-
Posts
11041 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Rybc!a
-
Czarna, maleńka NANA- już w nowym domku, w ELBLĄGU !
Rybc!a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Nie trzeba tymczasu, nie trzeba domu ! NANA OD DZIŚ JEST BEZPIECZNA, bo to właśnie na nią zdecydowała się pani Ewa z Elbląga, która szukała małej suni ( ze względu na to, iż mieszka w bloku ) . Było 4 kandydatów: Barbi, Nana, Gumiś i bezwątkowa Miłka . Potem została Nana i Barbi . Nana tak patrzyła i skomlała.. Moment i już byliśmy w biurze, podpisywaliśmy dokumenty . Potem hoop i do domku . Huraa :) Pani Ewa to bardzo sympatyczna osoba z wielkim sercem, ma dorosłego syna. -
Ja też jestem ciekawa. Zwolniłabym się na jej miejscu. Dziś ze schroniska wyszła Nana, zaadoptowała ją pani Ewa, która odezwała się do deathgs oraz szczeniak, którego zaadoptowali ludzie będący w schronie równocześnie z nami . Mam też złą wiadomość.. W izolatce, z 5-6 innymi szczeniętami, było w boksie maleństwo już umierające. Leżało totalnie wykręcone, na plecach, z głową w bok, na moje ćwierkanie, wołanie, klaskanie, buczenie reagowało tylko w jeden sposób: otwierało oko.. Zawołałam pracownika, wziął szczeniaka na ręce, a ten zaczął piszczeć. Wyprowadził go na dwór, szczeniak totalnie ' zamulony ' , oczy na pół otwarte.. Wziął go do biura, gdzie była wet-kierowniczka i już nie wrócił ..
-
Cymes- CZEKAM JUŻ PÓŁTORA ROKU.. i DOCZEKAŁ SIĘ- nareszcie w swoim domu!
Rybc!a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Nie mam pojęcia, czy to ucięty, czy z takim się urodził ! -
Murzyn - dojrzały piesek-czy czeka go dożywocie? ZNALAZŁ DOM! :)
Rybc!a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Rudego już nie ma . :) -
Szorstkowłosa Majeczka- NARESZCIE ZNALAZŁA DOM.. uff !
Rybc!a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Koss, świetnie ! :) Wydaje mi się, że zachowanie Majki na ulicy było spowodowane strachem, stresem i presją. Ona w schronisku jest bardzo zgodna, w sumie przez całe swoje życie jest w boksie z innymi psami, z siostrami . -
Szorstkowłosa Majeczka- NARESZCIE ZNALAZŁA DOM.. uff !
Rybc!a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Koss, świetnie ! :) Wydaje mi się, że zachowanie Majki na ulicy było spowodowane strachem, stresem i presją. Ona w schronisku jest bardzo zgodna, w sumie przez całe swoje życie jest w boksie z innymi psami, z siostrami . -
Nela-od szczeniaka w schronisku-POGRYZIONA-nareszcie ma dom..!
Rybc!a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Padał okropny deszcz, w boksach błoto ' do kolan ' , a ona wyszła.. :( Ona wciąż ma nadzieję, że ktoś ją weźmie.. :( -
Szorstkowłosa Majeczka- NARESZCIE ZNALAZŁA DOM.. uff !
Rybc!a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Joy106']Bardzo dziękuję , jeszcze dziś skontaktujemy się z "domkiem" i przekażemy ;) Wszystkie odpowiedzi są takie jakich oczekiwałam , na prawdę. Rybc!a , podam "domkowi" kontakt do Ciebie i możesz się zapewne spodziewać odzewu , zaraz spiszę twojego maila i gg z pierwszej strony , mogę prosić też numer telefonu na priva?[/quote] Na 1 stronie powinien być też numer komórki . 691364660 :lol: Tylko, że szybciej jest się ze mną skontaktować przez emaila na przykład. Bo trudno mnie złapać pod telefonem- chyba że w godzinach takich jak te- lub późniejszych .:lol: -
Murzyn - dojrzały piesek-czy czeka go dożywocie? ZNALAZŁ DOM! :)
Rybc!a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rybc!a'][COLOR=black][B]POMYŚL:[/B][/COLOR] [COLOR=black][B]Jakiś pies czeka,[/B][/COLOR] [COLOR=black][B]Byś po niego przyszedł - Ryszard Marek Groński .[/B][/COLOR] Spoglądam tęskno w stronę każdego przechodzącego obok mojego boksu człowieka... Czekam roku, kiedy trafiłem do schroniska w Elblągu. Ale choć tak bardzo chciałbym, aby ktoś zwrócił na mnie uwagę, nikt nie zechciał wziąć mnie ze sobą do domu... Jestem średni ,sięgam do kolana, ważę około 15 kilogramów, mam ok.6 lat i nie ukrywam, że w tym wieku w głowie mi tylko miłość mego Pana. Wygodne miejsce na Twojej kanapie jest tym, o czym najbardziej marzę. Chcę czuć dotyk Twojej dłoni na moim łebku, chcę czuć, że ktoś mnie kocha, że mam dla kogo żyć. W schronisku nie przeszkadza mi moje szczekające głośno towarzystwo.. Dobrze dogaduję się z innymi psami .Wiem, że Oni wszyscy starają się za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę. Są tu rasowe, piękne pieski... One mają szansę, dużą szansę na adopcję. A czy ja ją mam? Jestem przyjaznym zwierzakiem. W schronisku jest tyle piesków, są tu z wini ludzi... Tyle się nasłuchałam o tym, co człowiek może zrobić psu w zamian za Jego wielką miłość i przywiązanie... Czy to jest sprawiedliwe? Ale ja chcę znaleźć człowieka, który będzie wspaniały i mądry, taki, jakiego sobie wymarzyłem. Kochający. Jestem zaszczepiony. Zechciej zamienić kratę przede mną na bezkresny obraz tego świata z Tobą w roli głównej. Po prostu weź mnie stąd!... Czekam- Murzyn . Murzyn jest zaczipowany, zaszczepiony przeciwko wściekliźnie. Po adopcji, w jednej z elbląskich lecznic istnieje możliwość bezpłatnej kastracji . Kontakt: Rybc!a GG 5722414 GSM 691364660 email [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/407/b7ee81ae749b3d56.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/31/ac5770d0a2a52c1a.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/31/848c0da4c46bcec4.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/295/0769e7530f6b509d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/407/88595427e5f1228c.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/296/80ad2411b80073c8.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Postaram się ! :) -
Szorstkowłosa Majeczka- NARESZCIE ZNALAZŁA DOM.. uff !
Rybc!a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Joy106'] * sunia bez obaw może trafić do domu z dużym psem , goldenem ? w domu mieszkają również dwa koty, ale one raczej tylko jeść i spać na piecu przychodzą , ew kiedy są goście coś wyżebrać . w pobliżu są krowy .. ale to chyba nie przeszkadza, oprócz tego że strasznie muuuczą :lol: ... * sucz ma jakieś skłonności do ucieczek ? umie chodzić na smyczy ? * i proszę, może ktoś jakoś bardziej opisać jej charakter .. ? bo z tego co wiem to jest nieśmiała i biedna ...[/quote] Sunia jest w boksie z innymi psami, wychowywała się z nimi, więc nie powinno być z tym problemu . Z kotami się przyzwyczai, takie jest moje zdanie. Nie wiemy, czy ma skłonności do ucieczek, ale na pewno będzie trzeba na nią bardzo uważać na początku - w zależności od tego w jak szybkim tempie się przyzwyczai do nowego otoczenia i ludzi. Nie jest nauczona chodzenia na smyczy, jednak gdy znalazłyśmy ją z Charly na ulicy, dała się spokojnie wziąć na ręce, nie uciekała, grzecznie jechała samochodem. -
Maleńka, długowłosa MILA - mix yorka ?adoptowana
Rybc!a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='deathgs']Oki, sterylkę można załatwić za darmo przy adopcji? więc jakby co tez mogę z nią przez ten czas podjechać. Tylko nie wiem ile taki piesek dochodzi do siebie. Kocór to jeden dzień i na drugi jest praktycznie normalny biedaczek. Kotka to ze 3 dni najmniej. A psiaki nie wiem. Ta pani pewnie chce uniknąć kosztów bo w niemczech to pewnie ze 3 razy drożej. Po za tym robić sterylkę a później wieść psa tyle kilomentów po poważnym zabiegu, a do świat mało czasu zostało...[/quote] Hmm . No właśnie, mało czasu, za dużo stresu. Ze sterylki w PL rezgynujemy. Prawdopodobnie 20 grudnia będziemy wieźć małą . Ale to trzeba jeszcze ugadać . -
Czarna, maleńka NANA- już w nowym domku, w ELBLĄGU !
