nasza wolontariuszka miala go wziac... wtedy gdy przyjezdzala do niego zaczela brac inne psy na tymczasy. i tak w kolko jakiegos miala. jedna suczka zostala u nich, poniewaz uciekala przy kazdej probie w innym domu. poza tym nie ma "stalego" mieszkania... przez psy np musiała się przeprowadzic bo przeszkadzaly sasiadom. nie ma warunkow dla Mozarta - tak w skrocie