Jump to content
Dogomania

themagda

Members
  • Posts

    1303
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by themagda

  1. Nie wiem za dobrze bo byly tylko wymienione wiem że ryby i pietruszka maja bardzo dużo fosforu, wieprzowe jest szkodliwe ,ale tez bym chciała wiedzić w jaki sposób szkodliwe bo moja Puśka jadała całe zycie wieprzowe rzeczy , awokado nie wiem co ma ale znalazłam taki spis rzeczy szkodliwych i trujących dla psów i było tam awokado a Puska go uwielbia i tez jadała w ogóle są szkodliwe np rodzynki, winogrona, hibiskus nie wiem czy na nerki tez ale jak toksyczne to na nerki też niezdrowe. Kto by pomyślał ze dla psa np cebuja jest trujaca. Albo czekolada czy surowe białko jaja, moja sunia nie chce białka nawet gotowanego. http://www.alfatauri.pl/trucizny.htm http://ciekawnik.pl/poradnik-domowy/1045-nie-dawaj-tego-swojemu-czworonogowi-trujace-pokarmy-i-roliny A tu toksyczne dla psa leki: http://www.kalinowa.pl/index.php?page=substancje-trujace Tu na samym końcu jest o wieprzowinie: http://www.klubmalamuta.pl/malamute-a-z/ywienie/153-produkty-trujce-i-niewskazane.html Ja bym dodała jeszcze do listy kurczaki bo pędzone hormonami i potem robi sie coś takiego jak u mojej Pusi czyli choroba Cushinga. Teraz już ją karmie tylko wołowiną w niewielkich ilościach, dużo jarzyn , marchewke to surowa , paprykę też surową kroję na maleńkie kawałeczki, do tego ryz obsmarzony lekko na oleju po smarzeniu wołowiny takim pachnącym mięskiem, oczywiście niedużo tego oleju , barddzo to psu smakuje , czasem dodaje gotowane inne jarzyny , bardzo lubi fasolkę szparagową, brokuł też , no co tam akurat mam, trochę żółtka gotowanego. Karmy to ona po prostu nie chce , jak jest zdrowa to potrafi nie zjeśc cały dzień a karmy nie ruszy.
  2. Co to ten Lespevet?. Ona świetnie reaguje na te kroplówki nie ma już glutow w oczach o dziwo na to też pomogły, dzis na spacerze zachowywała się jak prawdziwy pies , obwąchiwała, była zainteresowana opsikanymi słupkami i nawet obszczekała psa co się pokazał na horyzoncie, no jak prawdziwy pies , tylko te łapki tylne jeszcze marniutkie chodzi ale sie chwieje i jednak ze 2 razy na spacerze siada. Ale jest to niebo a ziemia w porównaniu do tego co było po tym badaniu. Vetoryl jeszcze nie działa bo nie ma jakiś tam zmian ale też nie ma i złych reakcji, Jedyne co to robi luźniejsza kupę bo robiła zawsze twarda teraz jest konsystencji pasty wyciskanej z tuby i chyba to dobrze ze nie rozwolnienie więc myślę ze dawka 10 mg to dla niej akurat ani za dużo ani za mało. Jak to dobrze że mi powiedziałaś o tym moczniku ja sama bym nic nie zauważyła i ten wet to nawet mi nie powiedział że ten mocznik taki duzy i ze cos trzeba zrobić, dopiero ja zwróciłam mu uwage to proponował kroplówki. A przed tem ja go pytałam czy będeę potrzebowała karme nerkwa a on że nie i że jepiej odchudzajacą bo ona gruba . Nie jest gruba ma same kości a tylko ten wielki brzuszek i dlatego wygląda na grubą bo ciałko maleńkie a brzuch duży. Wczoraj wieczorem wyszłam z domu i nie domknęłam szafki ze smieciami jak wróciłam to śmiecie wywalone a ona mi zjadła ni mniej ni wiecej tylko te ciemnozielone liście od kapusty tylko gąbia zostawiła , na surowo i tak ja wzdeło w nocy ze sie przeraziłam wiec przed czwartą wyszłam z nia i na szczęście zrobiła ogromna kupe, ten jej bzuch to często jest to wzdęcie , ale jest tak żarłoczna ze wyjada obierki po kartoflach muszę pilnowac szafki bo jak jest choc szparka to wsadza tam nos i wierci tym nosem azż orworzy. W ogóle to dzięki tobie może Puśka zżyje , jak byś mi nie powiedziała o moczniku to może by już zdechła bo była bardzo marna.Taka ci jestem wdzieczna , nie wiem jak ci sie odwdzięczę , może kiedys będzie okazja.