Rybc!a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Ja jestem, ja zaglądam .. -
Gops, czytaj: [QUOTE][B]Krystyna Folejewska - od 25 lat pełni funkcję prezesa elbląskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Przez cały ten czas propaguje, szczególnie wśród młodzieży, potrzebę szacunku dla środowiska naturalnego. [/B] [B]- Październik jest Miesiącem Zwierząt. To nie tylko okazja, ale obowiązek, by porozmawiać z Panią. Czytelnikom przypomnę, że zadaniem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami jest działanie na rzecz poszanowania zwierząt, objęcia ich ochroną i otoczenia opieką oraz "kształtowanie właściwego stosunku do świata zwierzęcego jako dobra narodowego".[/B] - Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami istnieje już 144 lata i jest najstarszą tego typu organizacją w Polsce. Wypełniając swe zadania statutowe, działa na rzecz humanitarnego traktowania zwierząt i ochrony środowiska naturalnego. Prowadzi też zakrojoną na szeroką skalę edukację humanitarną w szkołach, przedszkolach i wszędzie tam, gdzie zaistnieje taka potrzeba. [B]- TOZ ma interweniować wszędzie tam, gdzie dzieje się krzywda zwierzętom. W Polsce tych interwencji jest rocznie kilka tysięcy, a w Elblągu?[/B] - Inspektorzy TOZ, działający na terenie Elbląga, wyróżniający się swym zaangażowaniem w sprawy zwierząt są zawsze tam, gdzie wymaga tego dobro zwierząt. Takie akcje jak uwolnienie pozostawianych w ogrodach działkowych psów, uwolnienie zakratowanych gołębi lub ratowanie pobitych przez ludzi kotów wolno żyjących, odbywają się tylko dzięki bezinteresownej działalności zgranego zespołu inspektorów TOZ w Elblągu. [B]- Najbardziej smutne?[/B] Smutnym np. był fakt bezduszności ludzi, którzy założyli kratki na wywietrzniki w spółdzielczym bloku, nie sprawdzając, czy wewnątrz są gołębie. Przy wspaniałej pomocy ludzi dobrej woli - urzędników ratusza, strażaków i inspektorów TOZ, a dzięki interwencji mieszkańca tego domu, stado gołębi wyfrunęło na wolność, co sprawiło nam i mieszkańcom bloku wielką ulgę, że nie przyczyniono się do głodowej śmierci tych ptaków. [B]- "Gdy zobaczysz wypadek, dręczenie i zabijanie zwierzęcia, napotkasz porzucone, niehumanitarnie traktowane i cierpiące zareaguj, nie zwlekaj! Zawiadom policję, Straż Miejską, media albo straż pożarną, Inspekcję Ochrony Środowiska, a jeśli to nie pomoże, skontaktuj się z nami" - taki apel do lokalnej społeczności wystosował jeden z oddziałów TOZ. Czy na te instytucje działające w Elblągu mogą liczyć maltretowane zwierzęta?[/B] - Jesteśmy usatysfakcjonowani doskonałą współpracą z instytucjami, które w różny sposób mogą pomóc potrzebującym zwierzętom, a tym samym i nam. Przychylność Urzędu Miejskiego, a nawet rzeczowa pomoc jest na wagę złota. Np. bezpłatna sterylizacja i kastracja kotów wolno żyjących, ufundowanie dla nich budek, świadczy o tym, że TOZ w Elblągu jest traktowany poważnie i z szacunkiem. Wspaniali ludzie pracujący w Policji, Straży Miejskiej, Straży Pożarnej i w Parkach Krajobrazowych są naszymi najlepszymi przyjaciółmi i sprzymierzeńcami w trudnej pracy niesienia pomocy potrzebującym zwierzętom. [B]- Istnieje Światowa Deklaracja Praw Zwierząt, prawie nieznana Polakom. Moim zdaniem i bez tej znajomości ludzie powinni odpowiednio traktować zwierzęta. Proszę powiedzieć, czy przeciętny obywatel potrafi uszanować prawo zwierzęcia do godnego życia i w miarę swych możliwości reagować na jego cierpienia, głód i poniewierkę?