Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. Ale że jak? Że mopem po stole i szafkach...Bo ja wiem? Muszę to przemyśleć
  2. No widzę, że dogo żyje swoim zyciem Ale może to i dobrze, bardzo stanowczy ma wydźwięk:) Idę spać, podłoga umyta, jeszcze nie zasikana. Ale jak cos to o 6, 7 a nawet o 8 mozna znaleźć ślady bytującego tu kurdupla. Mało tego. Na zimę wprowadza się mysz. Też można znaleźć ślady. Niestety kot jest pacyfistą... a akurat mysich bobków na szafkach jednak nie toleruję nawet w dobie rozluźnienia pośladków w kwestii sprzątania. Nie dość, ze bobki, to jeszcze słyszę jak się w szafce panoszy. Mało tego, dzisiaj ją nakryłam, popatrzyłyśmy sobie w oczy i pewnie, gdybym miała więcej odwagi, to bym ją złapała. Gorzej za to, bo skubana ładna i oczka takie jak koraliki, więc sumienie mnie ruszyło, że zakusy jakieś mamy na jej życie...i się skubana dożywia, no... a potem te bobki...
  3. Rozi, dziękuję za wstawiennictwo Jak to szczęśliwie żyje człowiek bez internetów. Spałam sobie spokojnie o 6 rano, gorzej, oznajmiam wszem i wobec, że jeśli ktokolwiek zamierza zakłócać sen moj, moich dzieci i zwierząt moich o tak barbarzyńskiej porze, zginąć z mojej ręki może. Oznajmiam, iż budzenie mnie w durnych sprawach, stanowi isttny zamach na moją wolność i upodobania do spania, co może obrócić się przecisko napastnikowi. Wszyscy wiedzą, że dopóki nie wypiję kawy w dzień wolny od pracy, lepiej się nie zbliżać, nie zaczepiać cieleśnie ani slownie, najlepiej milczeć i cierpliwie czekać aż przemówię ludzkim głosem. A już odkąd zaczyna się jesień, to wręcz ze zdwojoną ostrożnością należy postepować, ponieważ jestem jak niedźwiedź. W przeciwieństwie do niektórych, mam sen zdrowy i spokojny a wschody słońca lubię oglądać na obrazkach. Czasy romantycznych uniesień już minęły Usiata, dziękuję za dobre chęci, jednak zważ na to, co napisałam powyżej, bo Cię lubię i chciałabym aby tak pozostało. Ew. poszczuję Cię Luśką albo dodatkowo Fafikiem W kwestii bałaganu. Tak, mam bałagan. Gorzej, ostatnio dochodze do przekonania, że czas odejść od pedanterii, bo z obserwacji moich wynika, że osoby pedantyczne cierpią na zaburzenia różnej maści. W związku ze związkiem, sprzątam siki i kooopska potymczasowe, bo sytuacja tego wymaga, zmywam podłogę i to czynię regularnie. Resztę przykryję płaszczem milczenia (na dokładkę zakończyłam bazarek i w pokoju zaggościło tornado:))
  4. Rozi, dziękuję za wstawiennictwo Jak to szczęśliwie żyje człowiek bez internetów. Spałam sobie spokojnie o 6 rano, gorzej, oznajmiam wszem i wobec, że jeśli ktokolwiek zamierza zakłócać sen moj, moich dzieci i zwierząt moich o tak barbarzyńskiej porze, zginąć z mojej ręki może. Oznajmiam, iż budzenie mnie w durnych sprawach, stanowi isttny zamach na moją wolność i upodobania do spania, co może obrócić się przecisko napastnikowi. Wszyscy wiedzą, że dopóki nie wypiję kawy w dzień wolny od pracy, lepiej się nie zbliżać, nie zaczepiać cieleśnie ani slownie, najlepiej milczeć i cierpliwie czekać aż przemówię ludzkim głosem. A już odkąd zaczyna się jesień, to wręcz ze zdwojoną ostrożnością należy postepować, ponieważ jestem jak niedźwiedź. W przeciwieństwie do niektórych, mam sen zdrowy i spokojny a wschody słońca lubię oglądać na obrazkach. Czasy romantycznych uniesień już minęły Usiata, dziękuję za dobre chęci, jednak zważ na to, co napisałam powyżej, bo Cię lubię i chciałabym aby tak pozostało. Ew. poszczuję Cię Luśką albo dodatkowo Fafikiem W kwestii bałaganu. Tak, mam bałagan. Gorzej, ostatnio dochodze do przekonania, że czas odejść od pedanterii, bo z obserwacji moich wynika, że osoby pedantyczne cierpią na zaburzenia różnej maści. W związku ze związkiem, sprzątam siki i kooopska potymczasowe, bo sytuacja tego wymaga, zmywam podłogę i to czynię regularnie. Resztę przykryję płaszczem milczenia (na dokładkę zakończyłam bazarek i w pokoju zaggościło tornado:))
