Z rana dzisiaj padał śnieg. Nie było go za dużo, ale nie mogłem się oprzeć żeby zaśnieżonej Gajulce zdjęcie zrobić
Na wieczór zaczęło sypać konkretnie. Gajulka oszalała ze szczęścia na wieczornym spacerku. Było bieganie i szczekanie z radości. Bardzo mnie to ucieszyło.
Jutro omawiamy wyniki Gajulca z naszą panią doktor. Kciuki się na pewno przydadzą.
Gajulka, jak zwykle w lecznicy, sępiła smaczki i czarowała cały personel. Na oko, ucho i stetoskop dramatu nie ma. Wyniki krwi będziemy omawiać w środę, więc kciuki dalej wskazane.
A tak mała mordka prezentowała się w poczekalni
Bardzo dziękuję.
Na oko i osłuchowo z małą mordką nie jest tak źle. Wyniki krwi i omówienie z naszą panią doktor będzie w środę. Proszę o nie puszczanie kciuków.