Noga mi jeszcze dokucza, a wizyta u ortopedy dopiero 6 lutego. Jednak nie przeszkodziło to nam wybrać się na troszkę nad morze
Nie byłem zbytnio mobilny, ale w lesie z Gajulką potuptaliśmy
I nawet nad morzem byliśmy
Na kwaterze humor również dopisywał
Iguś oczywiście też był z nami
28 stycznia idziemy z Gajulcem na kontrolę do kardiologa i pewnie wtedy będziemy umawiać małą mordkę na badania w kierunku cushinga. Bardzo prosimy o kciuki.