Hmmm. To trudny pies. Nie wiadomo jak Melanż zachowa się w domu kiedy zostanie sam. Może w takim wypadku sprawdziła by się klatka na te kilka godzin?
Jeśli jest szansa na dom tymczasowy to może warto spróbować?
Jak na złość skończył mi się tusz w drukarce. Chciałam wydrukować troszę plakatów i roziesić przy parku niedaleko mnie. Tam spaceruje sporo ludzi z psami. Może komuś wpadłaby w oko.
Dodam nowe zdjęcia ze spaceru do ogłoszeń. Na razie nic więcej nie poradzę.
Nie było czlowieka jeden dzień na dodo, a tutaj takie wieści!! :multi::multi::multi:
A cóż to za tajmenicza cioteczka? Czyżby ta która ostatnio wydała pewną rudą paróweczkę do adopcji?:cool3: