Dziś trochę smutków krąży koło mnie. Kolejna rocznica odejścia Helguni. Cudowna ONka mojego Taty. Kochająca wszystkich, lubiąca mizianie, zjadająca biszkopty ze stołu. Przyjaciółka i rówieśniczka Norci (dwa miesiące młodsza).
I ją mam nadzieję spotkać gdzieś tam, w przyszłym życiu.