Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. Poszliśmy daleeeeko na spacerek bo taki piękny u nas dziś poranek. Wzieliśmy narzędzie do sfocenia piesków i okazało sie że nie wzięłam akumulatorków:mad::angryy: Ale jestem goopia i bezmyślna..... Nie pojmuję dlaczego ale Rexik panicznie sie boi ulicznego ruchu.... Dlatego spacerujemy wyłącznie opłotkami. Chodziliśmy sobie spacerować nad zalewem, ale teraz trwają tam robotu - wykładają kamieniem brzegi - i stoi ciezki sprzęt. Nawet rano jak nie pracują jeszcze to Rexik i tak nie przejdzie tamtędy. Boi sie koparek. Ale i tak jest naszym SKARBEM najdroższym. Czy Wy Cioteczki wiecie że za miesiac już bedzie rok Rexiowego nowego życia i naszei radości z jego towarzystwa ?:loveu:
  2. Chyba dopiero jutro odświeżymy wątek. Zaraz idziemy na pogrzeb, a potem to nie będzie nastroju....
  3. [URL="http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=45135&postdays=0&postorder=asc&start=0"]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=45135&postdays=0&postorder=asc&start=0[/URL]
  4. No i postu nie ma... Cały zginął. Chyba z nerwów coś zepsułam. Ale napiszę później jeszcze raz...
  5. Coś mi się porobiło i nie mogę kopiować z miau na dogo.... Może mi ktoś pomóc? Robię to teraz przez Worda:oops:
  6. [FONT=&quot]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=45135&postdays=0&postorder=asc&start=0[/FONT]
  7. [FONT=&quot]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=45135&postdays=0&postorder=asc&start=0 Bardzo proszę . OSTATNI POST [/FONT]
  8. Nie będzie lekko..... I to już wiem. Pożyjemy. Zobaczymy.
  9. Dziękuję Wam WSZYSTKIM za wsparcie, życzenia za pamieć i za wszystko, wszystko, wszystko......... Rexik na całe szczęście niczego z trutką nie porwał ....... Dzisiaj przyjeżdża do nas 10-letnia koteczka która [COLOR=Red][B]ZNUDZIŁA się[/B][/COLOR] swojej dotychczasowej właścicielce....[COLOR=Black] Ręce nie tylko opadają.... [/COLOR]
  10. :mad: :angryy: :razz: :cry: :help1: :flaming: :shocked!: :-x :chainsaw: :bigcry: :flop: :confused: :snipersm: :eek: :nerwy: :???: :smhair2: :placz: Jasna cholera !!! Jakiś skórkozjad znowu u nas truje psy i koty!!! Dowiedziałam się o tym rano ale niestety Zoreczka już wczoraj coś zjadła... Nie kładłam się jeszcze od wczoraj spać.... Co 2 godz. wychodziliśmy . Już jesteśmy po wizycie u weta.Już dobrze. Rano zmarła następna sąsiadka z naszej klatki. 28-go miałam urodziny i jak od kilku już lat w urodziny mam jakiś "znajomy" pogrzeb.Tydzień nie minął jeszcze od pogrzebu poprzedniej - zmarła następna......
  11. Nie krzycz na mnie. Kto miał to zrobić?:cool1:
  12. Mam w domku mały remoncik.... Nie bardzo jest jak urządzać sesję bo Rexik podenerwowany już samym tym że coś poprzestawiane. Nie lubi zmian. Jest bardzo nerwowy. Robienia zdjeć też nie lubi. Stasiowi nawet pokazał kilka razy jakie ma piekne ząbki:cool3:. Za wiele jak na tego biedaka. Nie chciałam go dodatkowo denerwować. Teraz pada. Wczesniej były upały... Ale dzisiaj już sprzątam to jutro przystąpię do dzieła :evil_lol:
  13. Burza tak wystraszyłą Rexika ze do dzisiaj ma lęki.... Biedak musiał bardzo wiele przeżyć i to się teraz odbija. On się boi bardzo wielu rzeczy. Wczoraj spacerowaliśmy sobie przez osiedle. Pod jednym z bloków stał żółty motor. Taki "kosmiczny" i "wypasiony". Rexio stanął i zaczął się trząść. Coś musiało się biedakowi skojarzyć, albo poprostu zobaczył coś nowego i nieznanego. Dość długo namawiałam Rexia zeby jednak tamtedy przejść. Udało mi sie i Rexik zebrał całą swoją odwagę. Pomalutku, na przygiętych łapkach... ale przeszedł :multi::loveu: Po następnych kilku krokach odwrócił sie i RAZ zaszczekał na motor. Tak jakby chciał powiedzieć - już sie ciebie nie boję :evil_lol:
  14. Najbiedniejszy jest Rexik.... Męczy się okrutnie i nie pozwala sobie pomóc. Do wody nie chce wejśc, nie pozwala sobie położyć zimnych kompresów..... Robię specjalnie dla niego dodatkowy nocny spacerek......