  5. Rozi, dziękuję za wstawiennictwo Jak to szczęśliwie żyje człowiek bez internetów. Spałam sobie spokojnie o 6 rano, gorzej, oznajmiam wszem i wobec, że jeśli ktokolwiek zamierza zakłócać sen moj, moich dzieci i zwierząt moich o tak barbarzyńskiej porze, zginąć z mojej ręki może. Oznajmiam, iż budzenie mnie w durnych sprawach, stanowi isttny zamach na moją wolność i upodobania do spania, co może obrócić się przecisko napastnikowi. Wszyscy wiedzą, że dopóki nie wypiję kawy w dzień wolny od pracy, lepiej się nie zbliżać, nie zaczepiać cieleśnie ani slownie, najlepiej milczeć i cierpliwie czekać aż przemówię ludzkim głosem. A już odkąd zaczyna się jesień, to wręcz ze zdwojoną ostrożnością należy postepować, ponieważ jestem jak niedźwiedź. W przeciwieństwie do niektórych, mam sen zdrowy i spokojny a wschody słońca lubię oglądać na obrazkach. Czasy romantycznych uniesień już minęły Usiata, dziękuję za dobre chęci, jednak zważ na to, co napisałam powyżej, bo Cię lubię i chciałabym aby tak pozostało. Ew. poszczuję Cię Luśką albo dodatkowo Fafikiem W kwestii bałaganu. Tak, mam bałagan. Gorzej, ostatnio dochodze do przekonania, że czas odejść od pedanterii, bo z obserwacji moich wynika, że osoby pedantyczne cierpią na zaburzenia różnej maści. W związku ze związkiem, sprzątam siki i kooopska potymczasowe, bo sytuacja tego wymaga, zmywam podłogę i to czynię regularnie. Resztę przykryję płaszczem milczenia (na dokładkę zakończyłam bazarek i w pokoju zaggościło tornado:))
  6. Rozi, dziękuję za wstawiennictwo Jak to szczęśliwie żyje człowiek bez internetów. Spałam sobie spokojnie o 6 rano, gorzej, oznajmiam wszem i wobec, że jeśli ktokolwiek zamierza zakłócać sen mój, moich dzieci i zwierząt moich o tak barbarzyńskiej porze, zginąć z mojej ręki może. Oznajmiam, iż budzenie mnie w durnych sprawach, stanowi istny zamach na moją wolność i upodobania do spania, co może obrócić się przecisko napastnikowi. Wszyscy wiedzą, że dopóki nie wypiję kawy w dzień wolny od pracy, lepiej się nie zbliżać, nie zaczepiać cieleśnie ani słownie, najlepiej milczeć i cierpliwie czekać aż przemówię ludzkim głosem. A już odkąd zaczyna się jesień, to wręcz ze zdwojoną ostrożnością należy postepować, ponieważ jestem jak niedźwiedź. W przeciwieństwie do niektórych, mam sen zdrowy i spokojny a wschody słońca lubię oglądać na obrazkach. Czasy romantycznych uniesień już minęły Usiata, dziękuję za dobre chęci, jednak zważ na to, co napisałam powyżej, bo Cię lubię i chciałabym aby tak pozostało. Ew. poszczuję Cię Luśką albo dodatkowo Fafikiem W kwestii bałaganu. Tak, mam bałagan. Gorzej, ostatnio dochodzę do przekonania, że czas odejść od pedanterii, bo z obserwacji moich wynika, że osoby pedantyczne cierpią na zaburzenia różnej maści. W związku ze związkiem, sprzątam siki i kooopska potymczasowe, bo sytuacja tego wymaga, zmywam podłogę i to czynię regularnie. Resztę przykryję płaszczem milczenia (na dokładkę zakończyłam bazarek i w pokoju zagościło tornado:))
  7. A wiecie co, tak już całkiem serio. Nie wiem jak się życie przekłada na fantazję ale coś te komary, pomimio końca września i zimna, to tak mi tu przelatują. Co wieczór ze trzy trzepnę sobie. Coś za dobrze im, w dobrobycie jakimś się pławią i spac nie chcą, za diabła sie tego draństwa pozbyc nie idzie. One w ogóle nie zamierzają odpuścić?