[/B] - Większość społeczeństwa nie wie o istnieniu tego dokumentu, tak jak nie ma pojęcia o istnieniu od 1997r. Ustawy o Ochronie Zwierząt. W naszej działalności spotykamy się z ludźmi, dla których zwierzę jest niemal członkiem rodziny, wiernym przyjacielem, ukochanym stworzeniem. Ale wystarczy pojechać na polską wieś, by zobaczyć psy w zrujnowanych budach, na krótkich łańcuchach zakładanych bezpośrednio na szyję, latem bez kropli wody, a przez cały rok prawie bez jedzenia. Mieliśmy przypadki pozostawiania podczas mrozów bydła na łące, przebywania koni przez cały rok bez dachu nad głową, tulących się do siebie, by się ogrzać. Mamy też sporo interwencji dotyczących złego traktowania zwierząt, ale niestety, w wielu z nich nie chodzi o dobro zwierzęcia, ale o "dokopanie" sąsiadowi. [B]- Uczestniczyłam kilkakrotnie w zajęciach edukacyjnych, które organizowała i prowadziła Pani na rzecz ochrony środowiska. To pomaga? [/B] - Zajęcia z edukacji humanitarnej, powadzone w szkołach, przedszkolach i szkolnych ośrodkach wychowawczych przede wszystkim dają nam dużo satysfakcji. Cieszy nas fakt, że dyrektorzy i nauczyciele tych placówek doceniają wagę problemu ochrony zwierząt i, mając wielkie zaufanie do naszej organizacji, zapraszają nas na te zajęcia. Na nich młodzież w przystępny sposób jest informowana o problemach zwierząt, ich potrzebach, radościach i cierpieniach. Młodzi ludzie organizują zbiórki pieniędzy, karmy dla zwierząt i przynoszą to często osobiście do naszego biura. Po prostu czują potrzebę pomagania zwierzętom i stają się wrażliwsi na ich los. [B]- A niedawno gimnazjaliści z Młynar znęcali się bestialsko nad kotem, by na koniec żywcem go spalić. Gdy podobny przypadek miał miejsce w Szczecinie tamtejsza opinia publiczna domagała się surowej kary dla sprawców. Jednak sądy są zbyt wyrozumiałe dla autorów takich bestialskich wyczynów. Mam rację?[/B] - Inspektorzy TOZ spotykają się z takimi przypadkami znęcania się nad zwierzętami, które wymagają interwencji prokuratury. Jednak w Elblągu, podobnie jak na terenie całego kraju prokuratorzy najczęściej umarzają postępowanie. Nieczęsto zdarza się, by sprawa trafiła do sądu, a jeśli już, to sąd feruje wyrok w zawieszeniu. [B]- Wiele czasu poświęcała Pani swego czasu kontrolom, jak się mają czworonogi adoptowane z elbląskiego schroniska. Proszę ogólnie scharakteryzować domy, do których trafiają schroniskowe zwierzęta.[/B] - W schronisku zawsze jest więcej zwierząt niż schronisko jest w stanie pomieścić. Ludzie pozbywają się swoich czworonogów w różny sposób, często wyjątkowo niehumanitarny, przerzucając zwierzaki przez ogrodzenie, pozostawiając w kartonach lub workach pod płotem, lub przywiązując je do płotu. A jeśli już mają odwagę wejść do schroniska, to najczęściej mówią, że zwierzę się przybłąkało. Wykazy sprzedanych ze schroniska psów, przysyłane do naszego oddziału, świadczą o tym, że jednak wiele zwierząt znalazło nowy dom, a podczas naszych kontroli nie zdarzyło się, by ten dom był nieodpowiedni. Na temat mądrości i przywiązania zaadoptowanych schroniskowych zwierząt ludzie potrafią mówić dużo i pięknie. [B]- Elbląskie schronisko dla zwierząt pewnie zmieni patrona. Urząd Miasta ogłosił w tej sprawie konkurs. Jak tę sytuację ocenia TOZ?