O jeju .....
Ja wiem że może to nie to samo ale u mnie w miocie była 1 suczka która była najmniejsza. Na dodatek urodziła mi się z bardzo króciutko oderwaną pępowiną (podczas porodu wyskoczyła z mamusi i to był efekt o którym dopiero później pomyślałam ).
Moja znajoma wystraszyła mnie że pępowina oderwała się już w brzuchu matki i dlatego jest urwana i suczka najmniejsza. Miałam się przygotować na to że mała długo nie pożyje. Było mi bardzo przykro i płakać mi się chciało jak widziałam jaką ta kruszyna miała wole życia. Zawsze najdłużej była przy cycu :loveu:. Mimo czarnowidztwa Amelka rosła, rosła i rosła :multi:. Ostatnio była nawet na biwaku ze swoja panią :cool3:.