Nie wiem czy TZ się zgodzi. :roll: Powie, że kompletnie oszalałam. Boję się, że nie uwierzy, że zgodziłam się przyjąć psa do budy, a jeszcze jakby miał być uwiązany to ja osiwieję. :smhair2: No nic, zobaczymy. To tylko kilka dni. :nerwy:
Taka jestem śliczniutka.
[IMG]http://images30.fotosik.pl/129/3bfb82118a9ad1b3.jpg[/IMG]
[IMG]http://images34.fotosik.pl/84/e699a0c743e8ee95.jpg[/IMG]
Obiadek.
[IMG]http://images27.fotosik.pl/128/2ba38fb44198988a.jpg[/IMG]
A po obiadku szaleństwa z taką samą olbrzymką. :evil_lol:
[IMG]http://images34.fotosik.pl/84/9efb02011ae72c2a.jpg[/IMG]
[IMG]http://images30.fotosik.pl/129/28f177ea385c95ae.jpg[/IMG]
Właśnie dzwoniła do mnie Hania. Zobaczymy jak to wyjdzie.
Netti ja bym chciała, ale to nie takie proste. Wieczorem porozmawiam z mężem. Nie wiem czy się zgodzi. Ja ma w tej chwili 3 psy, Rex będzie 4. Do tego chore dzieci i niestety mieszkam w domku dwurodzinnym. Część działki mam wspólną z sąsiadem, a on niestety nie przepada za psami, więc sytuacja jest troche skomplikowana.
[quote name='irysek']a co z drugim malcem? tez w dt? czemu nie zostal zabrany razem z mama i siostra?
slodziaczki, na tych kanapach sie wyleguja :)[/QUOTE]
Drugiego malucha ktoś zabrał.:roll: Została tylko ta jedna sunieczka. No i mamusia.
Biedny Rex. Żebym wiedziała, że nie zwieje to na kilka dni może bym go wzięła do budy, ale tak to można mu tylko wyrządzić krzywdę.
A tak wogóle to Rex jedzie potem do Złotnik czy do Gdańska?
Kochany serdelek. Wyobrażam sobie to HAU. On ma głos jak dzwon.:evil_lol::evil_lol: A ja się kiedyś martwiłam, że on nie szczeka. Jak ja za nim tęsknię.:roll:
Czy nadal charczy jak pije wodę?