U nas gorąco. Chłodne wieczory i poranki ratują.
Kto chętny na niedzielne zakupy?
Mi też podrzucanie jedynie zostało. Znowu sporo nam poszło na badania i leki dla małej mordki.
Krew pobrana, mocz oddany. Teraz kilka dni nerwów, bo na wyniki będziemy czekać 2-3 dni (badane będzie wszystko), a później konsultacje z naszą panią doktor. Serduszko, niestety, osłuchowo gorzej niż ostatnio.
Prosimy o łapinki i kciuki.