[quote name='starlet1']Też to zauważyłam. W niedzielę na skrzyżowaniu znalazłam psiaka, który biegał jak oszalały wśród samochodów. Dziś wiem, że najprawdopodobniej został wyrzucony z samochodu. Nikt go nie szuka, a ja na dziś mam w domu dodatkową moc uczucia. Psiak jest tak niesamowicie przytulaśny i lizuśny, że nie sposób oddać go do schronu. Ma około 6 miesięcy. Szukam mu domku na własną rękę.[/quote]
Biedna psinka - jak mozna tak zwyczajnie wywalic własnego psa na poniewierke :shake: oczywiscie to pytanie retoryczne !
Dobrze ze trafił do Ciebie i ze szukasz mu domu :klacz: oby kazdy tak zareagował w tej sytuacji .