Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. [quote name='Olcia42']Aniu plakaty trzeba by było wydrukować i porozwieszac po okolicy ,może ktoś da znać co się z psem dzieje ,może jest w pobliskim schronisku lub jakimś przytulisku? Pieniążki przesyłam 50 zł na kastrację i 50 zł na obroże na kleszcze ,lub jak Aniu ci brakuje karmy to na karmę . Niestety więcej w tym miesiącu nie dam rady[/QUOTE] potwierdzam. Wpłynęło 100 złotych
  2. [quote name='yumanji']I nie mozemy ani troche sobie poszlochac?[/QUOTE] mi tam lotto. Ale nic z tego nie wynika, tylko dalsze dołowanie, jakby nie było dosyć wokół:( Dla mnie to możecie i balię łez napłakać, tyle tylko, że się pomarszczycie a i tak nic z tego nie wyniknie. Dlatego mam czasem uczulenie na kolejną stronę żalu o to samo...;)
  3. [quote name='DONnka']A skąd wiesz, że nie szukamy :eviltong: [/QUOTE] I oby jak najwięcej konkretów:)
  4. Proszę, zejdźmy na ziemię. To pies na służbie, który nie może zostać z opiekunem. Chcą mu znaleźć dom, robią tyle ile mogą w granicach swoich przepisów Nic nie da rozpisywanie się i wylewanie żali. To żadnych przepisów nie zmieni. I naprawdę, choć trudno patrzeć że zwierzę staje się przedmiotem, to to nie jest dramat a wylewanie żałosnych postów nic w życiu tego psa nie zmieni i domu mu nie znajdzie. Jeśli znajdziecie dla niego dom pewnie pieniądze dałoby się uzbierać, więc zamiast płakać nad jego losem tutaj, lepiej wziąć się do roboty
  5. Wszystko pięknie co piszecie, tylko nie rozumiem, co chcecie ty pisaniem wskórać? nikt się nie patyczkuje z ludźmi a oczekujecie, ze będą się rozczulać nad psim pracownikiem. Nie sądzę aby prawo pozawalało na darmowe oddawanie wyposażenia służb mundurowych Zamiast pisać i wylewać łzy na dogo tudzież innych portalach, poszukajcie psu domu. Myślę, że ze względu na wiek i schorzenia wielu amatorów nie będzie. Tym bardziej, że taki pies to również nie jest przytulanka. A ponieważ starych i chorych psów raczej nikt nie będzie chciał, to jak znajdziecie dom, to myślę, że i oczekiwana kwota będzie do uzbierania. I zwróćcie uwagę na jedną rzecz. osoby, które z jakiś przyczyn (pewnie z racji ograniczeń w przepisach) wystawiają tego psa na przetarg niezupełnie mają go gdzieś i chcą się go pozbyć. Gdyby tak było, to by nie pisali o chorobie i wymaganiach żywieniowych.
  6. jak już będą konkrety to mogę z Jamorem pogadać. Ale też i pieniądze muszą być w miarę uzberane. Nie chcę zawracać komuś głowy nie mając konkretów:)
  7. Logistycznie Jamor wszystko ogarnął. Stawki nie pamiętam ale była przyzwoita, bo hurtowo;). Nie dam sobie uciąć ręki ale chyba około 200-250
  8. Myślę, że można wystawić na fb wydarzenie z prośbą o zbiórkę na kastrację i środki p.kleszczom plus jakaś karma. Mogę to wystawić i od nas ale nie mam czasu prowadzić, potrzebuje "gotowca" I na fb można bazarek na ten cel wystawić;) Tam nie ma ograniczenia:) A z dogo wpłaty i pomoc dobrowolna:)
  9. suczki były sterylizowane z akcji sterylizacja i za naszą pomocą. Ale teraz nie damy rady pomóc finansowo. Stoją nam adopcje i pogrążają nas koszty utrzymania. A zaraz wioska, zabezpieczenie p.kleszczom...:( W ub. roku pomogłyśmy też zakupić obroże dla psów Ani. Ale to spory wydatek jednorazowo a teren leśny, więc i zagrożenie spore... I tak się kręcimy wokół....
  10. a ja bym chętnie przyjemność tę i kilka innych scedowała na inne osoby:)
  11. ale czasu mam niewiele po powrocie do domu:(
  12. A najgorzej, że nawet nie mam jak bazarku wystawić. Nie mam kiedy porobić zdjęć, dopiero wieczorem mam chwilę a wtedy już ie ma jak zdjęć robić...i tak się kręcę za własnym.....
  13. chyba już łatwiej na rękach by ją tydzień dźwigać:)
  14. bo dom tymczasowy wyjeżdża za granicę... Mamy jeszcze Pitutka. Pies dyplomata w typie jamniora. Dogaduje się z każdym...mieszka ze sznaucerami olbrzymami. Zero telefonów:( I jak się nie załamać?
