Idąc dzisiaj z przedszkola przez park, przyglądałam się starszym paniom spacerującym ze swoimi psiakami. Miałam uśmiech od ucha do ucha jak patrzyłam jak przytulają, głaszczą i czule mówią do tych swoich z reguły straszych, grubych i niezbyt pięknych kundelków. Pomyślałam, że Rali wyglądałaby jak królowa biegając między nimi. Pasowałaby do takiej starszej pani, spacerującej po parku i plotkującej na ławeczce z koleżankami o swoich psiakach.