Jump to content
Dogomania

Kasiapl

Members
  • Posts

    133
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasiapl

  1. Hmmmm, Ziutka, chociaz to rodowodowy york jest "troszke" wyrośnięta. Nie ukrywam, ze również w szerokości... powiedzmy ma 7,6 kg i 1 kg nadwagi. To i tak stawia ją w szeregu yorków xxl. Helcia ma 4,9 kg i na więcej się nie zapowiada, bo jest wręcz niechętna do konsumpcji. Więc jak łatwo policzyć jest duuuuużo mniejsza od Ziutki. I tak to miało być, bo 8 kg to juz jest co dźwigać na rączkach :) Dla Pani 70 + lepiej dźwigać 5. :D Helcia to juz druga "bida z odzysku" w naszej familii i inaczej juz nie będzie. Jak kupowałam Ziutke to sobie nawet nie zdawałam sprawy, że nawet jeśli ktoś z jakiegoś wzgledu pragnie psa konkretnych gabarytów, a nawet rasy to przygarnięcie jest możliwe i "to jest to". Wczoraj właśnie była u nas Kuzynka ze swoim Mężczyzną i im opowiadałam. Bo w maju ubiegłego roku po 18 latach zmarł ich pies no i brakuje tego w domu.... Oni od lat zakochani w mojej Ziutce i też by takiego chcieli, ale jak wczoraj przyszli z opowieścą, że mają "okazję" kupić yorka za 300 PLN i co ja o tym myślę to im pokazałam chlewiki, piwnice, klatki, te kołtuny, brzuchy do ziemi itd. Byli w szoku. Pewnie jeszcze do tematu wrócimy, bo adopcja bidy ewidentnie przypadła im do gustu, zwłaszcza, że pracują i wolą dorosłego pieska niz szczeniaczka. No zobaczymy. Póki co Helcia myślę nie żałuje tych wojaży... (bo w podróży była przeciaż dłuuugie 4 godziny) Ma się bardzo dobrze, do zakładania swetra sie juz sama podstawia Sweter jest granatowy, tak słonko swieciło, ze poszło w fiolety ;) ale chyba dam jej czerwony od Ziutki, bo ona tak wszystkich zaczepia tymi łapulkami i uśmieszkami z zębiskami, że każdy ja lubi i jej Pani mawia "no tak to jeszcze nie było, żeby każdy na chodniku mi psa głaskał!, muszę coś czerwonego jej dać, bo mi ją urzekną ;). Możecie Ciocie być o nią spokojne, ochronimy przed głodem, chłodem, wirusówkami, petardami, a jak będzie trzeba to i przed czarownicami ;D
  2. No szkoliłam sie wczoraj intensywnie i uwaga....uwaga.... Spacerujemy. Oczywiście grupowo. Takie Mikrusy super się spacerkuje grupowo. Helcia na spacerkach tak się zachowuje, jakby sie raczej nie przyznawała do znajomości z tą "przebraną" będzie w szoku jak się kiedyś w lustrze zobaczy przed wyjściem :)) A serio mówiąc to ten, kto wpadł na pomysł wełnianych swetrów dla mikrusów ma u mnie plusa. W grubych kurtkach obie sztywne jakby kij połknęły, a w swetrach zasuwają bez krępacji, Helcia nawet się już nauczyła, ze trzeba łebek wepchnąć do otworu i potem łapki podawać po kolei. Ziutka tez wytresowana... od dawna... jak widzi swój sweter to się zaraz ukrywa za kanapę :) Jak wiosna nadejdzie to będą się wstydziły wyjść bez ciucha... takie nieprzygotowane....