[/B] - Ogłoszony konkurs na przejęcie schroniska przez organizację działającą na rzecz ochrony zwierząt może przynieść duże korzyści. Musi to być organizacja posiadająca status organizacji pożytku publicznego, by mogła otrzymywać pieniądze z tzw. "jednego procentu". Mając pewne ograniczenia w etatowym zatrudnieniu większej liczby personelu, może częściowo działać na zasadzie wolontariatu. ale organizacja, która podejmie się przejęcia schroniska musi doskonale wywiązywać się z obowiązków... wobec zwierząt, by nie zaistniały takie przypadki, jakie niejednokrotnie oglądamy w telewizji. [B]- Zbyt mało adopcji, zła komunikacja personelu schroniska z ludźmi dobrej woli, złe warunki. oględnie mówiąc, bytowania schroniskowych zwierząt to najczęstsze zarzuty wobec elbląskiego zwierzęcego azylu. To wszystko prawda czy fałsz?[/B] - Inspektorzy są upoważnieni do odwiedzania schroniska "o każdej porze dnia i nocy". Nie bywaliśmy tam nocą, natomiast bywamy o różnych porach dnia. Z czystym sumieniem twierdzę, że dobrostan zwierząt jest zadowalający. Boksy i wybiegi były posprzątane lub w trakcie sprzątania, nie było zwierząt wychudzonych, w miskach zawsze była czysta woda, zwierzęta były pogodne, ale zawsze stęsknionym wzrokiem patrzyły na ludzi przybywających z miasta, jakby pytały: "Może mnie ktoś zabierze do domu?" - Inna sprawa to koty. Kot jest zwierzęciem wolnym. Bytuje na podwórkach, ulicach, w parkach każdego miasta. Znalazłszy się w zamknięciu, po przebyciu kilkunastodniowej kwarantanny w klatce, nie będzie zwierzęciem wesołym i pogodnym. Brak wolności zabiera mu ochotę do życia, zabawy, nawet jedzenia. Siedzenie w zamknięciu, gdy kiedyś było się wolnym, to dla kota niemal śmierć. Koty przynoszone z domów, gdzie kiedyś miały swoje posłanie, swoją miseczkę, gdy znajdą się w schroniskowej "wspólnocie", nie potrafią się przystosować do nowych warunków. Stąd nasz apel: Pozwólcie kotom wolno żyjącym pozostać w ich naturalnych warunkach, nie czyniąc im tam krzywdy. Kotom domowym, jeśli musicie się ich pozbyć, znajdźcie inny dom, nie oddawajcie ich do schroniska! [B]- Z okazji Miesiąca Zwierząt czego życzyć wszystkim czworonogom?[/B] - Ludzkiego szacunku, bo jak powiedział Św. Franciszek z Asyżu "są to nasi mniejsi bracia". [B]- A czego życzyć kierowanemu przez Panią stowarzyszeniu?[/B] - Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce zakładali tacy wspaniali ludzie jak Bolesław Prus, Henryk Sienkiewicz i Maria Dąbrowska. Obecnie też wiele znanych osób należy do TOZ, ale działalność naszej organizacji opiera się na anonimowych na co dzień ludziach zrzeszonych w TOZ. Więc im wszystkim, całym sercem oddanych sprawie zwierząt, życzę cierpliwości i wytrwałości, oby odnosili coraz więcej sukcesów w walce o szczęście naszych mniejszych braci.[/QUOTE]
-
Maleńka, długowłosa MILA - mix yorka ?adoptowana
Rybc!a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Dzięki deathgs , będę pamiętała o twojej propozycji, nadal jestem z panią Wisią w kontakcie, do przewozu są potrzebne chip, szczepienie na wściekliznę i wirusówki, wirusówek nie ma i sterylkę pani Wisia chciałaby załatwić w Polsce, musimy to wszystko omówić, wtedy będę was informowała. -
10 luty: Masza pojechala do najwspanialszego kaukaziego domu!!!!