  3. Puśka ma na razie zlecone 100 ml na dwie rundki. Tylko jak na dłuższą metę czy jej nie będzie ten kark bolał? ale ja widzę ze jej się poprawia nie po vetorylu a po kroplówce. Mysle ze ta ogromna ilośc wody co ona pije to przez nią przelatuje jakoś nie docierajac za bardzo do krwi i nie oczyszvzajac tylko szybko wysikuje , dlatego tak pije ciagle a kroplówka chyba pomogła bo sunia wygladała dobrze i na spacerze nie siadała ciągle a węszyła jak dawniej i szła , koslawo ale szła spory kawałek. Siku już nie pod brzuch na siedząco a adnie zrobiła. Chba bardzo jej brakowało właśnie kroplówek i nawodnienia bo pamiętam że miał wet trudności z pobraniem krwi taka była gęsta. Tez mi jakoś ulżyło jak jej to chyba służy. Szkoda ze jest taka maleńka i nie da się jej dac wicej tego płynu.
  4. wPADŁAM TU Z WĄTKU O CHOROBIE CUSHNGA moja sunia jest bardzo chora a teraz dodatkowo ma problem z nerkami , mocznik -160, kreatynina 1.9 . Przyszłam do was prosić o rade co do kroplówek robionych podskórnie w domu, nie stać mnie na kroplówki w lecznicy bo przez tego Coushinga to już mam ogromne długi i niestety muszę kupować leki z zagranicy za drogie peniądze bo inaczej ona zdechnie. Wet pokazał mi jak to robić i już 2 zrobiłam . Tylko pytanie czy takie ciągłe dawanie pod skórę na karku to psa nie boli? na dłuższą metę? Czy dawaliście też płyn wieloelektrolitowy? czy tylko sól fizjologizną? jak często robicie te kroplówki? Będę wdzięczna za odpowiedź. Apropo diety na nerki to wiem że w zadnym wypadku nie wolno dawac ryb, pietruszki, awokado, wieprzowiny. Co do wieprzowiny to kiedyś rozmawiałam z gościem który jest dystrybutorem karm dla zwierzat i załozył się ze mną ze mi da milion jeśli znajdę karmę wieprzową w sklepie. Powiedział że nie robia takiej mimo że byłoby najtaniej bo to mięso kancerogenne dla małych zwierzat. A teraz dowiedziałam sie że i na nerki szkodzi, a ja jej dawałam niestety.
  5. Właśnie zrobiłam taki oto krok , poszłam do innej przychodni do nieznanego mi weta pokazałam wyniki , byłam bez Puśki i powiedziałam że mam tak lipnie z pieniędzmi i już mnie nie stac a on o dziwo zrozumiał. Powiedział jak to sie robi samemu ile kupić i czego i poczekałam jak mi to pokaże na Puśce wiec biegiem po Puśkę. Myślałam że tą jedną kroplówkę to zapłacę. On zrobił jej to w kark, malutko bo taką małą torebkę 100 ml zrobił tylko pół , pokazywał i drugą połowę dał mi do domu żeby zrobić po południu. Nie wział grosza , i już teraz Puska jest po tej drugiej połowie, sama zrobiłam tak jak on pokazał i udało mi się . To łatwe, Ni i mam dawać te ipekitine i to drugie i za tydzień zrobić mocznik , powiedział ze kreatyniny nie muszę robić bo ma na granicy więc spadnie na pewno . Ja to cię podziwiam że ty tak sama zbiłaś z 260 na maleńki ten mocznik , może mi sie też to uda. Tak ci dziekuję za te rady . To mój wet za grube pieniądze takich dobrych rad mi nie udzielił. Dzieki . Chyba ten drugi wet jest lepszy bo taki ludzki i mnie zrozumiał i grosza nie chcił. On mi powiedział żeby dawac własnie to co ty ten płyn ale powiedział ze czasem mogę dać tez wieloelektrolitowy np jak by miała rozwolnienie .Kupiłam i tą sól fizjologiczną i wieloelektrolitowy bo jak ma po tym vetorylu mieć biegunkę to wolę to mieć w domu. No Sunia po tych kroplowkach nie rzuca sie na wode za to na jedzenie to i owszem aż drzy jak ja coś jem. Ale chyba troche lepiej sie czuje bo za mną chodzi z pokoju do kuchni ,łazienki i tak w kółko a nie chodziła , chodziła minimum co musiała. Teraz to inny pies i zaczęła się oczyszczac liże łapy. Pysk tez jakiś wesoły. Jednak takie zabiegi to lepiej jak robi właściciel, u weta to ona ze strachu sie trzęsie jak galareta a jak ja jej robię to nic, spokojna.