  3. No jak to gdziem ja? Tu na kanapie z Ziutką siedzę. Jeszcze dziś przytulania nie było, bo musiałam o 6.45 sie słuzbowo katapultować, no to teraz przytulam.. Nie widać? Uffff, to dobrze bo rozczochrana jestem :) A troszkę mi się rzeczy pokomplikowało w robocie i nie miałam czasu się bawić w photoshopie :) Wpadłam tez na taki chytry plan....dziś wieczorkiem będzie u mnie "techniczny", zatem z opcji albo siedzę i dowieczora kombinuje jak to poprzerabiać, albo teraz upiec WZtkę i wieczorem to Jemu zlecić wybieram opcje nr 2. Skutek na Dogo raczej taki sam :)) Ale pohamujcie swoje "dzikie żądze", nie ma tego wiele - ani sie nie pofarbowała, ani nie ma nowej kiecki, no jaka była ryżawa taka jest ;D
  4. No ja sie starałam od dawna ;) Ale NIET było twarde i stanowcze :) Ja sie w sumie przyzwyczaiłam do Helci i do "Kasi od Helci" Przyznam szczerze że jak mi sie pojawiło okno rejestracji to była w takim szoku i panice, żeby mnie nie wywaliło, że nie myślałam nad nickiem tylko trach Tak jak sie w poczcie czasem podpisuję i"rejestruj mnie plizzz, rejestruj" No to tyle w ramach wyjaśnienia, jak kto czego pragnie od dogokoleżanki to proszę meldować. Wiem.... fotki Ryżej...;)
  5. Oczywiście kombinowałam z tym wariantem"dodaj pliki" ale mi muliło, muliło aż się wyświetlało "błąd". Pewnie za duży plik. Ale w sumie nie ma problemu, bo ta łapka to jak odcisk łapki Helci. Rozmiar pasuje i nawet paznokietki są. (chyba coś źle kliknęłam bo mi sie wyświetla "Marysia O. napisał" , ale jak to u nas mówią na Śląsku "pies go drapał". Ogarnęłam ADHD Helci to i Dogo ogarnę :) A póki co kilka słów o Helci, bo mamy delikatne tyły... niektórzy mocno Sylwestra obchodzili i nie w głowie Im było relacjonowanie traumy Helci. :)) Bo muszę przyznać, że przed Sylwestrem jak coś wystrzeliło to Helcia się mocno bała. Myślałyśmy, że zaliczy długi spacer o 14 i potem juz sie nie odważy wystawić nosa z domu. Ale nie. Spacerowała jeszcze o 17 i 20... Było ok. A jako, że Dziewczyny spędzały Sylwestra na Białej Sali to namiot z kołdry spełnił swoją rolę. Troszkę se poszeptały, troszkę pogłaskały i po krzyku. Przeszło lepiej niż się spodziewałam i bez prochów (byłyśmy przygotowane i na taką opcję) I tym samym możemy już powiedzieć, że czas, który Helcia z nami spędza liczymy już nie w tygodniach, nie w miesiącach ale w latach ;) Aha... Któraś Ciocia z Dogo pytała w której kiecce Helcia się lansiła na Sylwestra. W granatowej. Pasiak albo łoś na plecach to tak mało wieczorowo... Kończę bo zimno i trzeba w kominku rozpalić :) ...Uwielbiamy :) (najbardziej moja Ziutka)
  6. Tak, tak, Podobno wszystko ma swoje dobre strony, nawet "rewolucje" Dogo. :)) Jeszcze tylko ogarnąć jak tu fotki Rudej powstawiać, i będzie OK. Bo jakoś swą tożsamość potwierdzić muszę :))
  7. Witam Panie Ciocie serdecznie. I wreszcie osobiście :))) Po wieluuu tygodniach prób zalogowania i regularnym napastowaniu Nutusi o wklejanie moich nowin, "wypocin" i fotek JESTEM. I teraz pytanie podchwytliwe... kim jestem? Podpowiadam: Rudzielec krzywozębny w granatowym (czasem pasiastym, czasem z guzikami) swetrze coś komuś mówi? No dobra... Kasia "od Helci" melduje się na Dogo. :)
×
×
  • Create New...