-
Posts
8388 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Rinuś
-
[quote name='Ania&Psy']Z jakiej racji mam psu zakładać kaganiec? :lol: Bo jakiś niewychowany pies biegający luzem do nas podejdzie? Trudno, potem pies przez głupotę właściciela będzie cierpiał. Ja się o cudzego psa martwić nie będę. A chyba w każdym mieście obowiązuje trzymanie psa na smyczy (a przynajmniej w Poznaniu). Jeżeli nie trzymasz, łamiesz prawo. Ot, tyle. .[/quote] [B][I]U nas chyb nie obowiązuje to prawo :evil_lol: często mijam SM jak Brutus chodzi luzem...nawet słowem się nie odezwą...:roll:[/I][/B]
-
[B][I]Osoba pożyczająca psa na warsztaty ma zapłacić za pobyt tam?w sensie te 600zl?[/I][/B]
-
[B][I]Nagraj mni ktoś, bo siedzę w rpacy :evil_lol:[/I][/B]
-
[quote name='BeataG']Właśnie o to chodzi, że niektórzy tego oczekują. No bo skoro pytają, to chyba po to, żeby dostać odpowiedź? :cool3: Tylko nie mogę zrozumieć, co ich to obchodzi. Przypadkowa obca osoba, która mnie pyta, dlaczego nie puszczam psa ze smyczy, budzi moje ogromne zdumienie i niechęć, ale jeszcze większe zdumienie i niechęć budzą we mnie osoby, które mnie znają z psiego parku, więc wiedzą, że moje psy są generalnie luzem, a jeśli któryś jest akurat na smyczy to zawsze jest jakiś powód, a mimo to pchają się do niego ze swoimi psami i są ciężko obrażone, gdy ja proszę o odwołanie psa.[/quote] [B][I]dobra ionaczej to wytłumaczę...nie chodzi mi o pyutanie się pierwszego leposzego właściciela psa na smyczy dlaczego nie puszcza...tylko jest np taka sytuacja...mijam się z osobą mającą pieska na smyczy...piesek ten na widok mojego Brutusa szaleje z radości...chce się pobawić,wiesza się na smyczy...[/I][/B] [B][I]a ktoś stoi i albo patrzy jakj ten pies się wiesza i dusi albo ciągnie ostro za smycz i pcha psa do przodu.w takich sytuacjach zadaję pytanie.[/I][/B]
-
[quote name='łapeczek']heyo wam ;][/quote] [B][I]czeeść:loveu: witamy ponownie :multi:[/I][/B]
-
[quote name='tusia.']mnie trenerka wystawila.:roll:[/quote] [B][I]że co ? :crazyeye: ładnych trenerów tam macie...[/I][/B]
-
[quote name='Dorkaa']Rinuś, a co ją koń obchodzi. Jak ten się znudzi, to jej tatuś kupi nowego ;)[/quote] [B][I]Właśnie takie są najgorsze...nie znoszę takich dzieciaków...:shake:[/I][/B]
-
[quote name='BeataG']Mam OWCZARKA BELGIJSKIEGO! :evil_lol: I takiej psychiki, jaką on ma, życzyłabym każdemu psu. Nie jestem zawistna, nie mam ochoty nikomu się tłumaczyć, że akurat w tej chwili śpieszę się na trening, że mój pies ma się właśnie załatwić, a nie zrobi tego puszczony luzem, bo "nie ma czasu", że właśnie sobie naciągnął ścięgno i nie może biegać, że tak naprawdę to on ma obce psy w d..., a od zabawy z nim jestem ja i mój drugi pies, ani z 75 tysięcy innych powodów.[/quote] [B][I]dobra sory,po avku nie poznaję :p[/I][/B] [B][I]ja z mojego psa jestem zadowolona...[/I][/B] [B][I]Twoja sprawa, że nie chcesz powiedzieć,nikt Cię nie zmusza.[/I][/B]
-