  6. No tak tylko jakie płyny, niestety musze sma zdecydować bo wet przez telefon powiedział że mam zdecydować czy chcę sa leczyc i dawać mu porządne kroplowli w gabinecie czy chce żeby zdechł a jak wspomniałam o pieniądzach to powiedział ze mozna pożyczyć jak zależy na psie. No to ja nie wydolę codzień kroplówkę za 35 zeta i przez dłuższy czas mogę kilka bo już na te badania i vetoryl sie wykosztowałam a jeszcze usg we wtorek 120.
  7. Napisałaś że sama robisz kroplówki podskórne , to może napisz jak to się robi , zanim znajdę sensownego weta co nią sie zajmie to spróbóję sama , zastrzyki to już jej robiłam kiedyś . Będę ci wdzieczna bo nawet i finansowo to pewnie dużo taniej . Jedna kroplówka kosztuje 35 zł to ja długo nie pociągnęłabym i to leczenie i ciągłe badania takie drogie i te kroplówki, jeśli jest możliwość robienia samemu to by było super, zwłaszcza jak mam pecha do wetów, Raz miałam dobrego weta ale to wtedy mieszkałam we Wrocławiu.
  8. Napisałaś że sama robisz kroplówki podskórne , to może napisz jak to się robi , zanim znajdę sensownego weta co nią sie zajmie to spróbóję sama , zastrzyki to już jej robiłam kiedyś . Będę ci wdzieczna bo nawet i finansowo to pewnie dużo taniej . Jedna kroplówka kosztuje 35 zł to ja długo nie pociągnęłabym i to leczenie i ciągłe badania takie drogie i te kroplówki, jeśli jest możliwość robienia samemu to by było super, zwłaszcza jak mam pecha do wetów, Raz miałam dobrego weta ale to wtedy mieszkałam we Wrocławiu.
  9. To już jest n...ty wet , Pusia jest w ogle od dawna na wegetariańskiej diecie i w większosci yurowej dostaje w mięsku tylko leki no w takiej kiełbasce w maleńkim kawałeczku tylko rano lub tabletka albo kapsułka wysmarowana pasztetową a dalej to jarzynki. Kiedyś jadała Royala i kurczaki a jak dostała cushinga to nawet wczesniej widiałam ze z nią coś źle i zaczełam jej dawać same jarzynki. Ona ma wszystkie objawy i potwierdzone w testach wiec na pewno ma i do tego guza na nadnerczu. Nie wiem skad wziąć dobrego veta jeszcze kleżanka mi poleciła swojego wiec zobaczymy co powie.
  10. Czy ktoś z was używał te leki? Mocznik jest 160 ale jak podałam przez telefon temu poprzedniemu wetowi co mi Puśke leczył to tez powiedział że na razie nic jej nie dałby, Nie kumam o co chodzi dlaczego jej nic na nerki nie dają jeśli to taki duży ten mocznik. Na razie chyba jest z nią lepiej bo była na spacerze i sama szła oczywiście chwiejnie krzywo i czasem siadała ale to wielki postęp.
  11. Wiesz co z tym mocznikiem to nie wiem nie da sie dogadacć z wetem . On jej nie da kroplówek bo powiedział że nie ma żyły w którą by dał bo jej żły pękaja od najcieńszego wemFlonu prawie nie mógł jej pobierać krwi i miała takie wylewy, .Powiedział że sie zastanowi Czy nie dać pod skórę na karku ale to nic nie da chyba , do tego ona dostała jakieś lek na to . Nie pisałam o innych lekach bo sie kupiłam na Vetorylu . Ma L- Metiocid i Ipakitine, to dostała na nerki .
  12. Sunia zaczęła mi sie trząsć, cz to zły znak?
  13. Dziś przyszedł vetoryl dałam suni 5 mg , sama dzieliłam i bardzo sie staałam żeby równo i na razie nic sie nie dzieje. boę sie tych kroplówek czy ona ze tresu COś jej sie nie stanie?
  14. Oj zapomniałam że będę interweniować w sprawie nerek i to dzis.
  15. Jeszcze problem żeby ona zechciała połknąć kapsułkę. wiem że wszystko zje jak włożę jej w pasztetową ale nie daję jej tego często bo to okropny syf , daję tylko jak problem z lekami że nie chce łyknąć.Zamówiłam te najmniejsze nr 5 Tam gdzie daliście linka. Juz się nie mogę doczekać jak jej sie zacznie polepszac no choć troszeczkę.
  16. Super zpytam w Aptece czy mi podzielą byłoby cudownie bo będzie równo, tylko czy zechcą to zrobić to pytanie ide do sklepu ięc zapytam.
  17. Napiszcie mi trochę jak to dzielić czywysypac to na papier czy na jakas folię czym to potem zebrac do tych kapsułek, jejku nie mam jeszcze kapsułek gdzie to kupić tak w biegu bo lek będzie jutro.
