.
Gdy tylko TZ wyszedł z domu, zaczęła zwiedzać kąty, zainteresowała się szelestami w kuchni i przybiegła z podniesionym ogonkiem, nawet zaczęła do mnie machać. Zjadła kurzą łapkę, mokrej karmy nie chciała, sama wskakuje na łóżko. Chętnie wyszła na spacerek :)