Jump to content
Dogomania

MoiraHelp

Members
  • Content Count

    9
  • Joined

  • Last visited

  1. 8 lipca br ze schroniska w Radysach przyjechał do mnie pies na dom tymczasowy. Salem ma ok 1,5 roku, waży 36kg i 72cm w kłębie. Przypomina z wyglądu greyhunda, ma bardzo łagodne "whippecie" usposobienie. Akceptuje psy, koty oraz wszystkich ludzi. Nie miał do tej pory kontaktu z dziećmi ale na spacerach je ignoruje. Zostaje grzecznie sam, nie brudzi, nie szczeka ani nie niszczy. W domu położy się na panelach i "psa nie ma". Jest bardzo pojętny i szybko uczy się nowych komend. Przed adopcją zostanie wykastrowany. Obowiązuje umowa adopcyjna oraz wizyta przed i po adopcyjna oraz zezwolenie na charta. Po więcej informacji proszę pisać na priv lub dzwonić 575-666-234
  2. 8 lipca na dom tymczasowy przyjechał do mnie pies ze schroniska w Radysach. Salem jest psem ok. 1,5 roku, waży 36kg i ma 72cm w kłębie. Jest łagodny w stosunku do ludzi, psów i kotów. Nie znam jego stosunku wobec dzieci ale na spacerach je ignoruje. Grzecznie zostaje sam, nie brudzi, nie niszczy, nie szczeka. Pies anioł. Uwielbia się przytulać oraz wykonuje z wielkim zaangażowaniem siad, leżeć, poproś i daj łapy (czego nauczył się zaledwie w 6 dni!). Pies zostanie wykastrowany przed adopcją. Obowiązuje wizyta przed i po adopcyjna oraz zezwolenie na charta. Po więcej informacji proszę pisać na priv lub dzwonić 575-666-234
  3. MoiraHelp