  18. Własnie skonsultowałam i jest spoko to w innych jednostkach podane kreatynina 1994,1 to będzie tylko 1,9 drugi wet mnie uspokoił. a też te dawki vetorylu to on jej chce dać nie 30 bo źle zrozumiałam a 3 mg bo ona jest malusieńka i jeszcze potem zjechac na mniej. Powiedział że źle zrobiłam zamawiajac 30 mg bo będzie trudniej podzielić niz 10 mg. Uspokoiłam się trochę. Sunia lepiej już. Ja się od tego jej cushinga to robię strasznie zakrecona.
  19. Przeczytaam wszystko no i ne wiem , wygląda na to że każdy pies inaczej reaguje. Nie wiem czy róbowałaś na wątrobę hepatil jak moj sunia miała rok temu wątrobę w złym stanie to nie wiedziałam że ma tego cushinga i wet inny dał mi en hepatil 2 razy dziennie po 1/4 tabletki i do dziś dostaje a nie znam sie na wynikach ale chyba teraz ma dobre zapytaj swojego weta o hepatil. No wyniosłam sunię na dwór i się już załatwiła sama jak zwykle i nawet chciała pochodzić , trochę jej się udało ale potem usiadła, dobre i to ale już wiem że to na pewno nie jest postęp choroby bo wraca do normy. Dziwne że psy tak bardzo różnie reagują na leki.
  20. mocznik 160 a kreatynina 1994,1 nie wiem czy to dużo. ja sama dam jej 5 mg na pewno nie 30, chyba by to maleństwo pękło. Ona jest Yorkiem i to z tych małych. Teraz bym wolała żeby była większa. a jak wy dzielicie te tabletki , czy na oko czy jakąś wagę jubilerska trzeba kupić nie wiem jak sie do tego zabrać.
  21. Dodam że wet ten co to się na mnie wypiął jak pies okulał to chce żebym jej dawała 30 mg , chyba go pogieło dam 5 mg przeciez ona nie ma 3 kg.
  22. jejku ja w ogóle nie mam takich badań mam jedynie to: ALP-300 i GGT-38, mam za to AspAT-37 i AIAT-66 i jakies bilirubiny kreatyniny i morfologię. i kortyzol/kreatynina 215,8 kortyzol 15,6 i kreatynina 1994,1. W ogóle nie wiem co jest co i co to znaczy jestem zieloniutka z tego. No musi byc źle bo sunia mimo że lepiej niż wczoraj to jednak marniutka jest ciągle spi, rano trochę szczekała i była ożywiona a teraz przycichła. Nie wiem jak będzie już po jutrze będę miała vetoryl. A w ogle jak pies to dostanie to czy jest jakaś reakcja taka od razu, słyszałam ze bywa biegunka i co jeszcze .? Jak wasze pieski na to reagowały pierwszego dnia a jak np po tygodnu.?
  23. Może po prostu dawki vetorylu sa zbyt duzże, tam jest norma od 3-10 na kg może starczy te 3 mg lub nawet mniej. Gdzieś czytałam ze nawet na maleńkich dawkach jest poprawa tylko bardzo powoli. Zapytaj lekarza. Jak twój piesek ma na imię?
  24. Dziś moja sunia już zaczęa chodzić, udaje jej się przejsć do przedpokoju , byłam uczczesliwiona jak rano zobaczyłam że sama poszła sie załatwic. Ma w przedpokoju rozłożoną na foli ligninę i ja ją tam nosiłam na siusianie a rano patrze jest nasiusiane a sunia w pokoju, az mi serce zabiło z radości i owszem chodzi , chwiejnie ale po mieszkaniu chodzi. Czyli to jednak było związane ze stresem po badaniu lub za dużą dawką sterydu. Mam nadzieje ze dojdzie do siebie Nawet juz nie ma smutnego pyska i szczeka, bo nie szczekała nawet jak po klatce schodowej szedł inny pies teraz dziamie pysiem za każdym razem jak ktoś przechodzi. Widać że zdrowieje. Piszę to wszystkim żeby uważali na stres u pieska bo moze właśnie taka reakcja stresowa być. A jak tam twoje zwierzątko do kiedy ma tą przerwę? kiedy już coś będzie wiadomo czy ma cushinga? Ja zaczynam być dobrej myśli bo poczytałam inne fora i widac że wiele psów z tego wychodzi zwłaszcza jeśli nie mają pełnych objaww a tez i takie co mają wszystkie objawy.
  25. Masuję dzięki za wsparcie. W ogóle wyczytałam że te hormony stresu można zrównoważyć hormonami szczescia i trzeba duzo piescic pieska , no moja uwielbia głaskanie nawet godzina jej mało . Zastosuję
×
×
  • Create New...