Te świnki wymyśliła i sprowadziła jedna hodowczyni psów, kiedy szukała rasowej świnki dla dziecka:) Teraz większość miotów jest ulokowanych w różnych hodowlach psów. Ja uwielnbiam świnki, ale już mieć nie będę, bo i tak mi dnia brakuje na to , co mam, już nie mówiąc o takich przygodach, jak wczorajsza- półgodzinne wyplątywanie boa z choinki, na której kolce jestem uczulona. Maksio się zawziął,że nie wyjdzie i trzymał się ogonem.