  15. No i zapomnieliśmy apartu zabrać na spacerek..... U nas JUŻ 26 stopni. Drzę o zwierzaki przy takiej pogodzie....
  16. Masz rację..... Od powrotu nie miałam aparatu w ręku..... Trzeba się poprawić..............
  17. Dzisiaj Rexik zrobił pobudke o 3,20:roll: bo........ chciał chleba :loveu: Biedne maleństwo:loveu: Suchego chleba mu żałują:cool1: Ok. 4 poszlismy na spacarek. Wróciliśmy po 5. Dzieci nakarmione śpią. Tatuś też. Słonko zaczyna grzać. Mamunia popija kawkę i zabawia się mahjong i kulkami......;)
  18. Czasem wydaje mi się ze po drugiej stronie jest już ciekawiej.......
  19. Alez mnie to psiątko nasze dzisiaj wyspacerowało:loveu: Straszny turysta się z niego zrobił. Nóg nie czuję.... Ale dobrze:lol:, bo to znaczy ze sie dobrze czuje. Jak Rexika przyduszało to nie chciał łazikować. Zoreczka też dzisiaj w porządku. Jest chłodny poranek i pewnie dlatego:loveu: Następna sąsiadka zmarła...... Ta to chociaż pożyła 91 lat i do końca była całkiem sprawna. W poniedziałek jeszcze z Nią rozmawiałam..... Ale ja i tak nie lubię jak się smierć blisko kręci...
  20. Znowu połaziliśmy. I znowu Rexik coś wymyślił..... On jest coraz bardziej zazdrosny o Zorkę. Na spacerku MUSI ją mieć w polu swojego widzenia:evil_lol: Dotąd miejsca zaznaczone przez Zorke sam zasikiwał a teraz..... po niej chce sprzątac..... Czy pies moze zwariować z miłosci do suni ????????????????????????
  21. Wiedźma - uśmiałam się jak przysłowiowa norka. Dzisiaj drugi raz. Rano dostałąm taką wiadomośc - cyt. Podaj dalej Na znak protestu przeciw ministrowi edukacji narodowej Romanowi giertychowi od dziś zaprzestajemy używania trzcionki TIMES NEW ROMAN !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Asiu!! Wiesz jaki ja mam stosunek do siebie...... Biorę sobie na głowę zmartwienia całego świata i siebie lokuję na ostatnim miejscu.... Ostatnio kastrowałam za własną kasę 2 kocury i 6 tygodni utrzymywałam malamuta.... Obiecałam jeszcze sterelizację kotki..... Co ja Ci będę pisać.... A Stasiulek.... był tylko z psami... Prawdy nie powie, jak to facet. Ale pojeździłąm z nim po lekarzach - Najpierw lekarz I kontaktu skierowanie do rentgena - termin za 2 tygodnie. Wiec szybciutko prywtnie. Potem chirurg. powiedział ze NIC nie widzi. No to pytam czy nie widzi NIC złego. A on mi na to - Powiedziałem -nic nie widzę . No to taxi i pojechałąm z nim na torakochirurgię do kliniki na drugim końcu Krakowa. Tam zrobili porządne trójwymiarowe przestrzenny kolorowe zdjęcie. Na szczęście niczego nie złamał w płuco nic sie nie wbiło jak poprzednio.... Ale unieruchomić chcieli, to narobiłąm wrzasku ze nie pozwalam bo znowu bedą kłopoty z krążeniem. No to popatrzyli jak na wariata i powiedzieli ze jak jestem taka mądra to mam sobie sama radzić.. Nic nowego. Prawie od zawsze radzę sobie sama.... Ważne że nie stało mu się nic poważnego...
×
×
  • Create New...