  15. nie, nadal w hotelowym boksie Nie mam już siły pisać. Psiaki ogłaszane na kilka sposobów, przez kilka osób, ogłoszenie wyróżniane a telefon milczy Viva czeka już ponad dwa lata Pumba ma czas do kwietnia, na początku nieśmiały, teraz kochany i cudowny, kocha ludzi, psy i koty Prosiek jest psem nieprzewidywalnym i lękliwym Maciek super pozytywne adhd, ma krótszą łapę po skomplikowanej operacji ale wszystko jest już pięknie Ptyś piękny, radosny, wszystkich kocha ale nie ma łapy Tereska już całkiem ładnie "wypracowana" ale wciąż dla konesera, łapa niesprawna Zuzia, spokojna, delikatna i baaardzo lękliwa. Chudziutka choć badania ok. Do spokojnego domu. Lubi dzieci Kira ładna, niewielka, nic jej nie brakuje Malta stara owczarka z charakterem. Dom, który musi spełnić wymagania czarnej andy.... Nie wszystkie mają aktualne ogłoszenia ale wszystkie z przerwani ogłaszane od miesięcy. O żadnego nie dzwoni telefon:(
  16. bardzo różnie jest z cesarkami. Ja miałam dwie. Pierwszą z zaskoczenia, bo nie było na co czekać...Długo dochodziłam do siebie ale i wodę zatrzymywałam i w ogóle nie wiedzieli co ze mną robić. Rana bolała długo, głowa tak, że płakałam z bólu (pierwszy raz w życiu) Za to druga cesarka, pomimo obaw śpiewająco. Myślałam, że będzie się gorzej goić a dochodzić do siebie będę ze dwa razy dłużej a tymczasem po 3 dniach sio ze szpitala i zresztą już nieźle śmigałam z tym poprutym brzuchem:) Ale ja się nie awanturowałam o to żeby dziecko było przy mnie. O nie:) Przy drugim dziecku znowu miałam wszystko porobione na cacy i miałam sobie choć z tydzień odpocząć...To zaczęłam rodzić. Więc nawet jak się już rano obudziłam, to pomyślałam, że dalej będę leżeć i nie otworzę oczu choćby i miały mi zgnić, dopóki mnie z łóżka nie zrzucą:) Zresztą dzieć też nie był zainteresowany nawet jedzeniem w pierwszych dwóch dobach, to co go miałam męczyć;)
  17. poszedł i doszedł:) [COLOR=#000000][FONT=Verdana] PSY ANI WPŁATA OD OLCIA42 40 zł Proszę osobą, która założyła wątek aby wklejała wpłaty (a z czasem i wydatki) do pierwszego postu[/FONT][/COLOR]
  18. Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt VIVA! ul. Kawęczyńska 16 lok 42a 03-772 Warszawa Nr konta: 47 2030 0045 1110 0000 0255 4530 z dopiskiem : psy Ani Jak coś wpłynie, to tu wpiszę To co się uzbiera, zapłacimy za jakiś zakup:)
  19. Jak Was czytam to się uśmiecham:) Potrzeba tu ślepej wiary, bo nic innego nie działa:) Może gusła jakieś albo co? uwierzycie, że na tyle czasu (dwa lata) i tyle ogloszeń był kiedyś tylko JEDEN telefon? Nie rozumiem ale tak jest
  20. Witam Jedyne co mogę, to udostępnić konto 4DogS i rozliczać się/opłacać rachunki do wysokości wpłat na psiaki Ani Niestety nasza sytuacja finansowa bardzo się pogorszyła, mamy 10 czy 11 psów (właściwie to ja mam, czasami ktoś pomaga ale to sporadycznie), w tym 4 w hotelach i na płatnych tymczasach. Stałe wpłaty niestety wystarczają na hotelik 1 psiaka:( Na szczęście mamy psy w miarę "ogarnięte" zdrowotnie ale karma, szczepienia i inne wydatki (hotele oczywiście najwięcej) pochłaniają pieniądze, które ciężko jest uzbierać a ze względu na swoją sytuację osobistą, nie mam nawet czasu żeby bazarki powystawiać. Dlatego finansowo nie jestem w stanie pomóc. Konto fundacyjne mogę udostępnić i postarać się w miarę systematycznie wpisywać wpłaty.
  21. Nigdy nie miałam problemu z ick jako kupującą u mnie na bazarkach, ze względu na odległość nigdy nie umawiałyśmy się osobiście, tylko poczta:) Ale jeśli chodzi o odbiór osobisty, niestety często jest problemem, sama po sobie wiem:) Chcę odebrać a potem nie mogę dojechać, bo czas, odległość i ciągle coś pod górę:)
×
×
  • Create New...