Zanim zaadoptaowałam 10 - 12 letniego Staruszka, przyjęłam do swojego domu wtedy 3-4 miesięczną suczkę owczarka niemieckiego, wyrzuconą z samochodu do rowu jak śmieć.:mad: Wcześniej byłam włascicielką 3 jamniczek. Mam też kota i jako małe dziecko właśnie z kotami się wychowywałam. Nie należy polecać psa po dużych przejściach komuś, kto nie miał doświadczenia w codziennym wychowywaniu zwierzęcia.:shake: Zwierzęta "po przejściach" maja niestety w pamięci to, co z nimi wyczyniali zwyrodnialcy, którzy je wyrzucili.:angryy: Moja obecnie 5 letnia sunia, mimo, że trafiła do mnie jako 3-4 miesięczne szczenię, do dzisiaj jest wycofana i reaguje silnie lękowo! Są niestety blizny, ktorych najlepsza miłość nie wyleczy. to początkujących właścicieli całkowicie rozkłada! Przy oddawaniu okaleczonego psychicznie psa trzeba dokładnie uświadomić przyszłego własciciela o ogromie pracy, która go czeka. Lepiej dobrze nastraszyć, niz przecukrować.
Piotrze najpierw zostań właścicielem szczeniaka, bez głębokich ran w psychice, a może kiedyś....:lol: :lol: :lol: Wierzę, że ta pierwsza porażka nie zniechęci ciebie do pomagania zwierzakom.