Dokładnie, nie każdy odpisuje na meile. Są jednak hodowcy którzy bez problemu udzielą potrzebnych nam informacji. Pamiętam jak w zeszłym roku w Święta Bożego Narodzenia dostałam bardzo dużo życzeń od zagranicznych hodowców. To było bardzo miłe :).
Dużo zależy od psa. Ale ogólnie chyba nie ma zupełnie obojętnego psa na cieczkę.
Musisz jakoś przetrwać te kilka najgorszych dni. Piski, drapania, próby dostania się do suki i strajk głodowy to normalka.
To jest chyba ten zastrzyk który ma na celu zwiększenie owulacji suki gdy ta np. jedzie daleko na krycie.
Słyszałam o nim ale jeszcze nie stosowałam go na swojej suce.
Skoro ma pierwszy raz cieczkę to jest to dla niej coś nowego i nie do końca wie co się z nią dzieje :lol:.
To że nie chce się bawić tyle co zwykle itd to zupełnie normalne.
Tak jak zostało już napisane najlepiej trzymać je osobno zwłaszcza gdy samiec jest za bardzo pobudzony i suczce to przeszkadza. Ja tak miałam i musiałam zamknąć je osobno bo nie mogłam nic w domu zrobić.
Najlepsze miejsce do obserwowania czyli balkon :lol:
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img392.imageshack.us/img392/954/dscn3716rl0.jpg[/IMG][/URL]
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img505.imageshack.us/img505/7954/dscn3717kt0.jpg[/IMG][/URL]
Błogie leniuchowanie :lol:
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img235.imageshack.us/img235/1626/dscn3719fu7.jpg[/IMG][/URL]
[quote name='JOLY']Miałam teraz jechać na wystawę na Węgry. Pies zgłoszony i miałam opłacić wystawę na miejscu. Niestety nie pojedziemy . Czy mam wysłać pieniądze na ich konto po wystawie czy czekać na wezwanie doi zapłaty. Może ktoś miał taką sytuację ? proszę o pomoc.[/quote]
Również interesuje mnie ta kwestia. Co z sytuacją gdy wystawa miała być opłacona na miejscu a nie przyjechaliśmy na nią :roll:.
Ja pisałam do nich o podroby i chrząstki ale nie odpisali. Dopiero przez telefon dowiedziałam się że muszę sobie sama po to podjechać do firmy jak nie chce giga ilości :shake:.
Nie wiem czy zostałam źle zrozumiana ale jeśli nie to dziękuję bardzo :shake:.