Wandziu, wiem, że masz miejsce w sercu na sunieczkę, a Kajunia będzie z aprobatą uśmiechać się do Was zza Tęczowego Mostu.
My na cześć pierwszej, ocalonej w środku zimy suni, mamy od lat zawsze jeszcze małą psinkę. To tak, jakby Tamta nadal żyła...Wierzę, że cieszy się, że kolejna psia bida uratowana.