    Bazgroły

    Tydzień temu miałam nieprzyjemność być z psem w nocny na pogotowiu. Czy ktoś mógłby odszyfrować co zostało podane? Załączam kartę pacjenta, proszę o pomoc
  4. W bloku mieszkamy, Moira miała przed sterylizacją (6 dni temu) badanie moczu i wszystko w normie... W takim razie szukam kogoś do wyprowadzania
  5. Witam, 10 czerwca adoptowałam że schroniska ok 1,5 roczną sukę. Rozumie ideę załatwiania się na dworzu. Wychodzi o 6:30, 15:00 i o 21:00 na najdłuższy spacer (no chyba że wolne mam to zamiast na wieczór popołudniu robimy 3-4 godzinny). Jednak niemal za każdym razem gdy wracam legowisko jej i jej psiej towarzyszki jest podlane (przez Moirę). Czasem też załatwiania tam grubszą potrzebę. Zmieniałam legowisko już 3 razy i ciągle to samo. Za każdym razem piorę aby nie było czuć siuśków. Czy 6 godzin to aż tak dużo? Dodam że zaczęło się to po ok 2 tygodniach mieszkania razem... I nie załatwia się jeśli ktoś jest w mieszkaniu
  6. Moira to ok 2 letnia suka wyżła niemieckiego szorstkowłosego.  Los Moiry nie jest całkowicie znany, w maju została przyprowadzona do Świnoujskiego schroniska ponieważ błąkała się. Właściciel się nie odnalazł.  Gdy pierwszy raz spotkałam Moirę, poniosły mnie emocje, wychodziłam z nią na spacery. Byłam nią strasznie zauroczona. Nie potrafiłam sytuacji ocenić realnie. Po jednym ze spacerów po prostu postanowiłam ją stamtąd zabrać na dobre. Mam już jednego psa ze schroniska i stwierdziłam, że drugi nie będzie aż takim obciążeniem. Jednak się przeliczyłam. Moira NIE NADAJE SIĘ do mieszkania.   Mimo codziennych, minimum półtora godzinnych spacerów w towarzystwie whippetki: - Obszczekuje przez okno w środku nocy każdego delikwenta (w dzień tego nie robi) - Sika na posłanie - Nie rozumie słowa "NIE" (nie, nie zejdzie z łóżka, nie, nie wyrzuci z pyska śmiecia, nawet za nagrodę itp.) - Niszczy mieszkanie podczas nieobecności ludzi (wyjęte ubrania z szafek, zjedzone w sumie wszystko w tym kable, zniszczone gniazdka od kontaktów, porozrzucane śmieci) - Skacze na ludzi, nawet jeśli uparcie odmawiasz jej pieszczot - Konsekwentnie odmawia współpracy z człowiekiem - Boi się dużych psów, jednak po dłuższym kontakcie z nimi jest w stanie nawiązać z nimi neutralną relację - Jeśli zostanie bez whippetki w domu, ujada rozpaczliwie   Moira to pies który został na wczesnym etapie swojego rozwoju zostawiony sam sobie. Mimo wielu wad jest psem niesamowicie potrzebującym człowieka oraz żelaznych zasad i konsekwencji. Mimo zapewnień schroniskowych wolontariuszy nie jest "Aniołem".  Wyżlica kocha się przytulać, cały czas spędza przyklejona do człowieka. Na spacerach jest odwoływalna, ma bardzo słaby instynkt myśliwski (oprócz kaczek i innych ptaszków). Trzyma się przewodnika przy lewej stronie, potrafi siad. Nie jest nakręcona na aport. Potrafi biegać przy rowerze. Lubi dzieci, lecz z racji jej wagi (28kg) zalecam ostrożność w kontaktach. Nie gryzie ani nie warczy jednak może wskoczyć lub przygnieść dziecko. Rozpaczliwie szukam człowieka, który byłby w stanie dać Moirze dom z prawdziwego zdarzenia. Bardzo ją kocham jednak wiem, że obie się męczymy. Nie mogę jej poświecić tyle uwagi ile potrzebuje. Oswoiłam ją z moimi kotami, nie robi im krzywdy, z obcymi chce się bawić. Jest bardzo żywiołowa, w ten szczenięcy, niesubordynowany sposób. Kocha pływać.    SZUKAMY CZŁOWIEKA, który: - Ma doświadczenie w prowadzeniu psów (wskazany kontakt z rasą) - Ma odpowiednio zabezpieczony ogród, najlepiej z kojcem lub budą (nie wydam psa na łańcuch) - Ma czas i cierpliwość - Pokocha ją - Podpisze umowę adopcyjną ze schroniskiem w Świnoujściu oraz ze mną (osobą prywatną) - Utrzyma ze mną kontakt meilowy/telefoniczny   Suka już po leczeniu zapalenia uszu. 30 lipca jesteśmy umówione na sterylizację, po tym czasie muszę ją jeszcze zaszczepić (szczepienie jedynie na wściekliznę). Suka ma zarośniętą przepuklinę pępkowa, po konsultacji u weterynarza nie jest konieczne usuwanie jej.    Dowiozę ją na własny koszt w dowolne miejsce w Polsce. Mój numer to 575 666 234
  7. Moira to ok 2 letnia suka wyżła niemieckiego szorstkowłosego.  Los Moiry nie jest całkowicie znany, w maju została przyprowadzona do Świnoujskiego schroniska ponieważ błąkała się. Właściciel się nie odnalazł.  Gdy pierwszy raz spotkałam Moirę, poniosły mnie emocje, wychodziłam z nią na spacery. Byłam nią strasznie zauroczona. Nie potrafiłam sytuacji ocenić realnie. Po jednym ze spacerów po prostu postanowiłam ją stamtąd zabrać na dobre. Mam już jednego psa ze schroniska i stwierdziłam, że drugi nie będzie aż takim obciążeniem. Jednak się przeliczyłam. Moira NIE NADAJE SIĘ do mieszkania.   Mimo codziennych, minimum półtora godzinnych spacerów w towarzystwie whippetki: - Obszczekuje przez okno w środku nocy każdego delikwenta (w dzień tego nie robi) - Sika na posłanie - Nie rozumie słowa "NIE" (nie, nie zejdzie z łóżka, nie, nie wyrzuci z pyska śmiecia, nawet za nagrodę itp.) - Niszczy mieszkanie podczas nieobecności ludzi (wyjęte ubrania z szafek, zjedzone w sumie wszystko w tym kable, zniszczone gniazdka od kontaktów, porozrzucane śmieci) - Skacze na ludzi, nawet jeśli uparcie odmawiasz jej pieszczot - Konsekwentnie odmawia współpracy z człowiekiem - Boi się dużych psów, jednak po dłuższym kontakcie z nimi jest w stanie nawiązać z nimi neutralną relację - Jeśli zostanie bez whippetki w domu, ujada rozpaczliwie   Moira to pies który został na wczesnym etapie swojego rozwoju zostawiony sam sobie. Mimo wielu wad jest psem niesamowicie potrzebującym człowieka oraz żelaznych zasad i konsekwencji. Mimo zapewnień schroniskowych wolontariuszy nie jest "Aniołem".  Wyżlica kocha się przytulać, cały czas spędza przyklejona do człowieka. Na spacerach jest odwoływalna, ma bardzo słaby instynkt myśliwski (oprócz kaczek i innych ptaszków). Trzyma się przewodnika przy lewej stronie, potrafi siad. Nie jest nakręcona na aport. Potrafi biegać przy rowerze. Lubi dzieci, lecz z racji jej wagi (28kg) zalecam ostrożność w kontaktach. Nie gryzie ani nie warczy jednak może wskoczyć lub przygnieść dziecko. Rozpaczliwie szukam człowieka, który byłby w stanie dać Moirze dom z prawdziwego zdarzenia. Bardzo ją kocham jednak wiem, że obie się męczymy. Nie mogę jej poświecić tyle uwagi ile potrzebuje. Oswoiłam ją z moimi kotami, nie robi im krzywdy, z obcymi chce się bawić. Jest bardzo żywiołowa, w ten szczenięcy, niesubordynowany sposób. Kocha pływać.    SZUKAMY CZŁOWIEKA, który: - Ma doświadczenie w prowadzeniu psów (wskazany kontakt z rasą) - Ma odpowiednio zabezpieczony ogród, najlepiej z kojcem lub budą (nie wydam psa na łańcuch) - Ma czas i cierpliwość - Pokocha ją - Podpisze umowę adopcyjną ze schroniskiem w Świnoujściu oraz ze mną (osobą prywatną) - Utrzyma ze mną kontakt meilowy/telefoniczny   Suka już po leczeniu zapalenia uszu. 30 lipca jesteśmy umówione na sterylizację, po tym czasie muszę ją jeszcze zaszczepić (szczepienie jedynie na wściekliznę). Suka ma zarośniętą przepuklinę pępkowa, po konsultacji u weterynarza nie jest konieczne usuwanie jej.    Dowiozę ją na własny koszt w dowolne miejsce w Polsce. Mój numer to 575 666 234
×
×
  • Create New...