Ech ta psia wierność... :-(
Netti wiem. Staram się myśleć w ten sposób. To nie najlepsze rozwiąznie, ale jakby zwial to byłoby jeszcze gorzej. Tym bardziej, że np. przeskakując przez siatkę mógłby zrobić sobie krzywdę lub zgubić sie na obcym terenie. Tylko,że nigdy nie trzymałam psa w budzie. Maja miałabyć pierwsza, a była w budzie.... godzinę.
Zobaczymy. TZ jeszcze nie ma. Wyjaśni sie po 21.