  8. No jak to, ze względu na to że to ładne miasto jest a i atmosfera sprzyja oflagowaniom, demontracjom głośno swoich poglądów i tak ogólnie atmosfera tam sprzyja takim akcjom wspierania tych co w potrzebie są:)
  9. Zapraszamy na kolejny bazarek z mnóstwem rzeczy dla dorosłych i dzieci:) https://www.facebook.com/events/517947311699426/
  10. Usiata, ja rozumiem motto życiowe ale że na twarzy? A wręcz na czole? Tak, Halina szaleje ostatnio, nawet u nas jakiś wzmozony rzut posłańców mamy. Latają, szaleją. Głodne krwi i mordu. Ale słabitkie, mizerne takie. Fakt, że są upierdliwe i czasami ręką trzeba pacnąć albo latają nad uchem i bzyczą, spać nie dają...ale mam już wprawę i dajemy radę. Niedługo zima, może zasną w końcu i bzyczeć przestaną :)
  11. no wiesz, co do tych zastrzeżeń, to przypomnę Ci nieśmiało, że zdania są jednak podzielone;) Od razu wyjaśnię, że ja zastrzeżeń nie mam:)
  12. Może nie trzeba było brać szklanki z duralexu?
  13. bo towarzystwo się napiło napojów procentowych, potem próbowało użreć ale trafić nie kogło...biedactwa...
  14. Musisz zmienić tryb życia na nocny, bo w dzień jak się pochlali, tak się pewnie pospali. jest trochę spokoju :)
  15. Mam nadzieję, że chociaż w sen zimowy zapada, biedaczka. Zasadniczo, nie ma tego złego... Skoro Ci ona wieczną jest, to możesz w sumie ją czasem obić i tak nic jej nie możesz zrobić:)
  16. jak naśle na Ciebie rodzinkę, to sama się przyłączysz do tej przemocy:)
  17. a ja właśnie stwierdziłam, z rozżaleeniem niemal, iż jesień się zbliża. Chyba w końcu i Panna Marple i gabrysia odpoczną. Wszak komary tylko latem zdęczą swych żywicieli
  18. a tutaj mamy bazarek z damskimi rzeczami i również na niego zapraszamy
  19. Bazarek z mnóstwem rzeczy dziecięcych ZAPRASZAMY
  20. Zapraszamy na kolejną edycję bazarków 4Dogs-ów Mamy różności do sprzedania a potrzeb jeszcze więcej:) https://www.facebook.com/events/517947311699426/?active_tab=posts
  21. Zapraszamy na kolejną edycję bazarku. Torby, rzeczy dla dzieci, książki, koszule męskie i inne różności https://www.facebook.com/events/517947311699426/?active_tab=posts
  22. Zapraszamy na bazarek z mnóstwem rzeczy dla Ciotek i ich dzieciaczków:) https://www.facebook.com/events/517947311699426/?active_tab=posts
  23. Zapraszamy na wielkie bazarzysko bna rzcze naszych podopiecznych. Mnóstwo różności, nowości i czego dusza zapragnie:) https://www.facebook.com/events/517947311699426/?active_tab=posts
  24. Do właścicielki numeru bym nie podawała, bo jak chce się pozbyć, to odda pierwszemu, który zadzwoni, żeby kłopotu się pozbyć. Nie ma kogoś, kto może wziąć na siebie tę adopcję i rozmowy tel?
  25. Nie ma co baby zmuszać, bo zazwyczaj nic dobrego z tego nie wynika. Odwlecze się w czasie najwyżej. Smutne to
×
×
  • Create New...