Nie mam siły pisać to chociaż fotorelacja. W każdym bądż razie Tosia ma cudnie. Tata P. Marty jest bardzo zadowolony że Tosia ma imię po jego mamie :) i mówi do niej Antosia, Mama P. Marty zakochana na amen, Turbinka (psia koleżanka) przyjęła młodą bardzo dobrze, P. Marta ma ukochaną Córeczkę a jej syn czyli Jasiek wpisał się do książeczki jako właściciel i twierdzi że Tosia jest jego. Oczywiście Marta też wpisała się jako właściciel żeby nie było niedomówień. Cieszę się że poznałam tę Rodzinę i jestem spokojna o losy Tosi tak jak jestem pewna Morelki i Czekoladki - na 1000%
Przyjechali i zabrali. A ile się napłakałyśmy z P. Martą :(
Z babcią Ewą :)
Już u siebie :)