[quote name='Agnes']czemu? bo to dluga droga - to nie jest tak ze siadasz pyk pyk i koniczek zebrany - i zbieranie brzmi dla mnnie hm...niebezpiecznie i kojarzy sie z ganaszowaniem. Kon ma byc ustawiony na pomoce a reszta przyjdzie pozniej. Mozesz poczytac ksiazki, ale to i tak nie tedy droga. I nie dziw sie ze ludzie tak reaguje - na volcie. Napisza tobie jak to sie niby robi (ale wg mnie nierealne) potem poczyta to 10 latka co ma konika i zacznie powtarzac - w efekcie zaszkodzi i sobie i konikowi - po co?[/quote] [B][I]Dlatego napisałam , że słowa przeczytane w internecie nic nie dadzą...ale nie trzeba się od razu oburzać :p[/I][/B] [B][I]ja nad zebraniem "swojego" konia [*] pracowałam dobre 3 miesiące na treningach...i wiem ,że to jest trudne...potem juŻ zajmowało nam to niewiele czasu...[/I][/B] [B][I]ehh na zawodach w zeszyłym roku widziałam okropny widok..właśnie taka dziewczyna gdzieś może 10-13 lat startowała na kucyku ujeżdzenie...najpierw go zajeżdżała na rozprężalni...potem go lała..stara się zebrać ciągnąc za mordę...miała swojego luzaka którym pomiatała gorzej niż szmatą...[/I][/B] [B][I]typowe rozpieszczone dziecko :shake:[/I][/B]
-
[quote name='Martens']Mnie tak maltretowała sąsiadka, a konkretnie ciągle nagabywała, żebym spuściła sukę ze smyczy, czego przy bloku prawie nigdy nie robię. Dała mi spokój dopiero, kiedy kilka razy spotkała mnie z psicą luzem, na łące albo nad rzeką. Cieszyła by mnie taka troska, gdyby nie to, że jej duży pies praktycznie nigdy nie chodzi na smyczy, często samopas biega przed blokiem, obszczekuje ludzi i atakuje inne samce. Przez jej propagowanie psiego ruchu i swobody bez ograniczeń, wracając ze spaceru ze swoim tymczasowiczem musiałam zasuwać z duszą na ramieniu naokoło bloku, żeby uniknąć spotkania z jej ulubieńcem :roll:[/quote] [B][I]heh mnie moi niektórzy sąsiedzi pewnie też postrzegają jako osobę, która prawie nigdy nie chodzi z psem na długie spacery,tylko puszcza go koło bloku albo łazi z nim na smyczy...[/I][/B] [B][I]ale nikt jeszcze się nie pytał czy go puszczam czy nie :p[/I][/B] [B][I]sama się zastanawiam czy pies moich sąsiadów kiedykolwiek zaznał wolności...[/I][/B]
-
[quote name='BeataG']A przepraszam bardzo, jakim prawem? Dlaczego uważasz, że ktoś ma Ci się tłumaczyć z tego, że nie pozwala swojemu psu na zabawę z innym? Szczerze powiem, że mnie osobiście na takie pytania krew zalewa, już kilka razy na takie pytanie odpowiedziałam "bo nie życzę sobie zabawy mojego psa z nieposłusznymi psami, żeby nie nabrał złych nawyków", niezależnie od tego czy w danym momencie faktycznie taki był powód mojego postępowania. :angryy:[/quote] [B][I]Ty chyba jesteś bardzo zawistna?Nie żądam odpowiedzi czy tłumaczeń tylko grzecznie pytam jaki jest powód...[/I][/B] [B][I]dla mnie to nic trudnego powiedzieć, że np mój pies miał niedawno operację i nie chcę żeby biegał bo szwy mu się rozejdą...korona mi od tego nie spadnie...[/I][/B] [B][I]niekoniecznie pies musi być nieposłuszny...[/I][/B] [B][I]widzę że masz ONka czy Donka, od tych psów akurat 3mam się z daleka bo dla mnie one maja coś nie tak z psychą...na kilku ONKach poważnie się przejechałam...[/I][/B]
-
DO ZAMKNIĘCIA!!....SZCZENIAKI w jastrzębskim schronie
Rinuś replied to clockwork's topic in Już w nowym domu
[quote name='Alicja'][CENTER][FONT=Arial][COLOR=red][B]:multi::multi::multi:[/B][/COLOR][/FONT][/CENTER] [LEFT][FONT=Arial][COLOR=red][B]Madziu !!!!!!!! mogę nie skomentować .....zresztą wiesz co bym napisała ...;)...praffda ..... bo zaraz się dowiem gdzie moje miejsce :roll::cool1:[/B][/COLOR][/FONT][/LEFT] [LEFT][B][FONT=Arial][COLOR=red]jak nic zatrudnili Sherlocka Holmesa [/COLOR][/FONT][/B][FONT=Arial][COLOR=red][B]:roll:[/B][/COLOR][/FONT] [/LEFT] [/quote] [B][I]jesssooo kogo ? :-o Madziu kogoś na Twoje miejsce wzięli?>[/I][/B] [quote name='clockwork']:diabloti: [FONT=Arial][COLOR=blue][B]Rinusiowa... tępaki JUŻ nie pracują... przecież sie zwolniłam :evil_lol::evil_lol:[/B][/COLOR][/FONT] [B][FONT=Arial][/FONT][/B] [/quote] [B][I]haha dobre :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/I][/B] [B][I]hmm to jak teraz bedziesz wiedziała jakie psiaki są w schronie?masz tam kogoś zaufanego ?:razz:[/I][/B] -
[quote name='BeataG']Dobrze, że napisałaś "z mojego punktu widzenia". Uwierz mi, to, że Ty nie widzisz powodu, nie musi oznaczać, że tego powodu nie ma. Jeśli pies jest na smyczy i właściciel nie pozwala na zabawy, to ZAWSZE jest jakiś powód. Może pies jest chory, kontuzjowany, agresywny, nieodwoływalny, może właściciel z psem gdzieś się spieszy. Powodów może być milion i nikt nie ma obowiązku się tłumaczyć. A dla Ciebie ma być święte to, że właściciel sobie nie życzy kontaktu swojego psa z Twoim czy z żadnym innym.[/quote] [B][I]Ja w takich sytuacjach przeważnie się pytam dlaczego nie pozwala psu na zabawę jeśli widzi, że jego pies tego oczekuje...[/I][/B] [B][I]jak się nie zapytam to potem mam milion myśli, ze tez pies jest biedny bo w ogóle nie chodzu luzem itd...[/I][/B] [B][I]a tak się zapytam i jak uzyskam odpowiedź to jestem spokojniejsza :p[/I][/B]
-
[quote name='uncanny']Skoro Pani pies jest agresywny i może być niebezpieczny proszę zakładać mu kaganiec. Będzie Pani miała zmartwienia z głowy. Poza tym mój pies nie zaczepia, tylko ewentualnie spokojnie stoi i czeka na mnie.[/quote] [B][I]Nie mów do wszystkich na Pani :p to jrest forum i tutaj poslugujemy się formą na TY :p[/I][/B]
-
[quote name='an1a'] ja ze swoim też to robiłam, wiedziałam, że nie spuści swojej "ofiary" z oczu, żeby się odwrócić i przyjść. Wrzeszczałam "stój" lub "nie" i czekał aż go zapięłam na smycz.[/quote] [B][I]dla mnie to jedna z lepszych metod...często psy z obawy o własny tyłek nie chcą się odwrócić do "wroga" tyłem...wtedy trzeba to wykorzystać jak soti i zapiąć psa :p[/I][/B] [quote name='uncanny']Z mojego punktu widzenia wiele takich sytuacji mogłoby po prostu nie mieć miejsca, gdyby właściciele psów nie przesadzali. Bardzo często spotykam się z sytuacją, że pies aż wyrywa się żeby się pobawić, pobiegać z moim, miejsce ku temu sprzyja, psom nic nie zagraża, ale pani lub pan stanowczo pociąga psa za smycz i nie pozwala na żadne zabawy, czasem psu uda się podejść do mojego (którego też kurczowo trzymam na smyczy, żeby zaraz nie usłyszeć jaka głupia jestem), powąchać, pomerdać ogonem, ale pani lub pan mówi: "Azorek/Guciu/Perełka już wystarczy. Nie wąchaj pieska". Najlepsze jest jak na koniec taki człowiek doda: "no niech Pani wreszcie zabierze tego psa!" albo coś w tym stylu, a to jej/jego pies przyciągnął swojego właściciela do mnie, kiedy np. siedziałam ze swoim psem na ławce. Jakoś nie potrafię tego zrozumieć. Może ograniczona jestem...[/quote] [B][I]jak ktoś podchodzi do Ciebie ze swoim psem, po czym mówi Ci że Ty masz zabrac swojego psa to takiej osobie mówisz, że to ona podeszła to niech ona odejdzie...proste :p[/I][/B] [quote name='Ania&Psy']Bo padnę. Nic mnie nie obchodzi czy to szczeniak czy nie szczeniak, czy to RR czy nie RR, czy podchodzi blisko, czy staje metr do nas, czy jest agresywny czy nie - jeżeli nie ma się psa pod kontrolą i nie potrafi go odwołać to się go nie spuszcza. I tyle. A nie ja potem muszę się martwić, czy mój pies mi się zaraz nie wyrwie, bo jakiś głupi pies go zaczepia, a właściciel mi krzyczy, że on nic nie zrobi. Ale mój zrobi. A wtedy miałabyś już wielkie pretensje, że pies poturbowany. .[/quote] [B][I]Czekaj czekaj...podejście na odległość 5 metrów,albo minięcie obcega psa w odległości 5 metrów to nic strasznego...jeśli jesteśmy swojego psa pewni...[/I][/B] [B][I]zapinam psa na smyczi przechodzę na wąskiej ścieżce mijając się z obcym, psem w odległości 1,5 metra...to jest chyba gorsze rozwiązanie....ja np jeśli widze, że ścieżka jest wąska a idzie inny pies z właścicielem to pozwalam Brutusowi obejść ich dwójkę szerszym łukiem niż ma ta owa ścieżka...zapięcie na smycz i przejście koło nich może skończyć się dużo gorzej.[/I][/B]
-
[quote name='rufusowa']a bo konie, to taki wdzięczny temat :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] [I][B]haha zboczeniec :diabloti:[/B][/I] [I][B]Aluuu...na kucyku?:turn-l:[/B][/I]
- 78403 replies
-
[quote name='clockwork'] [B][FONT=Arial][COLOR=blue]no nie :roll:[/COLOR][/FONT][/B] [B][FONT=Arial][COLOR=blue]i chwała A*** za pomoc psiakom :siara::siara:[/COLOR][/FONT][/B][/quote] [B][I]taaa dokładnie...[/I][/B] [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=red][B]Rinusiowa .....ale jakie dowody toć aaaaa........ jest pewna ze to wsio wyssane z palca było :angryy:... [/B][/COLOR][/FONT] [B][FONT=Arial][COLOR=red]Tym wzrokiem pełnym litości spojrzał Kolcuś na pewne :roll:wpisy na dogo :diabloti:[/COLOR][/FONT][/B] [/quote] [B][I]przecież Wy wszystkie kłamiecie :roll:[/I][/B] [B][I]boshhh mi już szkoda słów...i pomyslów brak :shake:[/I][/B]
-
[quote name='rufusowa']:roflt::roflt::roflt:[/quote] [B][I]a Tobie co tak wesoło?:cool3::evil_lol:[/I][/B]
- 78403 replies
-
[quote name='psiara1996']ale n p. mozesz miec sytuacje , ze pies puszczony , wyczuje suke z ciczka i papa doggy witajcie szczenieta:cool3: ja mojego chcialam kastrowac , ale wet. powiedzial mi , ze w jego stanie mi nie wolno[/quote] [B][I]mam kontrolę nad psem :p jak tylko widze, że Brutus podejmuje trop za suczką,co da się bardzo łatwo zauważyć to zapinam na smycz i zmieniamy miejsce spaceru :p[/I][/B]
-
