Dokładnie. On jest nieduży. Co do kastracji to nie wiem, chyba nie jest wykastrowany, ale jeśli jego stan zdrowia na to pozwoli to kastrację można załatwić w schronisku. On załatwia się normalnie tylko nóżki są słabe i trochę chwiejne. Rudi chodzi nawet troszkę biega, ale nie jest taki wystrzałowy jak to określiła Hania. Tylko psychicznie jest bardzo źle. On się chyba poddał, nie chce jeść, jest bardzo smutny...