[quote name='Agata69']Sytuacja jest taka: opiekunką Marmusia jest pani basia. To dość niezamożna kobieta (emerytura, 14 kotów w domu, sterylizacje i karmienie kotów na osiedlu). Ona strasznnie przeżyła tą adopcję, zwłaszcza fakt , że tyle pieniędzy na to poszło i ona ma teraz zobowiązania. Myślę że nie zgodzi się na ponowną adopcję. Ona już zdecydowała, że kot zostaje w piwnicy i ona go karmi do końca życia. Ja nie mam wpływu na jej decyzję.[/quote]
Lepiej, żeby kot został w piwnicy niż żeby trafił na dobrą duszę, która da mu dom? Przecież to jest kociuch domowy, potrzebuje miętolenia, tłamszenia, drapania za uchem, spania w łóżku, kradnięcia ze stołu, ganiania o piątej nad ranem po śpiącym człowieku itp Komu tam będzie mruczał? Pchłom i pająkom?:shake: