[quote name='Imbir1']Już jestem. Pazurka nie ma, wszystko wyczyszczone, Imbirek śpi na kanapie, ufffffff. Ulżyło mi.
Dostał głupiego jasia, pół godziny czekałam, zeby zaczął działać, później paluch został wygolony z włosków, zdezynfekowany i pan doktor jednym ruchem zerwał pazurka. No i zaczęło sie wycinanie teg co mu tam narosło:cool3:
znowu zdezynfekowano, wysuszono troche wagotylem, czymś zasmarowano i zabandażowano. Imbir jechał do domu na moich kolanach, z samochodu do winy doszedł na chwiejnych łapkach i jak zjawił się w domu to odrazu obrał sobie miejsce do spania i śpi juz tak godzine.
Nawet wygodne jest to jego spanie, bo umułam sobie bez przeszkód całą podłogę i zdążyła wyschnąć bez dodatkowych wzorków, które robił Imbir:evil_lol:
Macie śpioch, troche z daleka, ale nie chciałam mu po oczach lampą dawać
[IMG]http://img228.imageshack.us/img228/1094/pic0326ti5.jpg[/IMG]
jutro idziemy się skontrolować i na zmianę opatrunku i chyba na jeszcze kolejny zastrzyk:razz:
Dziękujemy wszystkim cioteczkom za trzymanie kciuków i pozytywne fluidy:lol:[/quote]
super że macie to już za sobą - trzymamy kciuki za szybkie gojenie. Sliczny kanapowiec