[quote name='Juliusz(ka)']Jeśli nie masz dopracowanego przywoływania - prowadź sukę na uwięzi/na lince terningowej. Co do: 'moja suka jest jeszcze szczeniakiem' - a co to zmienia?:diabloti: Pies powinine być pod kontrolą - jeśli nie jest, mniej lub bardziej negatywnych reakcji doświadczasz na własne życzenie... 'Wreszcie zaskoczy' - powiedz mi proszę, skąd obcy człowiek ma wiedzieć czy Twoja suka 'zaskoczy' czy nie?:crazyeye:[/quote] [/quote] [B][I]eee Juliuszka nie przesadzajmy :p na 10 spotkanych psów na spacerze może jeden będzie perfekcyjnie przychodził na zawołanie...[/I][/B] [B][I]mój pies tez jak oddali się ode mnie za daleko to udaje, że mnie nie słyszy...tyle, że ja nie mam tego problemu bo on do nieznajomych psów nie podchodzi...a małe omija szerokim łukiem bo to zwyczajne szczekacze :diabloti:[/I][/B] [B][I]to, że pies nie zawsze przychodzi na zawołanie to nie oznacza,że ma chodzić wiecznie na uwięzi...[/I][/B] [B][I]i nawet w najabrdziej odludnych miejscach może zawsze ktoś wyskoczyć z innym psem...[/I][/B] [B][I][COLOR=red]uncanny [/COLOR][COLOR=black]ja z moim poprzednim psem miałam tak , że jak widziałam gdzieś daleko psa,a mój wiem, że jest agresywny to krzyczałam "stój" na tą komendę reagował...po czym ja szybko do niego dobiegała i zapinałam na smycz...też jest jakieś rozwiązanie :p[/COLOR][/I][/B]
-
[B][I]Ja jestem jak najbardziej za karami pieniężnymi...[/I][/B] [B][I]co do usypoiania...to tylko te agresywne,ale które nie są pod kontrolą właścicieli...bo są psy agrsywne,ale u odpowiedniego właściciela ten pies nigdy nikomu krzywdy nie zrobi...[/I][/B]
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Rinuś replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra'] ale dziś cieplej , to siedzą na podwórku :) pirania dokazuje , jak pijany zając w kapuście[/quote] [B][I]eee nigdy nie widziłam pijanego zająca :evil_lol: a w kapuście to już w ogóle :diabloti:[/I][/B] -
[B][I]Mnie się wydaje, że po porostu niektórzy doprowadzili do tego czego chcieli...[/I][/B] [B][I]Teraz już Klocuś nie ma dowodów żeby przedstawić je szanownej Arce...:roll:[/I][/B]
-
DO ZAMKNIĘCIA!!....SZCZENIAKI w jastrzębskim schronie
Rinuś replied to clockwork's topic in Już w nowym domu
[quote name='clockwork'][FONT=Arial][COLOR=blue][B]SZKIELETOREK DZIŚ POJECHAŁ DO DOMU!!![/B][/COLOR][/FONT] [B][I]ooo jakie szczęście :multi:[/I][/B] [B][FONT=Arial][COLOR=blue]szef przyjechał teraz do schronu i po moim monicie odnaleźli matke szczeniora :roll:[/COLOR][/FONT][/B][/quote] [B][I]boshhh...tam tępaki jakieś pracują?[/I][/B] [B][I]dobrze, że ten szef chociaż na Twoje esy reaguje...[/I][/B] -
[quote name='psiara1996']tak , ale i te z rodowodem , ktorych wlasciciele nie przeznaczaja ich do rozrodu[/quote] [B][I]hmmm...[/I][/B] [B][I]ja mam psa w typie rasy...ale nie zamierzam go kastrować bo:[/I][/B] [B][I]po 1 nie sprawia mi problemów wychowawczych[/I][/B] [B][I]po 2 nie dopuszczam do sytuacji gdzie może przypadkowo pokryć inną sukę...[/I][/B] [B][I]ale to trzeba być odpowiedzialnym właścicielem...jakbym kiedy kolwiek nie daj boże musiała oddać Brutusa to tylko po kastracji.[/I][/B]