Rybc!a replied to Charly's topic in Już w nowym domu
Eh . Niestety cisza . :( -
[quote name='olekg89']Z Rybci się Disco dupeczka zrobiła:loveu::evil_lol: Ale dobrze jest młoda:razz: [/quote] Jeśli to komplement :evil_lol: to dziękuję Oluuuuś ; ** :loveu: . No i ahh ehh ohh . Śliczneee te nowe ; ) ; ** . :loveu:
-
Mała, terrierkowata, śliczna Kimi- ZNALAZŁA DOMEK!
Rybc!a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Jest większa, sięga do pół łydki, ma dość długie łapki, ale jest drobniutka. -
Brak słów . Chciałabym jeszcze dodać, że trzy szczeniaczki które siedzą obok siebie są zupełnie dzikie. Potrzebują resocjalizacji, kontaktu z człowiekiem, chociaż jego obecności.. One muszą nauczyć się, że człowiek to niekoniecznie zło.. A gdybym zaoferowała, że będę przyjeżdżać CODZIENNIE, właśnie do nich, wiecie po co? Po to, żeby nawet w tej izolatce siąść i przy tych szczeniakach być, odrabiać lekcje, zawołać do nich, oswajać , pogłaskać . Jaka byłaby reakcja schroniska? Domyślcie się .. A gdybym miała takie możliwości, uwierzcie, że znalazłabym codziennie godzinę, dwie - może wtedy nie miałabym tak dużo czasu na wątki, zdjęcia i ogłoszenia, bo oprócz tego mam przecież swoje, prywatne życie, psy i obowiązki, ale miałabym większą satysfakcję z tego co robię .. Bo teraz tylko wyciągam , szukam nowych domów... A bardzo, bardzo chcę im jeszcze pomagać inaczej .. Pomysłów mam tak wiele, i na sposób adopcji, i na kampanie, festyny, wolontariat.. Nie zdajecie sobie sprawy ile w schronisku jest rzeczy, dzięki którym psom byłoby lepiej, a nie są wykorzystywane .. Są tam przykładowo wielkie kotły, palniki- tylko komu chce się gotować? Komu chce się ruszyć tą cholerną dupę by pomóc tym psom ? Jak myślicie, co jest lepsze ? Puste, bezwartościowe suche jedzenie, czy gotowany ryż z mięsem ? Gdybym dobrze się zakręciła, znalazłabym hurtownie w Elblągu, które przykładowo raz , dwa razy w tygodniu udostępniałyby mi mięso, kości .. Kiedyś, dawno dawno temu, zaniosłam do schroniska wielkie kości z kulkami.. Wtedy było lepiej i mogłam je dać psiakom , które są same ( ew. we dwójkę ) w boksie, by uniknąć pogryzień. Nie zdajecie sobie sprawy z tego, jak te psy się cieszyły, skakały na dwie łapki. Dlaczego.. ? Bo dostały kość za 50 groszy.. Tak mało trzeba.. Tylko kto tego chce ..